Archive

Archive for grudzień, 2009

Czy wiemy jak dywersyfikować?

grudzień 30th, 2009 No comments

8 rozdział “Spisku bogatych” Roberta Kiyosaki porusza bardzo ciekawy temat. Otóż m.in. mówi on o dywersyfikacji. Jak już wspominałem na blogu proces ten polega na wytworzeniu kilku źródeł pasywnego dochodu tak aby zabezpieczyć się przed “wyschnięciem” któregokolwiek ze źródeł.

Jak się okazuje, głównych dróg do inwestowania własnych pieniędzy jest 4. Z opisu Roberta Kiyosaki widać, że bardzo często sądzimy lub zostało nam wmówione, że inwestowanie zwłaszcza w aktywa finansowe pozwala nam dywersyfikować a tak naprawdę nic podobnego nie ma miejsca.

Gorąco polecam przeczytać ten rozdział zwłaszcza osobom, których głównym sposobem inwestowania własnych pieniędzy są m.in. akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne.

8 rozdział dostępny jest TUTAJ.

Dziwna prawda o podawaniu danych

grudzień 28th, 2009 No comments

Temat być może nie dotyczy samego zarabiania ale związana jest z ebiznesem. Jest sprawą jasną, że aby zapisywać ludzi na naszą listę adresową, która jest kluczowym narzędziem każdego ebiznesu, to minimum, które ludzie muszą podać jest e-mail. Oczywiście można prosić o więcej danych w zależności od tego co chcemy wiedzieć o naszych subskrybentach.

Sam na początku prosiłem o adres email, imię i nazwisko ale na szczęście życzliwe mi osoby wyjaśniły mi, że jeżeli nazwisko nie jest mi potrzebne, to lepiej żebym zrezygnował z tego i pozostawił jedynie adres email i imię, potrzebne do personalizacji wiadomości.

Tak też zrobiłem, bo przede wszystkim bardzo często okazywało się, że ludzie wpisywali w polu nazwisko np. “aaa” a czasami i zdarza się to teraz, ludzie boją podać się nawet swoje imię. Oczywiście nie neguję tego bo powodów do obaw jest na pewno wiele choć w przypadku imienia jest to tylko kwestia personalizacji.

Co jednak okazało się po przeprowadzeniu badań?

Otóż celowo stworzono profil jakiegoś mężczyzny, który miał za zadanie wydobyć informacje personalne o swoich rozmówcach. Wydawać by się mogło, że będzie to trudne zadanie. Okazało się jednak, że masa ludzi zachowała się całkowicie niezgodnie z tym co dzieje się w przypadku formularzy zapisu na listę adresową.

Zdarzały się przypadki, że bez większych problemów i dłuższych rozmów za pośrednictwem komunikatorów czy czatów, ludzie wysyłali nawet zdjęcia swoich dzieci, nie podejrzewając żadnego zagrożenia. Oczywiście to tylko badanie ale  w świetny sposób obrazuje nam nasze zachowanie.

Może wydawać się, że z zarabianiem a konkretniej w tym przypadku z ebiznesem ten przykład nie ma większego znaczenia. Myślę  jednak, że można wyciągnąć z tego ciekawe wnioski. Sądzę, że im mocniej akcentujemy jedynie, że coś sprzedajemy zamiast pokazać, że chcemy dać ludziom wartość i co za tym idzie, zbudować relację, to szansa na to, żeby chcieli zapisać się na konkretna listę, podając więcej danych niż tylko email i imię znacznie rośnie.

Categories: e-biznes Tags: ,

Prosument Club, czyli pasywne zarabianie.

grudzień 21st, 2009 No comments

Jak wiadomo internet daje wiele okazji na to aby zarabiać całkiem ładne pieniądze ale istnieje również masa programów, które za swój jedyny cel mają wyciągnąć pieniądze z ludzi. To głównie dzięki tym drugim podchodzimy bardzo sceptycznie do zarabiania w internecie.

Sam muszę przyznać, że parę lat temu miałem styczność z programami, gdzie być może nie zainwestowałem wiele ale również nic nie zarobiłem. Mojego portfela to może bardzo nie uszczupliło ale przede wszystkim nauczyło mnie, że obietnice wielkich pieniędzy w krótkim czasie bez absolutnie żadnego wysiłku są absolutnie bez pokrycia. Niby nic odkrywczego ale ciągle jakoś ludzi liczą na to, że im się uda a później pozostaje jedynie złość.

Klub, o którym chcę w tym miejscu napisać może wydawać się czymś podobnym. Może gdybym trafił na jego stronę przypadkiem i nie znałbym jego twórcy, określiłbym to jako kolejną stratę czasu i pieniędzy. Jest jednak o tyle inaczej, że osobą, która założyła klub jest… mój tato, więc takie wątpliwości nie mogą mieć miejsca.

Co daje klub? Przede wszystkim na samym początku trzeba zrozumieć jego główne założenie: “UDOSTĘPNIANIE I WSPÓŁPRACA”. Co oznacza tow praktyce? Otóż, w codziennym życiu płacimy za pewne rzeczy i nigdy nie będziemy mieli z tego tytułu żadnych profitów. Jako przykład posłużę się urządzeniem osmotycznym a więc urządzeniem, które oczyszcza w 100% wodę.

Nie jest tajemnicą, że woda, która jest w kranie nie nadaje się do picia. Nie chcę teraz o tym mówić i niczego udowadniać. Tak po prostu jest. W związku z tym urządzenie osmotyczne wydaje się być bardzo przydatnym w gospodarstwie domowym. Każdy kto chce może sobie założyć takie w domu. Miejsc, gdzie można je kupić jest co najmniej kilka w Polsce. Warto jednak zwrócić jeszcze uwagę na to, że co około pół roku należy wymieniać filtry, co sprawia, że oprócz kosztu samego urządzenia, co pół roku trzeba wydawać pieniądze na wymianę filtrów.

Niby nic nadzwyczajnego. Mamy czystą wodę, więc trzeba płacić. Co by jednak było, gdybyśmy nie musieli wykładać pieniędzy z własnej kieszeni na wymianę filtra i dodatkowo mogli zarobić?

Taką możliwość daje właśnie ProsumentClub, w którym jednym z produktów jest właśnie urządzenie osmotyczne. O jakich pieniądzach mowa? Jak dla mnie są one naprawdę kuszące, zwłaszcza, że z własnej kieszeni pieniądze WYKŁADAMY JEDYNIE JEDEN RAZ a biorąc pod uwagę fakt, że woda jest niezbędna do życia, można zaryzykować stwierdzenie, że nawet dzięki tylko temu produktowi można zarabiać pasywnie ładnych parę lat :)

Aby poznać konkrety, odsyłam na stronę ProsumentClub’u.

Zacznij używać odpowiednich słów…

grudzień 19th, 2009 3 comments

Na świecie największą grupą osób są Ci, którzy należą do średniej klasy i biednych. To, że tak się dzieje nie jest przypadkiem ani też nie jest tak, że powodem tego są jakieś warunki zewnętrzne. Owszem, nasza edukacja i otaczający nas ludzie mają na nas ogromny wpływ i potrafią sprawić, że nawet w obliczu najlepszej okazji na wykreowanie dochodu pasywnego, nie jesteśmy w stanie tego dostrzec.

Trzeba jednak przyznać inną ważną rzecz: JESTEŚMY ODPOWIEDZIALNI ZA WŁASNE ŻYCIE i wszelkie wymówki lub próby udowodnienia, że nasza sytuacja wynika z niewiedzy jest przynajmniej trochę przesadzona bo w końcu mamy pełny dostęp do informacji i to jedynie od nas zależy na czym skupiamy uwagę kiedy włączamy komputer z podłączonym internetem.

Mówiąc najkrócej, nasza sytuacja jest wynikiem tego co mówimy i myślimy.

Dr. Maxwell Maltz powiedział, że: “Nasze wyobrażenie o sobie i nasze nawyki idą zwykle w parze. Zmień jeden z tych składników, a automatycznie zmienisz drugi.”

Wyobrażenie nasze o nas samych wynika z na samym początku z tego jakie słowa wypowiadamy. Oczywiście może być to efektem tego czego i kogo słuchamy. Fakt jest jednak taki, że jeżeli usłyszymy nawet najgorsze kłamstwo, to powtórzone odpowiednią ilość razy stanie się prawdą.

Tak właśnie jest w temacie pieniędzy. Większość, o której wspomniałem na początku mówi bardzo często, że „Nigdy nie będę bogaty!” lub „Pieniądze mnie nie interesują!”

Takie słowa podświadomie utwierdzają nas w przekonaniu, że nie możemy i nigdy nie będziemy w stanie żyć dostatnio. Tak więc gorąco zachęcam aby dobrze przemyśleć to o czym mówimy bo od słów wszystko się zaczyna a po co mówić o rzeczach, które niczemu nie służą?

O tym jak ważne w kwestii finansów są nasze słowa i co jeszcze ma ogromny wpływ, że większość ludzi “jakoś żyje” mówi 7 rozdział “Spisku bogatych”.


Do czego tak naprawdę dążymy?

grudzień 11th, 2009 No comments

Pisząc na temat pasywnego dochodu, bogactwa oraz różnych metod osiągania finansowego sukcesu, zdałem sobie sprawę z jednej bardzo istotnej rzeczy. Otóż wszyscy albo prawie wszyscy chcemy zarabiać sporo pieniędzy i mieć wiele różnych rzeczy. Nie jest ważne jakie to mają być rzeczy bo przecież każdy z nas ma swoje pasje, hobby czy zainteresowania.

Generalnie chodzi o to, że tak naprawdę chcemy być w życiu szczęśliwi. Czy jednak w pieniądzach i gadżetach jest nasze szczęście? Na pewno są tacy, którzy powiedzą, że tak właśnie jest. Tymczasem to nie chodzi ani o pieniądze ani o to wszystko co za nie można kupić.

Tak naprawdę szczęśliwi czujemy się wtedy kiedy zajmujemy się w życiu tym czym chcemy. Nie jest prawdą kiedy ktoś powie, że jeżeliby miał dużo pieniędzy to nic by nie robił. Taki stan rzeczy utrzymałby się przez pewien czas i w końcu nawet największy “leń” zacząłby czymś się zajmować.

Dlatego dochód pasywny i wszystko co możemy za niego kupić nie stanowi o naszym szczęściu ale pomaga nam osiągnąć stan, w którym sami decydujemy o tym z kim, jak i ile spędzamy czasu oraz czym się zajmujemy bo kiedy robimy to co najbardziej lubimy i spędzamy czas tak jak nam się podoba i z ludźmi, których kochamy i szanujemy to właśnie wtedy osiągamy stan, w którym jesteśmy szczęśliwi. Tak naprawdę bowiem szczęście a raczej jego źródło jest w nas samych i jedynie nieodpowiednie warunki zewnętrzne mogą w nas to źródło przytłumić.

Sądzę więc, że głównym powodem dążenia do bogactwa jest właśnie stworzenie warunków, w których będziemy czuć się tak jak najbardziej lubimy a o to przecież w życiu chodzi :)

Zmiany, których możemy nie widzieć

grudzień 1st, 2009 No comments

Jest faktem, że na świat zmienia się ciągle. Bez przerwy. 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. Ciągle. O ile w ubiegłym wieku zmiany, które zachodziły, można było dostrzec, o tyle dziś coraz trudniej coraz większej liczbie ludzi jest zobaczyć owe zmiany.

Głównym powodem znacznego przyśpieszenia procesu zmian jest internet. Nie da się tego ukryć ani też nie jest to jakąś tajemnicą. Coraz więcej osób wie o tym, że internet spowodował znaczne przyśpieszenie i daje możliwość generalnie każdemu, kto zechce ją wykorzystać.

Nie mówię tutaj tylko o typowych e-biznesach. Kiedyś wszelkie ważne spotkania w sprawach biznesowych musiały odbywać się na żywo bo nie było innej możliwości. Dziś praktycznie wszyscy mają komputery wyposażone w kamery internetowe i mogą rozmawiać i prowadzić biznes nie wychodząc z domu. Co to powoduje? Zaoszczędzenie czasu, pieniędzy i… problemy dla tych, którzy ciągle stosują stare metody i lekceważą internet.

Dla wielu z nas zmiany, które zachodzą właśnie teraz są niewidoczne. Ciągle obawiamy się o przyszłość i podświadomie dążymy do tego żeby mieć pracę, która nadal jest swojego rodzaju bezpieczeństwem ale jak dobrze wiadomo złudnym.

Od każdego z nas zależy czy będziemy zarabiać 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu czy 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Tak, taką możliwość daje właśnie internet i zmiany z nim związane i jednocześnie upadają stare branże, w których nawet świetnie zarabiający pracownicy będą musieli zastanowić się nad tym co dalej.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej, przeczytaj kolejny, szósty już rozdział “Spisku bogatych” Roberta Kiyosaki