Archive

Archive for lipiec, 2009

PP i MLM w jednym

lipiec 29th, 2009 No comments



Dzięki blogowi Marcina Godlewskiego dowiedziałem się o nowym programie partnerskim Michała Jankowiaka MasterMindSystem. Produkty są z zakresu rozwoju osobistego w cenie, która pozwala większej liczbie ludzi uczyć się własnego rozwoju, bo jak wiadomo nie każdy może pozowlić sobie na szkolenia z zakresu NLP.

Nic nie byłoby w tym może aż tak nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że system wynagrodzeń jest ściągnięty z MLMu. Daje to każdemu szansę na wygenerowanie dochodu pasywnego od znacznie większej liczby partnerów niz w tradycyjnym PP, gdyż nie mamy płacone tylko z jednego lub dwóch poziomów. Dla tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej odsyłam na stronę MasterMindSystem

Czy tradycyjna edukacja wystarcza?

lipiec 26th, 2009 No comments

Znaczna większość osób bardzo wielką uwagę zwraca na edukację. Mam na myśli oczywiście tradycyjne szkoły i uniwersytety. Większość myśli o tych szkołach jedynie w kategorii trzech “Z”. Zakuć, Zdać, Zapomnieć. Po co? Aby uzyskać świstek, który będzie wspaniałą przepustką do wymarzonej pracy. A jeśli w danym temacie pracy nie będzie to przecież znajdzie się w innym bo jest już papier.

Przerażające jest według mnie takie myślenie. Dużo razy miałem okazję usłyszeć taki sposób rozumowania od rodziców. Wykładają oni naprawdę spore pieniądze na edukację dzieci tylko po to aby uzyskały one papier, że skończyły taką a taką szkołę.

Na pewno wiedza z tradycyjnych szkół jest przydatna. Nie wszystko być może ale jest. Niestety większość myśli, że na tym kończy sie ich nauka. Później, kiedy mają już własne życie, oczywiście chcą być majętni. Jednocześnie tradycyjny sposób edukacji nie przygotował ich do bycia przedsiębiorcą a jedynie pracownikiem. Poza tym bardzo wiele osób wychodzi ze szkół pełna obaw. Boimy się zaangażować we własny biznes, czymkolwiek miałby on być.

Tymczasem jedynie własny biznes może przynieść dochód pasywny. Jeżeli bowiem ma się nad sobą szefa to bardzo wątpliwe jest aby ów szef był zainteresowany naszym bogactwem. Najpierw interesują go jego pieniądze i jeśli sami nie mamy własnych planów na życie to plany naszego szefa na pewno nie uwzględniają naszej osoby w sposób priorytetowy.

Mój wniosek jeśli więc chodzi o pracę na etacie jest taki, że NIE MA DOBREJ PRACY, bo każda jest swego rodzaju więzieniem. Oczywiście, że są też ludzie, którym to pasuje. Nie krytykuję ich. Mówię tylko, że wolności osobistej nie da się osiągnąć pracą dla kogoś.

Poza tym to co wynieśliśmy ze szkół nie pozwala nam założyć własnego biznesu, bo takiej wiedzy nie zdobyliśmy. Z drugiej strony to nic dziwnego skoro nauczyciele a na pewno ich przeważająca większośc od zawsze jest pracownikami. Trudno więc aby mogli nam przekazać wiedzę, dzięki której można rozwijać swój własny biznes.

Jak więc wynika z tego co wyżej napisałem, dochód pasywny a co za tym idzie wolność finansowa jest możliwa dla każdego. Pod warunkiem, że nie zamkniemy się na nową wiedzę. Wiedzę ludzi, którzy w praktyce sprawdzili to o czym mówią i osiągnęli sukces we własnych branżach.




Idealny biznes

lipiec 22nd, 2009 No comments

Bardzo często można spotkać się z postawę oczekującą aż nadarzy im się idealna okazja ku zrobieniu biznesu. Jednym słowem oczekujemy aż w końcu znajdziemy idealny biznes, który przyniesie nam oczekiwany ekwiwalent pieniężny.

Warto jest jednak zastanowić się, czy coś takiego jak idealny biznes istnieje. Jeżeli bowiem można byłoby się zapytać wszystkich ludzi, czym powinien się charakteryzować idealny biznes, to zdecydowanie nie uzyskalibyśmy dwóch takich samych odpowiedzi.

Można jednak wymienić punkty, które pozwolą przynajmniej w przybliżeniu określić jak taki biznes powinien wyglądać. Osobiście spotkałem listę takich punktów w książce Andre Blancharda “Twoja niezależność finansowa”. Oto one:

  1. Idealny biznes nakierowany jest na rynek całego świata; nie zaspokaja potrzeb wyłącznie jednego sąsiada, pojedyńczej miejscowości czy dzielnicy (innymi słowy: ma ogromny rynek zbytu).
  2. Idealny biznes wytwarza produkt stałego zapotrzebowania. Oznacza to, że ludzie będą go nabywać bez względu na cenę.
  3. Idealny biznes wymaga niewielkiego nakładu pracy; im mniej potrzeba ludzi, tym lepiej.
  4. Idealny biznes sprzedaje produkt, który zaspokaja ciągłe potrzeby ludzi. Nie jest to produkt, który można zastąpić innym lub obejść się bez niego.
  5. Idealny biznes ma niskie koszty, nie wymaga dużej lokaty, nie potzrebuje wielkiego serwisu, reklam, porad prawnych itp.
  6. Idealny biznes wytwarza produkt, który jest trudny lub nawet niemożliwy do skopiowania przez konurencję. To znaczy, że produkt jest unikatowy, zaprojektowany do specjanego użycia albo chroniony przez prawo lub patent.
  7. Idealny biznes nie wymaga olbrzymich nakładów pieniężnych ani wilkich inwestycji w sprzęt. Inaczej mówiąc: nie zamraża waszych pieniędzy.
  8. Idealny biznes to taki, który daje stały dopływ gotówki; wasze pieniądze nie są unieruchamiane pzrez umowy kredytowe.
  9. Idealny biznes nie podlega rządowym i przemysłowym regulacjom.
  10. Idealny biznes jest przenośny. Możecie go wziąć wszędzie, gdziekolwiek pójdziecie.
  11. Punkt decydujący: idealny biznes zawsze pozostaje ekscytujący, nawet gdy przewyższa wasze intelektualne i emocjonalne możliwości.

Każdy prowadzony przez nas interes można sprawdzić według tych punktów. Osobiście sądzę, że nie warto marnować czasu i szukać ideału. Nie jest istotne czy Twoim biznesem będzie firma w internecie, działanie oparte o programy partnerskie, MLM czy zarabianie na giełdzie lub nieruchomościach. Może to być również po prostu sklep, który prowadzisz. Ważne aby Twój biznes był odpowiedni dla Ciebie. Im dłużej będziesz bowiem szukał ideału tym więcej czasu zmarnujesz. Nic poza tym, bo nawet jeśli faktycznie stwierdzisz, że w końcu znalazłeś to czego szukałeś, to na 100% znajdzie się ktoś kto Ci powie, że Twój biznes jest niewiele warty. To jednak jak podejdziesz do krytyki innych zależne jest tylko i wyłąćznie od Ciebie :)

Jedynie 6 osób.

lipiec 20th, 2009 2 comments

Powodzenie w życiu i osiąganie celów, wspaniałe wycieczki, ładne domy i nowe samochody to rzeczy, o których marzy większość z nas. Jedni tylko marzą, inni próbują coś robić, jednak po pierwszych niepowodzeniach odpuszczają, natomiast jeszcze inni walczą do końca i osiągają to co sobie zamierzyli.

Nie da się więc ukryć, że kluczową sprawą jest działanie. Bez tego nawet najwspanialsze cele pozostaną marzeniami. Osiągnięcie sukcesu to jednak wiele czynników, które wpływają na to jak szybko go osiągamy.

Jednym z kolejnych jest nasze otoczenie. Najbliższe, te, z którym spędzamy najwięcej czasu. Kiedyś usłyszałem, że właśnie 6 osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu to Twoja przyszłośc. Jak to należy rozumieć? Te 6 osób i ich osiągnięcia oraz sposób w jaki żyją wyznaczają Twoje życie.

Nie mówię, że to oni są winni, że na przykład nie wiedzie Ci się w życiu. To Ty dobierasz ludzi, z którymi spędzasz czas. Jeżeli chcesz być niezależnym finansowo, to spędzaj go z tymi, którzy to osiągnęli a nie z kimś kto wiecznie narzeka na brak pieniędzy.

To może wydać się na początku trudne bo ciężko jest zrezygnować z tych przyjemnych spotkań w barze lub wspólnego oglądania meczów. Czy jednak tak spędzany czas sprawia, że coś zmieniło się w Twoim życiu?

Kontakt z tymi samymi ludźmi jest również hamujący dla Twojej kreatywności. Trudno Ci wpaść na nowy pomysł, który mógłby dla Ciebie np. przynosić pasywne pieniądze.Ty może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale tak właśnie jest.

Aby więc zmienić swoje życie na lepsze, musisz pomyśleć o tym czy sposób myślenia osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu jest odpowiedni dla osiągnięcia Twoich celów. Jeżeli nie to musisz pomyśleć o tym aby poznać ludzi, którzy taki właśnie sposób myślenia mają a najlepiej, jeśli osiągnęli to co ty chcesz mieć.

Co natomiast z dotychczasowymi znajomymi? Nie mówię, że masz się od nich odwracać ale na pewno powinieneś ograniczyć czas, który z nimi spędzasz. No chyba, że jak powiedziałem wcześniej, odpowiada Ci to wszystko co osiągnęli Twoi najlepsi znajomi. Nic w tym złego ale nie szukaj później winnych, że nie masz tego czy tamtego.

Naucz się grać w obronie

lipiec 15th, 2009 No comments

Nie będzie tutaj mowy o grze w piłkę nożną czy koszykówkę. Nie będzie w ogóle mowy o sporcie.

Grą w obronie nazywam oszczędzanie. Sam tego nie wymyśliłem ale kiedyś gdzieś przeczytałem (nie pamiętam gdzie) i sposobało mi się ot sformułowanie.

Dlaczego sądzę, że oszczędzanie jest sprawą istotną?

Bo sposób myślenia bardzo wielu ludzi oraz nawyki związane z wydawaniem pieniędzy są czasamia wręcz przerażające. Tym bardziej jest tak według mnie dlatego, że ludzie nie dostrzegają jak czasami po prostu WYRZUCAJĄ pieniądze. A wiadomym jest, że znaczna większość chce być bogata. Nie ma w tym nic absolutnie złego. Wręcz przeciwnie. Wiąże się to oczywiście z wygodą posiadania tego wszystkiego co chcemy mieć i żyć tak jak mamy ochotę.

Sam proces bogacenia się nie polega jedynie na zarabianiu ale również na oszczędzaniu właśnie. To nawyki związane z wydawaniem pieniędzy są bardzo istotne w tym procesie. To właśnie wydawanie pieniędzy na takie a nie inne cele sprawia, że większość z nas marnuje mnóstwo gotówki.

Z reguły nie przywiązujemy wagi do tego, że kupujemy zbędne w danej chwili gadżety. Kiedy jednak mamy okazje zainwestować pieniądze, to obawiamy się, że możemy je stracić.

Czy jednak kupno nowego 42′ TV jest bardziej opłacalne? Owszem, jakość obrazu i dźwięku są kuszące ale czy to przyczyni się pozytywnie do tego aby zarabiać więcej? Czy nałogowe kupowanie choćby tanich ubrań jest tak konieczne? Owszem, nasz wygląd mówi o nas wiele ale czy odłożenie zakupu nowych butów o miesiąc w zamian za dokształcenie się dziedzinie np. finansów nie będzie mądrzejszym posunięciem?

Takich pytań można stawiać wiele. Najważniejsze to zdać sobie sprawę z tego co jest w danym momencie zakupem niezbędnym a z czym możemy poczekać.

Taki sposób myślenia i działania może pomóc w naprawieniu własnych środków. Dla przykładu 100zł wydane na rzecz w danej chwili zbędną jest po prostu wyrzucone. Ta sama kwota może przynieść z powodzeniem drugie tyle jeżeli odpowiednio się ją zainwestuje.

O sposobach inwestycji nie chcę tutaj dużo mówić. Metod jest wiele. Może to być giełda dla przykładu. Ważne aby zdać sobie sprawę, że wyrzucając owe 100zł tak naprawdę tracimy drugie 100zł, które można było dzięki odpowiednim instrumentom zarobić.

Wszystko tak jak wspomniałem to kwestia naszych nawyków a te można z powodzeniem zastąpić innymi, nowymi.

Również często małe kwoty do nas nie przemawiają. Wydanie nawet 20zł na coś czego nigdy nie będziemy używać nie stanowi dla nas generalnie żadnej straty. Ciekawe jest jednak czy ktokolwiek owe 20zł podarłby i wyrzucił do kosza? Jestem na 100% pewny, że nie. Tymczasem tak właśnie się dzieje. Nie bezpośrednio ale przez zbędne zakupy. Takie właśnie małe kwoty zebrane razem mogą stanowić pokaźną sumę na koniec miesiąca.

A przecież nawet 20zł może być dobrą inwestycją. Jeżeli np. za taką kwotę zdobędziesz informację jak oszczędzać każdego miesiąca powiedzmy 200zł to zwrot z inwestycji w skali jednego tylko miesiąca wynosi 1000% !!!

Na koniec chciałbym podkreślić jeszcze jedną ważną sprawę. Oszczędzanie, o którym piszę to nie skąpstwo i szukanie oszczędzenia 20 groszy, gdy mamy zapłacic 5zł. Mówię tutaj o wydawaniu mniejszej kwoty niż zarabiamy. To wydaje się normalne ale większośc tego nie robi.

Kiedy nawet jednak uda nam się wydać mniej to zachowane pieniądze nie inwestujemy w obawie przed stratą. Cóż, to już są indywidualne decyzje każdego z nas z osobna. Jestem jednak przekonany, że dzięki zmianie nawyków co do wydawania pieniędzy i nauczeniu się ich mądrego inwestowania, każdy mógłby zacząć generować coraz większy pasywny dochód. Wybór narzędzia do tego celu jest oczywiście sprawą prywatną.




Zmiana w giełdowym pp

lipiec 14th, 2009 No comments

Dopiero co niedawno pisałem na temat PP, w którym można ładnie zarobić już dzięki jednemu poleconemu, bo aż 600 zł
a okazuje się, że wprowadzone zostały pewne zmiany. Koszt szkolenia zmniejszył się z 6000 zł do 4500 zł z racji zmiany liczby dni szkoleniowych z 3 na 4.

Pierwsze co pomyślałem, to fakt, że pewnie prowizja spadnie na 450zł, co i tak nie byłoby niczym tragicznym. Okazało się jednak, że prowizja pozostała bez zmian. Dla osób, które chciałyby sfinansować owe szkolenie z zarobionych w tym PP pieniędzy to dobra informacja, gdyż potrzeba teraz nie 10 a 8 poleconych klientów :-)

600zł za poleconego

lipiec 10th, 2009 No comments

Na ten program partnerski trafiłem trochę przypadkiem. Kiedy jednak poznałem temat, to stwierdziłem, że jest to całkiem niezła okazja aby zarobić podwójnie. Dlaczego?

Bo program wynagradza ludzi, którzy z naszego polecenia zapiszą się na szkolenie dotyczące zarabiania na giełdzie.

Organizatorem szkolenia jest Łukasz Milewski, którego “poznałem” poprzez jego świetnego ebooka “Czas na zmiany”. Już w niej dowiedziałem się, że jednym ze źródeł dochodu Pana Milewskiego jest właśnie giełda. Widać, że swoją wiedzą chce się właśnie podzielić.

Jak więc można na tym programie skorzystać podwójnie?

Szkolenia kosztuje 6000zł za 4 dni. Czy to dużo? To zależy dla kogo. Dla mnie jeszcze tak choć nie ukrywam, że zwrot z inwestycji może być naprawdę spory, gdyż może przynieść niezależność finansową.

Jak więc można za darmo wziąć udział w szkoleniu? Poprzez polecanie szkolenia innym. 10 osób, które zapiszą się na szkolenie dają pieniądze, za które możesz na nie wejść. Jak więc widać zarabiasz z PP (nikt nie każe Ci zakończyć promocji na 10 kientach :-) ) a po drugie zdobywasz wiedzę, która pozwala Ci zarabiać pasywnie. I co najważniejsze uczysz się od praktyków.

Nie oczekuj perfekcji

lipiec 6th, 2009 No comments

Łatwo da się zauważyć, że bardzo wiele osób, zanim obierze drogę do budowania własnej niezależności finansowej, chce aby wszystko czego się podejmą było perfekt. Zarówno biznes, oni sami jak cały przebieg działalności odbywał sie bez najmniejszych problemów.

Czy taka sytuacja może mieć w ogóle miejsce?

Moim zdaniem perfekcjonizmu nie da się osiągnąć. Można do niego dążyć (a nawet trzeba) i cały czas ksztsałcić się w kierunku, który obraliśmy za nasz biznes. Można być świetnym w danym temacie. Można mieć również tytuł doktora. Nie oznacza to jednak, że w dalszym ciągu nie można pogłębiać swojej wiedzy. Gdyby tak było, to ludzie przestaliby się dalej rozwijać, bo przecież byliby juz idealni i dalszy proces rozwoju byłby niemożliwy z racji ich perfekcjonizmu.

Dlaczego w ogóle piszę o tym?

Bo ludzie za dużo uwagi skupiają na tym, czego nie wiedzą i na czym się nie znają zamiast zacząć działać. Wiele pomysłów biznesowych na pewno w ten sposób przyszło i odeszło. Działo się tak i nadal będzie właśnie dlatego, że chcemy być perfekt. Sądzę jednak, że działanie i chęć do ciągłego rozwoju sprawiają głównie to, że ludzie osiągają sukces a ciągłe rozmyślanie o idealnym biznesie może przynieść jedynie … stratę czasu.

52 zamiast 50-ciu

lipiec 3rd, 2009 No comments

Prowadzenie własnego biznesu i dążenie do finansowej wolności wymaga poświęcenia swojego czasu. I nieważne czy decydujemy się na własną działalność czy na MLM. Dla mnie sensowne rozwiązanie jest oczywiście takie, w którym w miarę tego jak rozwijamy nasze przedsięwzięcie, pracy nam ubywa a nie przybywa. Nasze dochody rosną i kiedy pasywny dochód, jaki generujemy z naszego biznesu jest wystarczająco duży (każdy ma swój pułap :-) ) to nasze zaangażowanie zależy już od nas samych. Albo pracujemy nadal albo usuwamy się i realizujemy marzenia o podróżach, oraz innych celach, które mieliśmy w głowie zaczynając swoją działalność.

Dla mnie jest rzeczą oczywistą jest, że na początku należy więc poświęcić najwięcej czasu. Czasu potrzebnego na naukę nowych rzeczy oraz na działanie. Przy MLMowym modelu biznesu bardzo fajnie można to zaobserwować. Początki są z reguły mało obiecujące. Potrzebny jest pewien czas aby biznes się rozpędził. Sam się oczywiście nie rozpędzi. Należy więc włożyć swój czas. Często wiąże się to z tym, że w pierwszym okresie nie ma możliwości ani czasu na to aby spędzić tradycyjne 2-tygodniowe wakacje nad morzem. To właśnie jest jeden z powodów, dla których ludzie nie podejmują się tego aby mieć własny biznes.

Czy jednak te 2 tygodnie wakacji warte są tego aby ciągle brakowało nam na to na czym nam zależy?  Ja sądzę, że warto je poświecić aby później móc cieszyć się wolnością. Dla większości jednak nie jest to takie proste.

Sprawdza się więc tutaj powiedzenie, że “Większość ma rację a reszta zarabia pieniądze” :-)

Chcieć za wszelką cenę

lipiec 1st, 2009 2 comments

Kiedy zaczynasz jakikolwiek biznes, w którym będziesz potrzebował współpracowników, to raczej bardzo prawdopodobne, że bardzo będziesz pragnął pozyskać do swojego biznesu jak najwięcej partnerów w jak najszybszym czasie.

Na początku jest to dobra postawa. Z czasem jednak, kiedy nowych partnerów nie widać, zaczynasz robić wszystko aby niezależnie od tego z kim masz do czynienia, podpisać umowę. Najlepiej widać to na przykładzie MLM.

Mimo tego, że ludzie mają możliwość wybory swoich partnerów to jednak sponsorują wszystkich. którzy zdecydują się podpisać umowę.

Czy takie postępowanie jest dobre. Przede wszystkim chyba jeśli Twój przyszły partner zauważy, że Ty go bardzo potrzebujesz, to bardzo możliwe, że pomyśli iż wplątujesz go w jakieś oszustwo.  Nawet jeśli tą metodą znajdziesz swoich partnerów, to wraz z nimi nie zbudujesz swojego pasywnego dochodu.

Co więc powinieneś zrobić?

Przede wszystkim powinieneś być szczery i nie manipulować. Po drugie nie możesz pokazywać, że ten człowiek jest dla Ciebie niezbędny. Już sama postawa sprawia, że Twój rozmówca podchodzi do Ciebie inaczej. Po trzecie  powinieneś wybierać odpowiednich ludzi do swojego biznesu. Nie może to być każdy. I nieważne czy prowadzisz biznes MLM czy  inny. Nie każdy będzie sprzyjał Twojemu biznesowi. Warto więc dobrze przypatrzeć się z  kim masz współpracować i nie robić wszystkiego za wszelką cenę.

Myślę, że postępując zgodnie z tym co napisałem wyżej, Twój biznes ma dużą szansę na wspaniały rozwój a Ty na to aby zbudować bardzo przyjemny dochód pasywny.