Archive

Archive for maj, 2009

Jak postrzegamy MLM?

Bardzo często, kiedy ktoś pisze do mnie w sprawie współpracy w MLMie, który prowadze, pada pytanie, co trzeba sprzedawać? Dziwi mnie też to dlatego, że przeważnie ludzie nie chcą być sprzedawcami. Tymaczasem MLM traktują jak
czysty handel.

Oczywiście sprzedawać towar można, ale stąd później biorą się ludzie, którzy twierdzą, że MLM nie działa. Dlaczego tak się dzieje? Bo zachowują się jak w tradycyjnym biznesie. A kiedy uda im się zrobić ogromną sprzedaż w jednym miesiącu, to jej powtórzenie w kolejnych graniczy z cudem, gdyż nie znajdują oni nowych współpracowników, a jedynie klientów.

Czy na tym więcj polega MLM? Widziałem w życiu MLMy w różnych branżach, od nieruchomościowych po kosmetyczne. Genrealnie w każdym sens jest jeden: Zbudować jak największą grupę współpracowników, tyle tylko, żeby nie patrzeć na nich jak na pracowników, bo i tak się również zdarza.

I rzecz bardzo ważna: robienie sztucznych obrotów własnymi zakupami nie zrobi z nikogo lidera. Bo tak jak sztuczny był obrót, tak samo sztuczny będzie awans na wyższy poziom.

Z tego co zdążyłem zauważyć, biznesy MLMowe największych w tej branży oparte są o zdrowe zasady i przede wszystkim o plan marketingowy firmy a nie o własne “wydaje mi się, że tak będzie lepiej”

Jak to jest z naszym działaniem…

Kiedy po praz pierwszy usłyszałem o programach partnerskich (były to Złote Myśli, jeśli dobrze pamiętam), byłem jeszcze uczniem. Dość mocno zaciekawił mnie ten sposób zarabiania pieniędzy. Główny powód był taki, że nie musiałem nigdzie chodzić, załatawiać żadnych dokumentów, no i przeprowadzać jakże ciekawe rozmowy w różnych urzędach :-)

Przyznam szczerze, że nawet nie posiadając żadnej strony, żadnych umiejętności, szło mi nawet nieźle. Było to jeszcze przed oficjalnym startem Złotych Myśli. I co było później?

Przestałem cokolwiek robić… licząc na to, że skoro mam już dość pokaźną grupę partnerów, pieniądze będą same wskakiwały do kieszeni. Miałem rację. Tyle, że efekty mojej pracy widać było przez dwa miesiące. Zarobiłem pierwsze pieniądze. Może nie majątek, ale zawsze coś.

Nie wiem sam dlaczego, zaprzestałem robić cokolwiek w kierunku dalszego rozwoju. Powstawało i powstaje bowiem coraz więcej Programów Partnerskich, gdzie można równie dobrze zarabiać pieniądze.

Po dłuższej przerwie powróciłem do swojego małego e-biznesu. W tym czasie “konkurencja” w postaci kolejnych partnerów znacznie wzrosła.  Sam osobiście nie znam osobiście nikogo, kto działałby w jakomkowliek PP, ani tym bardziej nikogo prowadzącego e-biznes. Zauważyłem to w sumie niedawno, że mimo, iż są programy, zrzeszające naprawdę dużo partnerów, to jednak tak naprawdę, śmiało można również dziś zacząć od niczego i z czasem zacząć generować pasywne pieniądze. Tym bardziej, że sądzę, że tak naprawdę cokolwiek robi jedynie 20%, z czego kolejne 20% ma już ustabilizowane dochody. Daje to w efekcie 4% ludzi, którzy działają. Reszta czeka i liczy, że może samo się cokolwiek zrobi.

Prawda jest taka, że tak jak w życiu, tak samo i tutaj, jeśli nic nie będzie się robić, to o efektach można zapomnieć. Przykłady ludzi, którzy zarabiają w PP są. Kwestia jest tylko taka, aby na początku robić cokolwiek mimo, że efekty są żadne lub bardzo słabe.

Branża przyszłości

Żyjemy dziś w czasach wielkich możliwości. Mimo że wielu z nas sądzi, że jest źle i że kiedyś bylo lepiej, to jednak sądzę, że nigdy wcześniej nie istniało tak wiele możliwości na zdobycie niezależności finansowej. Sądzę tak mimo tego, że tak dużo mówi się o kryzysie, w którym aktualnie podobno jesteśmy.

Mnogość możliwości powoduje czasem, że niekiedy nie wiadomo w co się zaangażować. Na pewno dobrze jest kiedy zaczynamy działać w branży, w której czujemy się dobrze a praca nie jest przykrym obowiązkiem.

Nie wszyscy jednak potrafimy wybrać odpowiedni temat. Co wtedy można zrobic? Najrozsądniej chyba jest posłuchać co ma do powiedzenia ktoś, kto potrafi po pierwsze wybrać obiecującą branżę, a po drugie samemu osiągnąć w niej sukces.

Taką postacią jest na pewno Paul Zane Pilzer. Nie mam zamiaru przybliżać tutaj historii jego życia, jednak istotną rzeczą, którą warto nadmienić, jest fakt, że pan Pilzer przewidział wiele zjawisk gospodarczych (na których m.in. zarobił wielkie pieniądze), w tym wielki kryzys instytucji depozytowo- pożyczkowych w latach 80 XX wieku.

Jakie są aktualne przewidywania pana Pilzera? Twierdzi on, że przemysł zdrowia, a więc wellness, to dziedzina, w której przewiduje największy rozkwit.

Czym jednak jest wellness?

Przemysł zdrowia to wszystko to, co związane jest z naszym zdrowiem, a więc z utrzymaniem go na najlepszym możliwym poziomie, począwszy od suplementów diety, a skończywszy na salonach SPA.

Pilzer również zangażowany jest dziś w przemysł zdrowia. Jest to dowodem na to, że jego słowa to nie jedynie teoretyzowanie, gdyż swoimi działaniami potwierdza to o czym mówi. Myślę więc, że te przewidywania będą w stanie pomóc w doborze biznesu, w który warto się zaangażować, niezależnie od tego czy będzie to MLM (Tahitian Noni Juice, Nutrilite czy Akuna) czy też po prostu firma jednoosobowa.

Kontynuacja sekretu

Dziś rano dostałem maila od Kasi Szafranowskiej z Synergii. Sam tytuł już mnie zaciekawił. Brzmiał on: “…lepszy niż Sekret?”

Co prawda domyśliłem się od razu że mowa jest o głośnym filmie Rhondy Byrne. Kiedy przeczytałem maila i zajrzałem na stronę, domyśliłem się dlaczego ten film określany jest jako kontynuacja “Sekretu”.

Główni aktorzy to bowiem ludzie, których można poznać w “Sekrecie”. Dla zainteresowanych pozostawiam narazie link do strony, na której można zobaczyć trailer “The opus” (taki jest tytuł):

http://katarzyna.m.auxilium.pl/9535/270/043fae1a8

Jedynie dwie rzeczy…

… mogą znacznie przyśpieszyć drogę do niezależności finansowej.

Być może wydaje się to dziwne, ale taka jest prawda. Jedynie dwie czynności mogą sprawić, że dosłownie każdy może stać się osobą niezależną finansowo.

Na początek warto jest się zastanowić, czym ta niezależność jest. Dla mnie osobiście jest to stan, gdzie dochód pasywny przewyższa koszty związane z codziennym życiem.

Co jednak z czynnościami, które mogą przyśpieszyć osiągnięcie takiego stanu? O tym świetnie opowiada Sebastian Schabowski. Aby przekonać się o czym jest mowa, odsyłam najpierw do ankiety, którą należy wypełnić, aby obejrzeć 15- minutowy film.

Optymalizacja życia c.d.

Poznałem dwa kolejne filmiki kursu na temat optymalizacji życia.

Tak jak myślałem i pisałem wcześniej kurs Sebastiana Schabowskiego i Pawła Sygnowskiego jest naprawdę wart polecenia. Komu można polecić kurs? Generalnie każdemu komu zależy na osiągnięciu w życiu czegoś więcej niż ma większość. Dla każdego kto też nie chce narzekać na brak pieniędzy i wziąć sprawy w swoje ręce.

Można jedynie życzyć wszystkim, którzy zainteresują się tym kursem, aby skorzystali z niego w pełni i osiągnęli niezależność finansową :-)

Optymalizacja życia

Przyzwyczaiłem się do tego, że przeważnie maile od Tomasza Urbana zawierają cenne informacje. Ostatnio nie było inaczej.

W ramach newslettera Gazetki Kreatywnej otrzymałem wiadomość o kursie Sebastiana Schabowskiego i Pawła Sygnowskiego  na temat OPTYMALIZACJI ŻYCIA.

Zapisałem się więc bez wahania. Między innymi dlatego, że Sebastian po prostu wie o czym mówi o czym przekoanałem się już nie raz.

Paweł Sygnowski to autor wielu wartościowych ebooków w Złotych Myślach.

Nie muszę chyba zaznaczać, żekurs Panów Schabowskiego i Sygnowskiego jest po prostu świetny. Co prawda obejrzałem dopiero jeden z filmików, lecz już na jego podstawie mogę polecić go każdemu, kto chce zmienić swoje życie.