Home > Własny rozwój, Zacznij zarabiać > Pasywnie czy aktywnie?

Pasywnie czy aktywnie?

Zastanawiające jest to, że większość osób wybiera aktywny sposób zarabiania pieniędzy. O co mi chodzi? Aktywny sposób to taki, w którym bez aktywności nie ma wypłaty. Czy jest to samozatrudnienie czy etat, sytuacja wygląda podobnie.

Zastanawiałem się ostatnio dlaczego tak właśnie jest. Doszedłem do wniosku, że brakuje nam po prostu cierpliwości.

Wiem czym jest etat i jak czasami trzeba ciężko pracować za pieniądze, które mogą nie wystarczyć do kolejnej wypłaty. Druga sprawa to taka, że minimum 40 godzin tygodniowo przeznaczamy na pracę. Mówię minimum bo samozatrudnienie pochłania czasami dwa razy więcej.

Dopóki jednak nie mamy pasywnych pieniędzy, to jesteśmy niewolnikami. Może nie wygląda to tak jak tradycyjnie miało to miejsce w przeszłości ale jesteśmy uwiązani z daną pracą i boimy się, że ją stracimy, czasem zgadzając się na wręcz śmieszne wynagrodzenie.

Dlaczego więc tak niewiele osób bierze sprawy w swoje ręce? Bo większość podświadomie przyjmuje, że za miesiąc będzie wypłata od pracodawcy, natomiast kiedy zaczynamy tworzyć własny biznes i nieważne czy będzie to nasz biznes tworzony od podstaw, czy np. MLM z myślą o pasywnym zarabianiu w perspektywie przyszłości, to prawda jest, że efektów czasami nie widać przez pewien okres. Przez ten okres na pewno trzeba ciężko pracować, żeby później nie pracować wcale.

Tego jednak obawia się większość z nas. Sam również miałem i nadal czasem mam podobne obawy, że coś może nie wyjść. Czy jednak nie warto podjąć wyzwanie. Jeżeli tego nie zrobisz Ty czy ja to tak naprawdę za pewien czas można tego bardzo żałować.

Dlatego też najlepszą motywacją (moim zdaniem) jest zdanie sobie sprawy z tego, że jeżeli aktualne zajęcie nie daje zadowalających efektów, to za 5, 10 czy 15 lat również ich nie da. Owszem, dojście do pasywnych zarobków, które pokrywać będą wszelkie potrzeby może zająć pewien czas. Z tym właśnie jest największy problem w myśleniu większości ludzi. Świadomość tego, że nie da się czegoś zrobić za miesiąc sprawia, że nie podejmujemy wyzwań.

Sam rozpocząłem pewien czas temu działania zmierzające do osiągnięcia pasywnego dochodu. Wiem, że zmierzam w tym kierunku i że osiągnę ten cel. Przez ten blog chcę również aby jak najwięcej osób odnalazło swoje narzędzia i metody aby osiągnąć to samo.

Jedyną kwestią jest decyzja a później działanie. Bez tego nic się nie zmieni :)

  1. Anna Zagórska
    październik 27th, 2010 at 21:55 | #1

    No nie do końca tak jest! Ludzie nie podejmują zmian nie dlatego że boją się ciężkiej pracy bez efektów w początkowym okresie tylko dlatego, że rozpoczynając coś nowego trzeba mieć z czego żyć w tym czasie. Ilu przeciętnych Polaków ma oszczędności? Czasem nawet 200 – 300 zł inwestycji w nowy biznes to dla niektórych zbyt duża kwota, a pracując najemnie często trudno pogodzić pracę, zobowiązania rodzinne i nowe wyzwania. Wiem to niestety z własnego doświadczenia. Od dwóch lat próbuję wdrożyć coś nowego. Nie powiem – wiele się nauczyłam w tym czasie i nie uważam go za stracony, ale w takim tempie efekty finansowenie nie przyjdą szybko. Rozwój osobisty to ważna sprawa, ale rachunki trzeba zapłacić w tym miesiącu a nie za pół roku. Myślę też, że ludzie z natury rzeczy boją się nieznanego. Łatwiej mimo wszystko pójśc do nielubianej pracy i ponarzekać niż wyjść ze strefy komfortu i zrobić coś totalnie odmiennego niż zwykle.
    pozdrawiam
    Anna

  2. sierpień 20th, 2011 at 13:47 | #2

    zgadzam się z Anną, ludzie mają różne sytuacje, mają opłaty, kredyty np. hipoteczne, inne zobowiązania i nie rzadko jedną pensję, a w większości biznesów niestety na początku jest więcej kosztów niż jakichkolwiek dochodów, dużo czasu potrzeba również poświęcić na szkolenia, dlatego większość zaczyna swoje “biznesy” jako coś dodatkowego, po godzinach pracy i jeżeli ktoś jest wystarczająco wytrwały to w końcu zacznie zarabiać…

  1. No trackbacks yet.