Archive

Archive for the ‘motywacja’ Category

O to “JAK?” nie przejmuj się

listopad 2nd, 2009 No comments

Jest udowodnione, że nasze myśli kształtują naszą rzeczywistość. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Dlatego tak ważne jest aby w drodze do upragnionej wolności finansowej myśleć pozytywnie i wizualizować swój cel.

Jest jednak małe ALE. Jeżeli nawet już zaczniemy afirmować i wizualizować swój cel, to mamy z reguły tendencję do tego, że zastanawiamy się również nad tym jak dojdzie do tego, że ów cel osiągniemy. Kiedy robimy w ten sposób to ograniczamy możliwości, dzięki którym zrealizujemy swoje marzenia.

Dlaczego?

Bo mamy w sobie wiele ograniczających przekonań zdobytych w ciągu swojego życia i jedynie zgodnie z nimi próbujemy znaleźć drogę do osiągnięcia celów. Sprawia to jedynie kolejne ograniczenia a tak naprawdę możliwości, dzięki którym możesz osiągnąć własne cele oraz okoliczności i ludzi w tym uczestniczących jest znacznie więcej niż możemy sobie wyobrazić.

Dlatego nie warto zaprzątać sobie głowy tym  JAK? ale skupić się na celu i działaniem udowodnić swoją gotowość do jego osiągnięcia.

Przykład? Proszę bardzo.

Chcesz osiągnąć niezależność finansową dzięki nieruchomościom. Świetnie. Masz jednak jak na razie małą wiedzę na ten temat i praktycznie zero doświadczenia. Znasz jednak techniki programowania siebie i ustawiania na cel. Afirmujesz, wizualizujesz i działasz. Podczas wizualizacji jednak, kiedy widzisz oczami wyobraźni swój cel, zaczynasz również zastanawiać się nad tym skąd weźmiesz np. wiedzę lub kto mógłby zostać Twoim mentorem, bo przecież nie masz kontaktów w branży nieruchomości.

Cały sęk w tym właśnie, że to jak zaczniesz zarabiać na nieruchomościach przyjdzie z czasem. Jeżeli dostatecznie mocno widzisz swój cel i działasz zgodnie z nim, to zarówno wiedza, która jest Ci potrzebna oraz okoliczności i ludzie zostaną do Ciebie przyciągnięci. Nie musisz się tym martwić.Stanie się to w najbardziej odpowiednim momencie. Do Ciebie  “jedynie” należy widzieć efekt końcowy i zgodnie z nim działać.

Rób to co lubisz

październik 31st, 2009 No comments

Generalizując większość z nas nie robi w życiu tego co lubi. Mało tego, nawet efekty wykonywanej przez nas pracy nie zadowalają nas. Dlaczego więc tak się dzieje? Przecież z logicznego punktu widzenia to bez sensu.

Tak się składa jednak, że nie jesteśmy w ogóle logiczni. Działamy na podstawie emocji. Zawsze.

Kierujemy się albo tym, żeby uniknąć cierpienia albo żeby uzyskać przyjemność.

Jak więc uzyskać efekty, aby osiągnąć zadowalające rezultaty? Najlepiej robiąc to co się lubi. Dotyczy to również kwestii zarabiania pieniędzy. Zgadzam się z tym, że otoczenie może nam niejako wmówić, że praca na etacie jest najważniejsza bo daje bezpieczeństwo i że wszelkie próby podjęcia działania w celu poprawy życia mogą spełznąć na niczym.

Zauważ jednak, że kiedy robisz to co lubisz, tak naprawdę nie myślisz w pierwszej kolejności o pieniądzach. Twoje działanie sprawia Ci przyjemność i nawet jeżeli wszędzie dookoła krzyczą, że jest źle i narzekają na wszystko, to Ty nie zwracasz na to uwagi. Możesz być wtedy pewny, że Twoje działanie przyniesie Ci odpowiednie rezultaty i że osiągniesz wcześniej zapisane cele.

Jak więc pogodzić fakt, że musisz zarobić na utrzymanie i jednocześnie dążyć do niezależności poprzez rozwijanie tego co lubisz? Jedni mogą rzucić swoją pracę od zaraz a drudzy po prostu nie będą w stanie tego zrobić. Nie trzeba jednak podejmować tak drastycznych kroków. Możesz przecież rozwijać swoją pasję równocześnie do momentu kiedy nie zacznie przynosić Ci ona zadowalających Cię wyników finansowych.

Dla przykładu, jeżeli chcesz zarabiać na giełdzie bo Cię to interesuje, to możesz zapisać się na kurs, czytać książki na ten temat poświęcając na to powiedzmy 2- 3 godziny dziennie. Kiedy już pasywny przychód z giełdy będzie wystarczająco wysoki, możesz dać sobie spokój z pracą i poświęcić wtedy zdecydowanie więcej czasu na swoją pasję. Na pewno wtedy również rezultaty będą zdecydowanie lepsze.

Dlatego właśnie zastanów się dobrze i zacznij robić to co lubisz zdążając jednocześnie do tego aby przestać zajmować się tym czego nie lubisz :)

Dwa powody do działania

październik 27th, 2009 No comments

Wszystkie, dokładnie wszystkie decyzje jakie podejmujemy w życiu spowodowane są dwoma głównymi powodami:

1. Uniknięciem bólu
2. Uzyskaniem przyjemności (szczęścia)

Problem w tym, że zdecydowanie częściej ten pierwszy powód jest silniejszy niż drugi. Kiedy mamy okazję poprawić jakość życia, to z obawy przed porażką (ból) nie decydujemy się działać. Mówię to nie dlatego, że gdzieś to usłyszałem ale dlatego, że dzisiaj wiem jak wiele okazji i okoliczności było do tego aby osiągnąć wspaniałe rzeczy a jednak powód pierwszy wziął górę.

Piszę o tym dlatego, że jeżeli dążymy do finansowej niezależności to wiele jest sytuacji, które niejako wymuszają od nas pozbycie się strachu przed porażką. Warto to również wziąć pod uwagę kiedy prowadzimy biznes, w którym biorą udział inne osoby. Może to być MLM lub przedsięwzięcie, którego powodzenia jest dużo bardziej prawdopodobne kiedy bierze w nim udział więcej osób.

Jak wiec poradzić sobie z obawą przed bólem? Jeżeli boisz się, że stracisz np. swoje pieniądze na jakimś interesie, a o którym wiesz, że dał już pieniądze innym, to zastosuj jeszcze silniejszą motywację. Pomyśl co będzie, jeżeli będziesz trzymał się pracy na etacie (jeżeli jesteś pracownikiem etatowym) i nie będziesz poza tym nic innego robił. Jeżeli boisz się utraty pieniędzy, mieszkania, samochodu czy czegokolwiek innego, to na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, że jeżeli sam nie zadbasz o własne pieniądze, to nikt za Ciebie tego nie zrobi a już na pewno Twój pracodawca zmuszony do zwolnienia połowy kadry.

Co więc jest lepsze? Działanie zmierzające do poprawy życia (mimo pewnego ryzyka) czy nie robienie niczego? Sądzę, że strach przed utratą związany z nie robieniem niczego jest zdecydowanie większy, bo przecież nawet emerytura nie poprawia ale pogarsza poziom życia, który prowadzisz obecnie.

Categories: motywacja Tags: ,

Najwyższa jednorazowa prowizja

październik 23rd, 2009 1 comment

Dziś, całkiem niedawno otrzymałem takiego oto maila ze Złotych Myśli:

Cześć, Michał 

Z przyjemnościś informuję Cię, że dosłownie przed sekundą jeden z Klientów,
których nam poleciłeś w ramach kampanii zm-porzadki, dokonał zakupu...

...a nasz system automatycznie naliczył Ci prowizję (pełna 40%)! Tym razem
jest to dokładnie: 55,41 PLN za zamówienie nr 570020-15102009

Moje gratulacje.  :)  ...

Nie piszę o tym tutaj dlatego, że chcę się tym chwalić. Programy partnerskie to jedno ze źródeł mojego dochodu. Nie stanowi ono dla mnie najwyższego priorytetu, niemniej jednak podchodzę do PP poważnie, gdyż wiem, że mogą one przynosić każdego miesiąca całkiem ładną sumkę a ta prowizja jest jak na razie najwyższą jednorazową prowizją od czasu, kiedy zacząłem aktywnie działać w ramach PP.

Kolejnym dość istotnym powodem, dla którego rozwijam również i uczę się o tej branży jest dywersyfikacja. Pisałem o tym już na blogu.

Tak więc poprzez ten wpis chcę jedynie pokazać, że jeżeli pracujesz i rozwijasz się to efekty przyjdą, czasami lepsze niż myślisz. Dlatego też każdemu życzę co najmniej takich prowizji każdego dnia :) Mam jednocześnie nadzieję, że jest to motywujące dla wszystkich, którzy wątpią w swoje możliwości. Jestem przekonany, że każdy może mieć co najmniej takie wyniki. Skoro ja mogłem to dlaczego nie Ty? :)

Cele- po prostu je spisz

wrzesień 29th, 2009 No comments

Nie mam zamiaru podawać w tym wpisie metody na określanie własnych celów. Są w tej kwestii ludzi tacy jak Brian Tracy, którzy potrafią wyjaśnić to dużo lepiej.

Chodzi mi o inny aspekt tej sprawy. Minimum 50% osób, które usłyszą “Zapisz swoje cele” od osób godnych zaufania z racji swoich osiągnięć, nie zrobi tego. Osobiście przyznaję się, że w moim przypadku minęły około 4 lata zanim spisałem swoje cele.

Nie mówię, że później wszystko co napisałem osiągnąłem ale to był znak, że coś robię nie tak albo za mało się staram.

Jestem więc przekonany, że w wielu przypadkach to obawa przed przyznaniem przed samym sobą, że “byłem leniem” jest powodem, dla którego większość z nas nie spisze po prostu na kartce własnych celów.

Dobrze jest zrobić tak jak sam to kiedyś usłyszałem: usiądź w spokoju, niech nikt Ci nie przeszkadza przez najbliższą godzinę, nie jedz, nie pij, nie pal, po prostu usiądź i zacznij pisać. To jeden z lepszych sposobów aby określić dokąd zmierzasz. Jeżeli bowiem nie wiesz jaką kwotę chcesz zarabiać co miesiąc, to trudno Ci do niej zmierzać.

Jak nie masz mapy a wchodzisz na dany teren pierwszy raz to jest prawie pewne, że się zgubisz. Tutaj więc mapę tworzysz sam i dobrze byłoby żebyś stworzył ją najszybciej, wtedy będziesz wiedział jak i kiedy osiągniesz swoje cele.

Dochód pasywny dla każdego

wrzesień 23rd, 2009 No comments

Niedawno zdałem sobie sprawę z tego, że tak naprawdę wszyscy zmierzamy do osiągnięcia dochodu pasywnego. O czym mówię? O… emeryturze. Co by o niej nie mówić to jest to pasywny dochód, gdyż w czasie jej otrzymywania nie musimy nic robić.

Kluczowe pytanie jakie jednak należy sobie zadać, to takie, czy czas jaki musimy w to włożyć jest proporcjonalny do otrzymywanych pieniędzy?

Oczywiście jest to jakaś tam suma pieniędzy, ale mało kiedy można spotkać kogoś, kto jest zadowolony ze swojej emerytury. Nie oceniam w tym momencie ZUSu ani rządu ani nikogo za to, że jest jak jest. Po prostu warto jest sobie postawić pytanie: Co mogę zrobić aby wygenerować dodatkowe źródło dochodu?

Możliwości jest wiele i jestem przekonany, że odpowiedni wkład w okresie 5 lat może dać dużo większe pieniądze, niż te, które otrzymamy kiedy w końcu doczekamy się wieku emerytalnego :) Jedyną kwestią jest podjęcie decyzji i DZIAŁANIE.

Dla mnie osobiście sam fakt tego, że jak widzę za pieniądze na emeryturze można jakoś…wegetować jest już sporą dawką motywacji do działania. Poza tym wątpię, żebym mógł w ogóle doczekać swojej emerytury, widząc co się wokół dzieje, dlatego też sądzę, że lepiej jest zacząć jak najszybciej działać w celu budowania źródeł własnego dochodu pasywnego niż oczekwiać, że może ktoś o mnie zadba.

Kto ma rację?

wrzesień 15th, 2009 4 comments

Tak jakoś dziwnie się składa, że przeważnie kiedy zobaczymy, że ktoś z naszego grona, środowiska lub znajomych zaczyna zajmować się czymś czego nie robi większość, to staje się obiektem krytyki, kpin lub innych negatywnych emocji, które przeważnie w końcu wygrywają i ten ktoś lub my sami zaczynami wątpić w to czy w ogóle to co robimy ma jakikolwiek sens.

Tak naprawdę to wszyscy walczymy o rację. Chcemy mieć słuszność w każdej sytuacji. Pytanie jest jedno: Kto tak naprawdę ma rację.

Załóżmy, że zajmujesz lub chcesz zająć się e-biznesem. Starasz się, uczysz ale na początku oczywiście efekty nie są zbyt imponujące. W tym właśnie zaczynają docierać do Ciebie głosy znajomych, przyjaciół czy rodziny. Ich zdanie przeważnie brzmi tak: “Daj spokój. Całe te zarabianie w internecie to ściema. Znajdź sobie lepiej jakąś pracę.”

Większość osób w tym momencie może zrezygnować ze swoich zamierzeń. Oczywiście e-biznes to tylko przykład, bo równie dobrze podobnie sytuacja wyglądać może np. kiedy zaczniesz uczyć się zarabiać na giełdzie.

Generalnie wszystko  co zaczynasz robić a czego nie robi większość, spotyka się z krytyką. Wszystkie sposoby na to aby pasywnie zarabiać na pewno znajdą swoich krytyków. Ważne jest jednak to jak Ty do tego podchodzisz i jeżeli racja większości jest dla Ciebie Twoją racją, to musisz jedynie uzmysłowić sobie jedną istotną rzecz: Nie będziesz miał nic więcej ponad to co ma większość. Jeżeli Ci się podoba styl życia większości to jest OK. Jeżeli jednak nie to warto zastanowić się czy zwracać uwagę na to co mówi większość.

Bardzo spodobało mi się kiedyś pewne zdanie: “Większość ma rację a reszta zarabia pieniądze.”  To, do której grupy Ty chcesz się zaliczać, zależy już od Ciebie :)

Klucz do potężnej motywacji

wrzesień 8th, 2009 No comments

Już nie raz wspominałem o tym, że w każdych działaniach zmierzających do stania się osobą sukcesu, która ma zadowalający dochód pasywny, bardzo ważna jest motywacja. Jedni radzą sobie z tym lepiej, drudzy gorzej. W każdym razie jednak warto jest zawsze posłuchać ludzi, którzy mogą nam pomóc utrzymać poziom motywacji na wysokim poziomie.

Jedną z takich osób jest Witold Wójtowicz, autor dwóch świetnych publikacji w Złotych Myślach. Poniżej fragment jego wypowiedzi na temat motywacji:



Jestem magnesem przyciągającym pieniądze…

sierpień 27th, 2009 3 comments

Kwestia wizualizacji i afirmacji to sprawa bardzo istotna. Nie jest ważne czy wierzysz w to czy nie. Tego nie wymyśliłem ja. Zresztą nikt tego nie wymyślił. Takie jest prawo przyciągania. Wszystko zaczyna się od myśli. Nic bez niej nie zostało stworzone na tym świecie. Jest więc jak najbardziej normalne, że Twoja chęć do bogactwa powstała z myśli. Poniżej znajdziesz film, który pokazuje jakie afirmacje są początkiem do Twojej niezależności finansowej. Pamiętaj jednak o jednym: same myśli to początek bo poparte muszą być działaniem :)



Wspaniały przykład walki

sierpień 12th, 2009 1 comment

Dziś rano otrzymałem mail od Daniela Janika, twórcy ebooka “Od marzeń do realizaji” oraz właściciela bloga http://sukcesmisja.pl . Wiem, że temat mojego bloga nie mówi o tym co zaraz zobaczysz, ale wiem, że wszędzie do działania potrzebna jest motywacja. W biznesie podobnie. Ten film zrobił na mnie tak ogromne wrażenie, że nie mogłem go tutaj nie pokazać. Dedykuję go wszystkim, którzy mówią, że mają bardzo ciężkie życie i nie mogą już nic z tym zrobić.