Jeżeli chcesz zarabiać konkretne pieniądze, to dobrze byłoby wiedzieć skąd one się biorą. Kiedy zobaczyłem ten film. zrozumiałem, że system, który mamy dookoła tak naprawdę ciągle nas oszukuje.
Czy należy z nim walczyć? Nie wiem czy ma to sens. Ale na pewno sens ma poznanie prawdy na temat odsetek i ogólnie tematu pieniędzy. Kiedy już znasz jakąś prawdę to wiesz czego unikać aby nie wpakować się w kłopoty. Podobnie jest z pieniędzmi. Jeżeli wiesz skąd się biorą i jaki system jest użyty do tego to będziesz wiedział co robić aby nie zostać bez grosza.
Nie mam zamiaru podawać w tym wpisie metody na określanie własnych celów. Są w tej kwestii ludzi tacy jak Brian Tracy, którzy potrafią wyjaśnić to dużo lepiej.
Chodzi mi o inny aspekt tej sprawy. Minimum 50% osób, które usłyszą “Zapisz swoje cele” od osób godnych zaufania z racji swoich osiągnięć, nie zrobi tego. Osobiście przyznaję się, że w moim przypadku minęły około 4 lata zanim spisałem swoje cele.
Nie mówię, że później wszystko co napisałem osiągnąłem ale to był znak, że coś robię nie tak albo za mało się staram.
Jestem więc przekonany, że w wielu przypadkach to obawa przed przyznaniem przed samym sobą, że “byłem leniem” jest powodem, dla którego większość z nas nie spisze po prostu na kartce własnych celów.
Dobrze jest zrobić tak jak sam to kiedyś usłyszałem: usiądź w spokoju, niech nikt Ci nie przeszkadza przez najbliższą godzinę, nie jedz, nie pij, nie pal, po prostu usiądź i zacznij pisać. To jeden z lepszych sposobów aby określić dokąd zmierzasz. Jeżeli bowiem nie wiesz jaką kwotę chcesz zarabiać co miesiąc, to trudno Ci do niej zmierzać.
Jak nie masz mapy a wchodzisz na dany teren pierwszy raz to jest prawie pewne, że się zgubisz. Tutaj więc mapę tworzysz sam i dobrze byłoby żebyś stworzył ją najszybciej, wtedy będziesz wiedział jak i kiedy osiągniesz swoje cele.
Bardzo często spotykam się ze stwierdzeniem “nie mam na to czasu”. Przyznaję bez bicia, że sam często też tak mówiłem ale staram się to ograniczyć i faktycznie aktualnie już nie popełniam tego błędu.
Dlaczego o tym piszę?
Bo zauważyłem na własnym przykładzie, że wtedy kiedy faktycznie w ciągu dnia nie mam za wiele wolnego czasu, to robię w kierunku osiągnięcia dodatkowego dochodu (który docelowo ma być pasywnym dochodem z kilku źródeł) najwięcej.
Kiedy bowiem przychodzi dzień wolny jak sobota czy niedziela, to łapię się na tym, że robię albo tyle samo albo jeszcze mniej niż w dni robocze. Większość czasu spędzam na bezcelowym przeglądaniu internetu.
Podobną sytuację zauważyłem u kilku osób, które bardzo namiętnie przyznawały się do braku czasu Kiedy bowiem zobaczyłem czym się zajmują w wolnych chwilach, to zrozumiałem, że genralnie każdy ma na tyle wolnego czasu aby móc choć trochę każdego dnia zrobić aby polepszyć jakość swojego życia.
Najgorzej jest zacząć aby wyrobić sobie nawyk bo przecież oglądanie seriali w TV to też nawyk, który również wymagał treningu Jeżeli bowiem wyrobisz sobie jakikolwiek nawyk i np. będzie to marnowanie czasu na jakiejśc czynności, która nic nie wnosi, to trudno jest przyznać samemu przed sobą, że faktycznie ten czas marnujesz i z czystym sumieniem stwierdzasz, że nie masz nawet 1 godziny w ciągu dnia aby zrobić coś w kierunku poprawy własnego życia.
Warto jest przeanalizować własne czynności a wtedy może się okazać, że wcale z tym brakiem czasu nie jest tak najgorzej
Niedawno zdałem sobie sprawę z tego, że tak naprawdę wszyscy zmierzamy do osiągnięcia dochodu pasywnego. O czym mówię? O… emeryturze. Co by o niej nie mówić to jest to pasywny dochód, gdyż w czasie jej otrzymywania nie musimy nic robić.
Kluczowe pytanie jakie jednak należy sobie zadać, to takie, czy czas jaki musimy w to włożyć jest proporcjonalny do otrzymywanych pieniędzy?
Oczywiście jest to jakaś tam suma pieniędzy, ale mało kiedy można spotkać kogoś, kto jest zadowolony ze swojej emerytury. Nie oceniam w tym momencie ZUSu ani rządu ani nikogo za to, że jest jak jest. Po prostu warto jest sobie postawić pytanie: Co mogę zrobić aby wygenerować dodatkowe źródło dochodu?
Możliwości jest wiele i jestem przekonany, że odpowiedni wkład w okresie 5 lat może dać dużo większe pieniądze, niż te, które otrzymamy kiedy w końcu doczekamy się wieku emerytalnego Jedyną kwestią jest podjęcie decyzji i DZIAŁANIE.
Dla mnie osobiście sam fakt tego, że jak widzę za pieniądze na emeryturze można jakoś…wegetować jest już sporą dawką motywacji do działania. Poza tym wątpię, żebym mógł w ogóle doczekać swojej emerytury, widząc co się wokół dzieje, dlatego też sądzę, że lepiej jest zacząć jak najszybciej działać w celu budowania źródeł własnego dochodu pasywnego niż oczekwiać, że może ktoś o mnie zadba.
Tak jakoś dziwnie się składa, że przeważnie kiedy zobaczymy, że ktoś z naszego grona, środowiska lub znajomych zaczyna zajmować się czymś czego nie robi większość, to staje się obiektem krytyki, kpin lub innych negatywnych emocji, które przeważnie w końcu wygrywają i ten ktoś lub my sami zaczynami wątpić w to czy w ogóle to co robimy ma jakikolwiek sens.
Tak naprawdę to wszyscy walczymy o rację. Chcemy mieć słuszność w każdej sytuacji. Pytanie jest jedno: Kto tak naprawdę ma rację.
Załóżmy, że zajmujesz lub chcesz zająć się e-biznesem. Starasz się, uczysz ale na początku oczywiście efekty nie są zbyt imponujące. W tym właśnie zaczynają docierać do Ciebie głosy znajomych, przyjaciół czy rodziny. Ich zdanie przeważnie brzmi tak: “Daj spokój. Całe te zarabianie w internecie to ściema. Znajdź sobie lepiej jakąś pracę.”
Większość osób w tym momencie może zrezygnować ze swoich zamierzeń. Oczywiście e-biznes to tylko przykład, bo równie dobrze podobnie sytuacja wyglądać może np. kiedy zaczniesz uczyć się zarabiać na giełdzie.
Generalnie wszystko co zaczynasz robić a czego nie robi większość, spotyka się z krytyką. Wszystkie sposoby na to aby pasywnie zarabiać na pewno znajdą swoich krytyków. Ważne jest jednak to jak Ty do tego podchodzisz i jeżeli racja większości jest dla Ciebie Twoją racją, to musisz jedynie uzmysłowić sobie jedną istotną rzecz: Nie będziesz miał nic więcej ponad to co ma większość. Jeżeli Ci się podoba styl życia większości to jest OK. Jeżeli jednak nie to warto zastanowić się czy zwracać uwagę na to co mówi większość.
Bardzo spodobało mi się kiedyś pewne zdanie: “Większość ma rację a reszta zarabia pieniądze.” To, do której grupy Ty chcesz się zaliczać, zależy już od Ciebie
Już nie raz wspominałem o tym, że w każdych działaniach zmierzających do stania się osobą sukcesu, która ma zadowalający dochód pasywny, bardzo ważna jest motywacja. Jedni radzą sobie z tym lepiej, drudzy gorzej. W każdym razie jednak warto jest zawsze posłuchać ludzi, którzy mogą nam pomóc utrzymać poziom motywacji na wysokim poziomie.
Jedną z takich osób jest Witold Wójtowicz, autor dwóch świetnych publikacji w Złotych Myślach. Poniżej fragment jego wypowiedzi na temat motywacji: