Archive

Archive for the ‘Wiedza’ Category

Zarządzanie własnymi pieniędzmi

lipiec 21st, 2010 Michał Kidziński No comments

Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że już mogłeś słyszeć o tym w jaki sposób zarządzać własnymi pieniędzmi. Niemniej jednak chciałbym w tym momencie wskazać również na korzyści jakie wynikają z takiego podejścia do własnych finansów.

Oto model, który sam stosuje. Oczywiście proporcje mogą być różne według różnych autorytetów (mam tutaj na myśli oczywiście praktyków lub jak wolisz ekspertów, którzy również to robią).

50%- na codzienne potrzeby
10%- Wolność Finansowa (te pieniądze możesz wykorzystać tylko dla celów inwestycji, które przyniosą Ci pasywny dochód)
10%- dobroczynność (jeżeli sądzisz, że możesz to sobie odpuścić, to koniecznie przeczytaj książkę Joe Vitale, pt.“Zacznij przyciągać pieniądze”)
10%- edukacja (brak rozwoju to cofanie się do tyłu :) )
10%- przyjemności (w życiu ważna jest równowaga więc poza pracą nad sobą i nad osiąganiem coraz większych dochodów, należy pamiętać o przyjemnościach, zwłaszcza w momencie, kiedy chcesz nagrodzić siebie np. za jakiś mniejszy lub większy sukces)
10%- oszczędności na przyszłe wydatki (nagły remont samochodu bądź inny, bardziej kosztowny wydatek)

OK, teraz pomyślisz, że to i tak nie ma sensu. Ja też tak myślałem ale dostrzegłem coś, co mnie przekonało do takiego sposobu zarządzania pieniędzmi.

Oprócz tego, że pokazujesz, że nawet z mniejszą ilością pieniędzy (jeżeli aktualnie Twoje zarobki nie należą do wysokich) potrafisz sobie poradzić (tak naprawdę to konieczne, bo zarabianie dużych sum zależy właśnie od tego jak radzisz sobie z mniejszymi), to również uświadamiasz sobie, że masz większy spokój bo gromadzisz środki na różne cele i mimo tego, że teraz w ciągu jednego miesiąca być może nie możesz pozwolić sobie na kupno drogiego zegarka (przyjemności) lub nie możesz kupić jakiejś książki lub kursu (edukacja), to jednak wiesz, że po pewnym czasie zgromadzisz potrzebne środki.

Tak jak już wspomniałem, takie zarządzanie pieniędzy wyrabia w Tobie nawyk, który jest konieczny do tego, żeby później radzić sobie z większymi sumami.

Osobiście taki sposób zarządzania pieniędzy, poznałem dzięki T. Harv Eker’owi, w jego książce “Bogaty lub biedny, po prostu różni mentalnie”. Ze swojej strony szczerze proponuję Ci przeczytać zarówno tę książkę jak i zastosować ten prosty system, który może uczynić wiele wspaniałych rzeczy :-)

Wywiad z Pawłem Krzyworączką

lipiec 4th, 2010 Michał Kidziński 2 comments

W polskim ebiznesie jest coraz więcej ludzi, od których można się dowiedzieć sporo wartościowych rzeczy. Jedną z takich osób jest z całą pewnością Paweł Krzyworączka. Zgodził się on odpowiedzieć na kilka pytań, które mu zadałem. Myślę, że niejedna osoba wyciągnie z tych informacji wiele ciekawych wniosków. Oto ten wywiad:

Dlaczego zdecydowałeś się na ebiznes i jak zaczęła się Twoja przygoda?

Kiedy zacząłem? Sam nie wiem. To nie była decyzja podjęta jednego dnia.
Od wielu lat ciągnęło mnie do komputerów. W technikum mama kupiła mi Commodore 64 na kasety ;-) Trochę grałem na nim, ale też „programowałem” w Basicu – nawet grę „Koło fortuny” sobie zrobiłem, hehe.
Lubiłem bawić się grafiką 3D, trochę wektorową, tworzyłem bardzo proste stronki WWW, obrabiałem wideo.
Jakoś chyba ciągnęło mnie w stronę marketingu, bo nawet zdawałem na taki kierunek studiów. Ale dostałem się na Inżynierię Środowiska, gdzie… poznałem moją Ukochaną – Małgosię.
Skracając nieco moją historię – po studiach zostałem na Uczelni. Zrobiłem doktorat i… podjąłem decyzję o odejściu z AGH. Dlaczego? Powodów było wiele, ale jeśli miałbym podać jeden, główny – powiem bez wahania: chcę spełniać swoje marzenia. Niestety Uczelnia nie była w stanie mi tego zapewnić.
Założyłem w lipcu 2008 roku działalność gospodarczą. Wcześniej tworzyłem serwisy internetowe, doradzałem, prowadziłem e-marketing własny i dla klientów.
Przez pół roku jeszcze pracowałem na etacie państwowym i prowadziłem firmę. To był ciężki czas. Nic nie robiłem na 100% – żyłem w rozdarciu. Nie mogłem tego tak ciągnąć. Decyzja była oczywista: e-biznes ;-)

Czy od razu miałeś wizję biznesu, który aktualnie prowadzisz?

Oczywiście, że nie! Wizja biznesu to coś, co cały czas ewoluuje. Nie ma czegoś takiego jak stała wizja, plan. W dzisiejszych czasach, czasach zmian, nie można żyć w stagnacji. Biznes plan własnej firmy trzeba rewidować w zasadzie każdego dnia. Zresztą to może być naszą przewagą konkurencyjną: błyskawiczne reakcje na zmiany na rynku.
Chciałem kiedyś mieć firmę webmasterską, później prowadzić sklep i sprzedawać na Allegro, myślałem o zarabianiu na portalach z ogłoszeniami o noclegach…. Tak, myślałem o wielu biznesach. Niektóre nawet zacząłem. Lecz cały czas szukałem swojej drogi.
Być może przeważyło moje doświadczenie zawodowe: niemal przez dekadę zajmowałem się (między innymi) edukowaniem innych. Można powiedzieć, że w dość naturalny sposób skierowałem się w stronę edukacji w ebiznesie. I jest to teraz moja podstawowa działalność. Choć nie ukrywam, że nie jedyna. A i plany mam nowe ;-)

Co możesz polecić nowym, zapalonym fanom ebiznesu, którzy dopiero zaczynają?

Edukacja. Wiele osób pyta mnie o pomysł na e-biznes. Nie mają pomysłu i desperacko go szukają. To nie tak. Najpierw edukacja – później pomysły przyjdą same.
Moim zdaniem wystarczy rok, 12 miesięcy ciężkiej pracy nad sobą, nad własnym rozwojem i edukacją w e-biznesie, by być zdolnym do rozpoczęcia działalności. Gdy nie masz wiedzy, żadne pieniądze nie pomogą. Lepiej zacząć od zera i zbudować małe imperium, niż dostać do ręki milion i… stracić go.
Na dzień dzisiejszy mamy niemal nieograniczony dostęp do wiedzy. Jest masa wartościowej wiedzy zupełnie za darmo. Np. moje kursy e-mailowe. A jeśli ktoś chce wiedzę na tacy podaną przez eksperta – wystarczy wybrać się na szkolenie za kilkaset złotych.
Wystarczą dzisiaj chęci, zapał i determinacja.

Czy wiedza, którą każdy z nas odbiera w tradycyjnym systemie edukacji jest wystarczająca aby z powodzeniem działać w ebiznesie?

Potraktujmy to, Michale, jako żart, ok? E-biznes w Polsce ma dopiero około 10 lat. To bardzo mało. Za mało, żeby wykształcić odpowiednią kadrę na uczelniach. Zresztą to też niewiele da, bo w biznesie liczy się praktyka.
Dlatego najlepiej uczyć się od praktyków: ludzi, którzy to, czego uczą, sami robią.
Dlatego świetlaną przyszłość wróżę projektowi mojego serdecznego kumpla, Kamila Cebulskiego, który ze swoim ASBIRO wypełnia lukę: ta szkoła uczy praktycznego biznesu. Z niekłamaną przyjemnością dodam, że już niebawem będę jednym z wykładowców tej szkoły.

Jak wyglądały Twoje pierwsze kroki? Ile czasu przeznaczyłeś czasu na edukację?

Pierwsze moje kroki były dokładnie takie, jak napisałem wyżej: edukacja.
Zanim cokolwiek zrobiłem, stworzyłem pierwszą stronę na zlecenie, zacząłem pozycjonować pierwszy serwis – przez około rok (może nawet dłużej) czytałem książki, blogi, fora, ebooki, oglądałem wideo, jeździłem na szkolenia. Wiele zawdzięczam m.in. Piotrkowi Majewskiemu, który na szkoleniu Internetowy Milioner otworzył mi oczy na wiele spraw.
Ebiznes ma swoje plusy i minusy – jak wszystko. Jedną z najwiekszych trudności jest tutaj dynamiczny rozwój tej branży. Dlatego nieodzowna jest ciągła edukacja. Ciągła.
Pracuję raczej impulsowo, iterwałami. Nie mam np. ustalonych godzin każdego dnia, gdy czytam książkę czy blogi. Pracuję nad rozwojem własnych biznesów i w między czasie non stop edukuję się. Zdarza się, że od kliknięcia do kliknięcia przez pół dnia czytam o domenach czy pozycjonowaniu.
Przeznaczyłem do tej pory wiele tysięcy godzin na edukację – i robię to cały czas.

Ile czasu zajęło Ci osiągnięcie dochodu, dzięki któremu mogłeś całkowicie pokryć koszty życia?

Hmm, dobre pytanie. Sam nie wiem ;-)
Moja żona jeszcze wtedy pracowała na etacie, więc mieliśmy także jej wypłatę. Zatem wystarczyło z mojej strony 3000-4000 złotych na przeżycie i delikatny rozwój. Kiedy tyle zarabiałem? To w zasadzie 2 serwisy uszyte pod klienta na miesiąc, więc można dość szybko dojść do tego. Choć upraszczam bardzo wiele aspektów w tym momencie. Bo nie każdy potrafi zbudować sobie pozycję eksperta, który bierze 2000 netto za „zwykłą” stronę firmową.

Jaki według Ciebie jest najbardziej dogodny sposób na zarabianie w internecie na samym początku?

Świetnym pomysłem jest zarabianie na wiedzy. Każdy z nas na czymś się zna. Mamy swoje pasje. A może by na tym zarobić? Jeśli tylko znajdziesz grupę docelową, której potrzeby będziesz potrafił zaspokoić – jesteś na drodze do sukcesu.

Zarabianie na wiedzy to głównie ebooki, tutoriale wideo, webinary on-line, ale też szkolenia stacjonarne.
I znów: wiedza jak to robić jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy chcieć i ruszyć tyłek ;-)
Polecam platformę Ekademia.pl. Nawet nie mając działalności gospodarczej możesz sprzedawać tam swoją wiedzę.

Jakie są według Ciebie główne umiejętności aby zacząć zarabiać konkretne pieniądze w ebiznesie?

A co rozumiesz przez „konkretne pieniądze”? ;-)
Główne umiejętności to:
budowanie strategii biznesu, planowanie, ocenianie ryzyka, potencjału biznesu, zdolność skutecznego outsourcowania zadań,
praktyczne testowanie kanałów e-marketingowych i wybieranie najbardziej opłacalnych
budowanie relacji z klientami i partnerami biznesowymi
Tylko tyle. A raczej aż tyle. I jak widać – wiedza jest tutaj niezbędna.


Czy jeżeli dzisiaj zacząłbyś działać w ebiznesie to wyglądałoby to tak samo jak wtedy kiedy zaczynałeś? Jeżeli nie to co byś dzisiaj zmienił mając tę wiedzę, którą masz dzisiaj?

Sam nie wiem. Z jednej strony korci mnie, żeby powiedzieć, że teraz postąpiłbym zupełnie inaczej. Z drugiej strony – wiele się nauczyłem na własnych błędach. Każdy etap coś mi dał, bez czego nie byłbym tą samą osobą, co teraz.
Na pewno skupiłbym się na jednym kierunku, celu. Nie skakanie z kwiatka na kwiatek. Konkretna wizja i cel. Jak wspomniałem, ciągnie mnie do edukacji. A teraz jest to temat na czasie.
Z pewnością początkowy okres spędziłbym podobnie, jak spędziłem: na własnej edukacji. A po roku intensywnego przyswajania wiedzy, zająłbym się szkoleniami.
Ludzie szukają praktycznych rozwiązań swoich problemów. Konkretnych problemów. Wiele osób rzuca się na tematy ogólne, np. zarabianie w Internecie (sam tak zrobiłem). Lepiej natomiast skupić się na poszczególnych elementach ebiznesu. Tworzyć szkolenia typu: jak zoptymalizować pod wyszukiwarki stronę firmową, jak zainstalować bloga na własnym serwerze, jaką domenę wybrać dla sklepu internetowego, jak zainstalować w serwisie system płatności itp. To jest doskonały kierunek. Nie ukrywam, że będę także i ja nim podążał.

Pozdrawiam z uśmiechem ;-)
Paweł ‘krzywy’ Krzyworączka
http://krzywy.pl, http://ebiznesy.pl

“Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie”

czerwiec 20th, 2010 Michał Kidziński No comments


Słowa tytułu tego wpisu nie są mojego autorstwa ale w pełni się z nimi zgadzam. Jest to tytuł książki T. Harv Eker’a. Przyznaję szczerze, że nigdy nie słyszałem o tym człowieku, do momentu kiedy wpadła mi w ręce właśnie ta książka.

Na początku nie byłem przekonany do tej pozycji ale kiedy zrobiłem “drugie podejście”, mój brak przekonania całkowicie zniknął.

O czym mówi książka?

Jeżeli zastanawiałeś się kiedykolwiek dlaczego mimo faktu, że pewna grupa ludzi robi to samo i ma całkiem różne rezultaty, to gorąco polecam Ci właśnie tę pozycję.

Eker mówi bardzo dużo o tym jak ogromny wpływ na nasze finanse ma to wszystko co słyszeliśmy czy widzieliśmy w dzieciństwie na temat pieniędzy. Zwykłe powiedzenie rodziców jak np. “Nie stać nas na to” może zrobić naprawdę ogromną krzywdę w przyszłości a najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Najbardziej dobitnym przykładem tego, że podświadomie ukryte doświadczenia z przeszłości mają ogromny wpływ na nasze życie, jest właśnie to, że masa ludzi działa, stara się i robi wszystko prawie tak samo jak ludzie, którzy osiągnęli konkretne wyniki w danej branży czy dziedzinie a mimo to coś ciągle powstrzymuje tych ludzi przed osiągnięciem podobnych lub lepszych wyników.

Okazuje się, że podświadomie mamy również pewne ograniczenia co do możliwych dla nas miesięcznych dochodów. Tak, to również jest efektem naszych myśli a konkretniej myśli, które mają swoje korzenie w naszym dzieciństwie.

Książka T.Harv Eker’a “Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie” wyjaśnia bardzo wiele i dlatego gorąco polecam ją tym, którzy chcą zarabiać duże pieniądze ale coś ciągle im przeszkadza lub utrudnia osiągnięcie takiego celu.

Samodyscyplina i jej znaczenie

czerwiec 18th, 2010 Michał Kidziński No comments

Istnieje cała masa książek mówiących o tym, co jest najważniejsze żeby osiągnąć sukces finansowy i osobisty. Istniej cała masa zasad i reguł rządzących osiąganiem sukcesu. TAK NAPRAWDĘ NIE MA ZNACZENIA TO W JAKIEJ BRANŻY DZIAŁASZ a najważniejsze jest to jaki jest Twój poziom samodyscypliny. O tym jednak opowie Ci jeden z moich ulubionych autorów, Brian Tracy.

Jak Szybko Zbudować Lub Przebudować Obecny Info-E-Biznes, Aby Zwiększyć Swoje Miesięczne Zarobki o Minimum 2000zł?

czerwiec 14th, 2010 Michał Kidziński 1 comment

Poniżej możesz zobaczyć ostatnie video, które pokazują jakie korzyści możesz osiągnąć dzięki wiedzy Mateusza Kowalskiego. Przekonasz się, że już wiedza z tych video będzie dla Ciebie bardzo wartościowa :)

Na kurs INFOMARKETER możesz zapisać się tutaj.

Categories: Wiedza, Zacznij zarabiać, e-biznes Tags:

22 minuty na temat: Jak ściągnąć ruch i zarabiać na liście adresowej

czerwiec 6th, 2010 Michał Kidziński No comments

Tym razem Mateusz Kowalski omawia kwestię ściągania ruchu na stronę oraz to, od czego zależy jakość zbudowanej listy adresowej. Te 22 minuty wyjaśniają naprawdę bardzo wiele :)

Jak Ty oceniasz tę wiedzę? Zostaw proszę swój komentarz.

16 minut na temat: “Jak znaleźć głodną wiedzy niszę?”

Ten temat to kontynuacja poprzedniego video autorstwa Mateusza Kowalskiego. Podobnie jak poprzedni materiał, ten również jest bardzo wartościową porcją wiedzy, która pomoże Ci znaleźć odpowiedni temat i na nim zarobić. Zostaw swój komentarz po obejrzeniu ;)

47 minut na temat: “Jak zacząć szybko zarabiać”

Autorem tego video jest Mateusz Kowalski. To jest naprawdę bardzo wartościowe video, dlatego zobacz wszystkie 5 części:

Zarabiać na produktach informacyjnych można na dwa sposoby: promując czyjeś produkty lub swoje. Oczywiście zdecydowanie lepiej można wyjść na tym jako autor bo otrzymujesz dwie prowizje i np. na ekademii możesz zarobić nawet 90% ceny e-booka. Między innymi ja tak zarabiam. Nie są to takie pieniądze jak Mateusza ale są ;)

Żebym zarabiać konkretne pieniądze jako autor, musisz wiedzieć na jaki temat pisać i jak to zrobić, żeby Twój produkt się sprzedawał. Dobrym sposobem, żeby się tego dowiedzieć, jest kurs Piotra Majewskiego, na który możesz zapisać się TUTAJ.

Napisz też w komentarzu, co myślisz o materiale video.

Ograniczenia odnośnie pieniędzy

Podejmowałem temat ograniczeń już na tym blogu ale nie mówiłem dokładnie o ograniczeniach odnośnie pieniędzy. Dlatego teraz chciałbym podjąć ten temat.

Nie ukrywam tego, że Joe Vitale to jeden z moich ulubionych nauczycieli i że o tych trzech ograniczeniach dowiedziałem się od niego. Przynajmniej jedno z nich uznasz za dziwne i niedorzeczne.

Temat przyciągania pieniędzy jest dość rozległym zagadnieniem. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego jak ważne są podświadome ograniczenia w stosunku do pieniędzy (sam nie byłem tutaj wyjątkiem). Wiele wspaniałych osób, które naprawdę są wartościowe i działają w uczciwy sposób, często nie potrafi przyciągnąć do siebie odpowiednio dużo pieniędzy. Dzięki Joe Vitale dowiedziałem się dlaczego tak właśnie jest.

Ograniczenia, o których sobie powiemy tkwią głęboko w nas i dlatego nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Na początek omówimy je sobie a na koniec podam jedną z metod na ich pozbycie się.

Oto te przekonania:

1. BRAK MIŁOŚCI DO SIEBIE- tak dobrze przeczytałeś. Nie chodzi w tym momencie o to, żeby być w siebie zapatrzonym. Miłość do siebie polega na akceptacji siebie, swoich zalet i wad oraz na działaniu zamierzającym do tego, żeby te wady wyeliminować. Każdy z nas ma lepsze i gorsze strony ale tak naprawdę własny rozwój nigdy się nie kończy i zawsze jest coś co można poprawić. Dlatego właśnie miłość do siebie sprawia, że zaczynasz wierzyć w to, że naprawdę zasługujesz na najlepsze rzeczy. Jeżeli sądzisz, że to głupie kochać siebie bo przecież większość tak nie robi, to zobacz czy większość ma tyle pieniędzy ile chciałaby mieć.

2. BRAK WIARY, ŻE NALEŻY CI SIĘ SUKCES- to kolejne bardzo mocne ograniczenie. Jest ono powiązane z brakiem miłości do siebie. Nie wiem czy zauważyłeś to u siebie ale przyznaję, że ja nie raz myślałem o zarabianiu dużych pieniędzy w ten sposób, że jeszcze na to nie zasługuję. Że inni tak ale ja jeszcze nie. Takie myślenie będzie Cię ciągle powstrzymywać przed przyciągnięciem naprawdę dużych pieniędzy.

3. PIENIĄDZE SĄ ZŁE- już samo nadawanie pieniądzom takich cech jest nieporozumieniem. Pieniądze same w sobie nie są ani dobre ani złe i mogą służyć zarówno szerzeniu dobra jak i dla złych celów. Wszystko zależy od tego kto nimi dysponuje.

Te 3 powyższe ograniczenia są naprawdę bardzo silne i trudno jest sobie z nimi poradzić w inny sposób niż po prostu zdać sobie z nich sprawę i pozbyć się ich świadomie. Ja ze swojej strony proponuję Ci TECHNIKĘ EMOCJONALNEJ WOLNOŚCI. Żeby zrozumieć na czym ona polega, ściągnij plik, który przygotowałem. Nie jest on może wysokiej jakości ale wyjaśnia na czym polega ta technika.

Na koniec życzę Ci, żebyś pozbył się tych ograniczeń w możliwie jak najkrótszym czasie i zaczął przyciągać do Siebie coraz więcej pieniędzy.

Książkę Joe Vitale na temat 7 kroków przyciągania pieniędzy możesz dostać TUTAJ.

Przemyśl swoje wydatki

Jest sprawą jasną, że dochody z pracy na etacie większości z nas nie należą do wysokich. Mówię w tym momencie o Polsce. 1500zł czy 2000zł wydaje się niczym kiedy mamy do utrzymania rodzinę.

Jest jednak faktem również to,  że nasze zarobki są proporcjonalne do tego jaką wartość możemy dać innym. Im większa wartość tym większe pieniądze jesteśmy w  stanie zarobić.

Osobiście nie mam co do tego wątpliwości.

Niestety bardzo wiele osób, które znam jest przekonana, że ich edukacja skończyła się w momencie kiedy otrzymali świadectwo ukończenia edukacji na swoich uczelniach.

Oczywiście nie oceniam takiej postawy ale łatwo jest zauważyć, że ich wartość “dla świata” nie powiększa się.

Warto jest zrozumieć, że nasze dochody zależne są od tego jaką wartość stanowimy dla innych. Ta z kolei może się zwiększać tylko wówczas kiedy część swoich dochodów przeznaczymy na rozwijanie się w tym co lubimy robić, na swoją pasję…

Wiem też, że faktycznie czasami z wypłaty może zostać niewiele albo nic ale jeżeli sami przed sobą uczciwie przyznamy, że posiadamy wydatki, które nic nie wnoszą to może się okazać, że co miesiąc jesteśmy w stanie oszczędzić całkiem przyzwoitą sumę,

Jeżeli te właśnie pieniądze przeznaczymy na powiększenie swojej wartości to może się okazać, że po pewnym czasie zarabianie coraz większych pieniędzy wcale nie będzie takie trudne.

Świetnym przykładem są m.in, Sebastian Schabowski i Paweł Sygnowski, autorzy kursu Optymalizacja życia.