Archive

Archive for the ‘Własny rozwój’ Category

Klucz Do Życia Według Will’a Smith’a…

wrzesień 20th, 2011 1 comment

Tym razem nie będzie o pieniądzach ani o żadnym temacie, który bezpośrednio wiąże się z pasywnym zarabianiem. Będzie o czymś zdecydowanie ważniejszym. Will Smith to z całą pewnością świetny aktor ale oprócz tego bardzo mądry człowiek. Dlatego też chcę podzielić się z Tobą dwoma rzeczami, jaki Will uznaje za kluczowe w naszym życiu…

Wydrukuj Sobie Pieniądze

lipiec 13th, 2011 No comments

Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale w dzisiejszych czasach, pieniądze same w sobie NIE MAJĄ WARTOŚCI.

Powód tego jest bardzo prosty – od momentu, kiedy w roku 1971, zrezygnowano w USA z parytetu złota, pieniądze nie odzwierciedlają jego faktycznej wartości. Mówiąc inaczej, do tego czasu ilość pieniędzy, jaka była w obiegu, musiała odpowiadać faktycznej ilości zdeponowanego w danym kraju złota.

Dlatego właśnie m.in. również w Polsce pieniądze mogą być do woli drukowane, co jednocześnie wpływa na ich coraz mniejszą siłę nabywczą.

Nie o tym jednak chcę mówić.

Chcę Ci jedynie pokazać, że TY RÓWNIEŻ MOŻESZ DRUKOWAĆ PIENIĄDZE i możesz to robić jak najbardziej legalnie.

Nie będę oryginalny, jeżeli powiem Ci, że wiedza jest najbardziej wartościowa i może dać każdemu finansową niezależność. To od poziomu wiedzy, jaką posiadamy zależne jest to, jak wiele potrafimy zarobić.

Nie mówię teraz o wiedzy, którą zdobywamy w szkole. Ona jest potrzebna ale tak naprawdę najcenniejsza jest wiedza, którą zdobywamy po  jej zakończeniu.

Weźmy jako przykład wiedzę na temat inwestowania w nieruchomości. Załóżmy, że przeczytałeś na ten temat wiele książek i uczestniczyłeś w szkoleniach. Dzisiaj wiesz już, jak wykorzystać cudze pieniądze (np. banku) aby kupić nieruchomość a następnie spłacać ten dług pieniędzmi innych ludzi (lub firm), którzy płacą za jej wynajęcie. Dodatkowo jeszcze generujesz dzięki temu pasywny dochód dla siebie.

To bardzo cenna wiedza, która pozwala Ci właśnie na to, że możesz “wydrukować” sobie pieniądze, gdyż tak naprawdę zarobiłeś je nie wkładając w ten interes nic z własnej kieszeni. Miałeś jednak wiedzę, która pozwoliła Ci to osiągnąć.

Idąc dalej powyższym przykładem, możemy założyć, że im lepiej opanujesz konkretny system zakupu nieruchomości, tym lepiej będziesz zarabiać i będziesz to robić coraz łatwiej. Powód jest bardzo prosty – poznałeś wiedzę a następnie stworzyłeś lub poznałeś konkretny system, który możesz zastosować w każdym kolejnym przypadku.

A teraz coś jeszcze lepszego. Możesz na tej samej wiedzy zarobić w jeszcze inny sposób…

Załóżmy, że masz na swoim koncie mniejsze lub większe sukcesy. Poznałeś całe mechanizmy, które trzeba zastosować w inwestowaniu w nieruchomości a więc masz swój system, o którym wiesz, że po prostu działa i chcesz tą wiedzą podzielić się z innymi.

Oto kolejny przykład tego, jak zaczynasz “drukować” pieniądze.

Możesz napisać książkę (może być w wersji elektronicznej), później stworzyć materiał szkoleniowy na płycie DVD a na sam koniec zacząć organizować szkolenia stacjonarne, w których pomagasz innym ludziom osiągnąć takie efekty jakie stały się Twoim udziałem.

Przykładem w naszym przypadku jest inwestowanie w nieruchomości ale to może być równie dobrze cokolwiek innego.

TERAZ całą sztuką jest odnalezienie ludzi, którzy będą chcieli zapłacić za to, co masz im do przekazania. Nie da się ukryć, że internet jest świetnym narzędziem, które może pomóc Ci w poszukiwaniach takich właśnie ludzi a jeżeli będziesz wiedział jak użyć narzędzi w nim dostępnych to Twoja praca może być nie tylko bardzo efektywna ale również w pewnej części zautomatyzowana.

Pamiętasz, jak mówiliśmy o tym, że masz swój system inwestowania nieruchomości? Tak, tutaj też najlepiej jest mieć sprawdzony system, który po prostu działa i pozwoli Ci na Twojej wiedzy zarabiać pieniądze. W ten sposób NA TEJ SAMEJ INFORMACJI zarabiasz DWA RAZY.

Nie wiem, czym dokładnie się interesujesz. Jestem jednak przekonany, że masz coś, czym możesz podzielić się z innymi ludźmi i na czym możesz zarobić. Jeżeli jednak uważasz, że jest inaczej to ZAWSZE możesz pogłębić swoją wiedzę na temat swojej pasji, wykorzystać wszystko co wiesz w praktyce, a następnie pomóc innym ludziom osiągnąć to, co stało się Twoim udziałem.

Pamiętaj jednak, że kluczem tutaj jest konkretny system. Dlatego też, jeżeli już dziś jesteś gotowy do tego, żeby “drukować” swoje pieniądze, dzieląc się własną wiedzą, to masz tak naprawdę dwa wyjścia.

1. Możesz robić wszystko “po swojemu”, marnując w ten sposób swój czas i pozwalając na to, żeby inni mogli wejść na rynek z tą samą informacją przed Tobą.

2. Możesz wykorzystać sprawdzony system, który pomoże Ci zaoszczędzić mnóstwo czasu i wejść na odpowiedni rynek a następnie wyprzedzić resztę i generować największy dochód.

Mówiąc inaczej, najlepszym rozwiązaniem, jest pozyskać system, który pomoże Ci od A do Z w zbudowaniu biznesu opartego o Twoją wiedzę. Kolejne, konkretne kroki takiego systemu sprawią, że będziesz musiał jedynie dopasować je do tego, co oferujesz. Można więc śmiało przyjąć, że jest to najszybszy sposób aby zacząć “drukować” pieniądze.

Możesz zacząć robić to od zaraz a TEN SYSTEM to jedna z najlepszych tego typu pozycji, jaką możesz znaleźć na polskim rynku. Jest tak dlatego, że po pierwsze jego autor sam go wykorzystuje i zarabia naprawdę świetnie i nawet wtedy, kiedy nie pracuje a po drugie trudno jest znaleźć na naszym rynku bardziej kompletny materiał na temat tego jak zacząć produkcję pieniędzy w marketingu internetowym.

Nie mówię, że musisz z niego korzystać ale jeżeli poważnie myślisz o tym, żeby drukować pieniądze na własnej wiedzy, to SPRAWDŹ TERAZ JAK MOŻESZ WYKORZYSTAĆ DO TEGO TEN SYSTEM.

Rozmowa Z Adrianem Kołodziejem

czerwiec 8th, 2011 1 comment

Rozmowa z ludźmi, którzy mają na koncie duże sukcesy jest ogromnym doświadczeniem. Ja miałem okazję przeprowadzić taką rozmowę z człowiekiem, który w internecie zarobił grubo ponad milion złotych (teraz już ponad półtora miliona). Tym kimś jest Adrian Kołodziej.

Adrian zapytał, czy jako klient “Generatora Listy”, nie chciałbym z nim pogadać o tym co sądzę na temat tego kursu. Naturalnie zgodziłem się a naszą rozmowę możesz posłuchać tutaj.

Jeżeli masz ochotę to napisz jak Ty widzisz to, o czym rozmawialiśmy i jaka jest Twoja opinia na temat budowania swojego biznesu w internecie.

8 kłamstw na temat pieniędzy

grudzień 16th, 2010 No comments

Ostatni mój wpis na blogu dotyczył dobrych i złych pieniędzy. Tym razem chciałbym przybliżyć Ci temat 8 kłamstw na temat pieniędzy, które funkcjonują w większości społeczeństwa. Autorem filmu jest Robert Kiyosaki.

67- minutowy film na płycie DVD, pt. “Polowanie na  finansowe ŚWIĘTE KROWY” możesz dostać tutaj.

Dwie Zasady i 7- Cyfrowe Zarobki

listopad 11th, 2010 1 comment

W ostatnim wpisie dałem namiar na Adriana Kołodzieja, który generuje rocznie 7- cyfrowe zarobki. Bardzo spodobało mi się jego video, którym chcę się podzielić teraz z Tobą.

Mam nadzieję, że wyciągniesz z tego video wiele dobrego :-)

Jak Przyciągnąłem 1055,70zł…

wrzesień 29th, 2010 No comments

Temat przyciągania pieniędzy jest mi osobiście znany od pewnego już czasu. Poznałem go dzięki książkom i szkoleniom JoeVitale.

W dalszej kolejności przybliżył mi go jeszcze Wojciech Diechtiar, autor wspaniałego bloga na temat prawa przyciągania oraz Marcin Tereszkiewicz, autor świetnego kursu Oczyszczanie Umysłu, w swojej darmowej publikacji, pt. “Kierowanie próśb do wszechświata tuż przed zaśnięciem”.

Oczywiście cały proces przyciągania pieniędzy i kolejne kroki potrzebne do jego zrozumienia są zbyt długie, żeby je tutaj opisać, tak więc zajmę się tylko tym, co w moich oczach było najważniejsze w mojej historii. Niemniej jednak pierwszy krok opisałem w tym poście.

Osobiście, zgodnie z zaleceniami, napisałem na kartce kwotę oraz datę, do kiedy chcę przyciągnąć pieniądze, na których mi zależało. Było to 1000zł do końca września 2010 roku.

Bardzo ważnym elementem całego procesu jest … odpuszczenie sobie i podjęcie działania dopiero wtedy, kiedy przyjdzie inspiracja. Dla mnie osobiście trudno było po prostu sobie odpuścić i dlatego wcześniejsze próby kończyły się dla mnie niepowodzeniem.

W sytuacji, którą opisuję było jednak trochę inaczej. Działanie podjąłem dwa miesiące wcześniej, a konkretniej zainwestowałem $230,00 w projekt, którego autorem jest mój tato. Dokładniej mówię tutaj o ProsumentClubie, który zrzesza ludzi zainteresowanych zarabianiem pieniędzy na fakcie konsumpcji.

Oczywiście nie będę w tym miejscu opisywał zasad jego  działania. Nadmienię jednak, że sam osobiście promowałem i nadal promuję samą ideę klubu ale do września nie trafiłem jeszcze na osoby, które byłyby zainteresowane tą możliwością. Tak więc osobiście nie przyczyniłem się w żaden sposób do powiększenia liczby jego członków.

To jednak nie było żadną przeszkodą do tego, że dokładnie 29 września otrzymałem maila o takiej treści:

W tym momencie trzeba jeszcze zaznaczyć, że część tej kwoty jest automatycznie reinwestowana. W tym przypadku było to $234,60.

W ten właśnie sposób na moje konto trafiło $351,90, co w przeliczeniu na polskie złotówki daje kwotę 1055,70zł (obliczyłem to, zaokrąglając kurs do 3,00zł za $1,00).

Czy był to przypadek?

Na pewno nie dla mnie. Tym bardziej, że nie wierzę w przypadki :-)

Już sam fakt, że sam osobiście nie przyczyniłem się do zwrotu z inwestycji oznacza, że te pieniądze mogły równie dobrze trafić do mnie np. miesiąc później. Trafiły jednak przed końcem września, czyli zgodnie z moją intencją.

Na koniec chciałbym podziękować Marcinowi Tereszkiewiczowi za dokładne instrukcje postępowania w kierowaniu próśb do wszechświata, dzięki czemu jeszcze lepiej zrozumiałem, w jaki sposób przyciągać do swojego życia pieniądze.

Teraz kiedy już mam swój dowód na to, że to wszystko działa, pozostaje mi mierzyć w większe kwoty i oczywiście działać wtedy, kiedy przyjdzie inspiracja, bo jest to również kluczowa sprawa.

Życzę również każdemu, kto poświęcił czas na przeczytanie mojej historii, aby mógł pochwalić się przyciągnięciem co najmniej takiej sumy jak ja :-)

Dlaczego Warto Zacząć Od Sposobu Myślenia?

wrzesień 28th, 2010 No comments

Istnieje cała masa książek na temat skutecznych metod marketingowych i łatwo się domyśleć, że wiele jeszcze zostanie napisanych.

Oczywiście każda strategia czy technika marketingowa ma swoich zwolenników i przeciwników.

Niemniej jednak warto wiedzieć coś bardzo ważnego odnośnie zależności między marketingiem a sposobem myślenia. Pierwszą osobą, która wskazała mi tę zależność, jest Joe Vitale.

Otóż ważniejsze niż cały marketing i wszystkie techniki z nim związane jest…

…TO, CO MYŚLISZ O SOBIE I O JAKA JEST
TWOJA RELACJA DO PIENIĘDZY.

W tym poście chciałbym pomóc Ci zweryfikować Twój sposób myślenia oraz podam Ci trzy ogromne ograniczenia w stosunku do siebie i pieniędzy..

Musisz wiedzieć, że Twój sposób myślenia jest pierwszorzędną kwestią, jeżeli zacząłeś podróż w kierunku bogactwa.

Weź TERAZ kartkę papieru i długopis, i odpowiedz na pytanie:

“Co bym zrobił, gdybym miał wszystkie
pieniądze świata i cały czas świata?”

To co napiszesz da Ci pewne rozeznanie w tym, jaka jest Twoja relacja do pieniędzy.

Znasz już odpowiedź, więc zachowaj ją dla siebie i zastanów się nad tym, czy Twoje podejście do bogactwa jest odpowiednie.

Przejdźmy teraz do pewnych ograniczeń, które głęboko “zasiane” w naszych umysłach, uniemożliwiają osiągnięcie bogactwa nawet wtedy, kiedy korzystamy z najlepszych technik marketingowych.

Są to 3 bardzo mocne ograniczenia, albo jak wolisz poglądy…

Pierwszy z nich to opinia, że nie zasługujesz na to, żeby być bogatym. Co powoduje taki pogląd (nawet, jeżeli jest to podświadoma myśl, o której nie zdajesz sobie sprawy)?

Jest to tak mocne ograniczenie, że ABSOLUTNIE ŻADNA STRATEGIA MARKETINGOWA NIE JEST W STANIE POMÓC CI W ZAROBIENIU DUŻYCH PIENIĘDZY.

A jeśli nawet zdołasz zarobić duże pieniądze, to nie będziesz w stanie ich utrzymać.

Kolejnym, bardzo mocno ograniczającym poglądem, jest: “Nie można mnie kochać”.

Może Ci się to teraz wydać dziwne, ale przeświadczenie, że nie zasługujesz na to, by być kochanym, jest również powodem tego, że nie będziesz w stanie przyciągnąć do swojego życia bogactawa jak i również go utrzymać.

Być może myślisz teraz, że te dwa poglądy nie dotyczą Ciebie ale musisz wiedzieć, że dotyczą one praktycznie każdej osoby na
tym świecie.

Zastanów się, czy będąc jeszcze dzieckiem, słyszałeś, że zasługujesz na wszystko w swoim życiu?

Czy ktoś powiedział Ci cokolwiek na temat tego, żebyś kochał siebie?

Rozumiesz już?

Tak więc, jest sprawą kluczową, abyś pozbył się tych dwóch poglądów wobec samego siebie.

Istnieją dwa wspaniałe sposoby, aby się ich pozbyć. Mnie nauczył ich Joe Vitale. Ciebie może nauczyć również…

Jest jednak jeszcze trzeci fałszywy pogląd. Myślę, że na pewno o nim już słyszałeś.

Brzmi on: Pieniądze Są Źródłem Całego Zła.

Jak myślisz, czy mając takie przekonanie, jesteś w stanie zostać bogatym człowiekiem?

Przecież nie chcesz zła w swoim życiu, prawda?

Jeżeli głęboko w sobie posiadasz pogląd, że pieniądze są złem, to nawet wtedy, kiedy mówisz, że chcesz być bogaty, nie zdołasz tego osiągnąć.

Musisz więc również jak najszybciej pozbyć się również tego przekonania. Aby to zrobić, warto zrozumieć, że to nie pieniądze są
źródłem zła ale MIŁOŚĆ DO PIENIĘDZY może sprawić wiele złego.

Koniecznie powinieneś również uświadomić sobie fakt, że ludzie bogaci nie kochają pieniędzy ale to., co dzięki pieniądzom mogą osiągnąć, czyli CZAS I WOLNOŚĆ.

Idąc dalej tym torem myślenia, dochodzimy do punktu, w którym uświadamiamy sobie, że pieniądze same w sobie nie mają dla nas znaczenia. Dopiero my sami przypisujemy im jakieś znaczenie.

Dlatego właśnie jest tak wiele jest osób, które ledwo wiążą koniec z końcem. Powodem tego jest to, że większość z nas podświadomie
sądzi, że pieniądze są potrzebne jedynie do przeżycia.

Rozumiesz teraz, jakie znaczenie większość z nas przypisuje pieniądzom?

Co więc teraz powinieneś zrobić?

Jak najszybciej pozbądź się poglądu, że na coś nie zasługujesz i uświadom sobie, że pieniądze to narzędzie, na które zasługujesz jak najbardziej, podobnie zresztą jak na miłość.

Sądzę, że od tego powinieneś zacząć bo jeżeli zdołasz pozbyć się tych 3 poglądów, to z całą pewnością będziesz mógł zdobyć wspaniałe rzeczy w swoim życiu, czego oczywiście życzę Ci baaaardzo mocno :-)

Mocne Ograniczenie W Drodze Do Bogactwa

wrzesień 1st, 2010 No comments

Nie ulega wątpliwości, że każdy kto prowadzi jakiś biznes, e-biznes czy inną formę działalności zarobkowej, chce zarabiać coraz więcej, prawda?

Niemniej jednak tylko niewielki procent ze wszystkich ludzi zarabia konkretne pieniądze a cała reszta albo nie zarabia wcale albo czasami coś “skubnie”.

Oczywiście wpływ na to ma wiele rzeczy, jak np. umiejętności  czy wiedza potrzebna w danej dziedzinie oraz samo działanie.

OK, ale co się dzieje, kiedy człowiek uczy się, pracuje i stale podnosi swoje umiejętności a pieniędzy za bardzo nie widać? Tym bardziej jest to dziwna sytuacja kiedy ktoś inny w dokładnie tej samej branży zarabia kupę kasy.

Jak wytłumaczyć taką sytuację?

W moich oczach to kwestia tego w jaki sposób myślimy. Nie będę teraz specjalnie błyskotliwy jeżeli powiem, że nasze zewnętrzne rezultaty są odzwierciedleniem naszych myśli, prawda?

OK, ale co dalej?

Większość ludzi (i nie byłem tutaj wyjątkiem) stale myśli o braku. Nie jest ważne czy mówimy o ludziach ciężko pracujących na etacie czy o przedsiębiorcach, którzy prowadzą własne firmy.

Im więcej myśli, których głównym tematem jest brak, tym więcej braku w rzeczywistości.

Jako przykład można podać sytuację, w której ktoś ma jakiś świetny pomysł na biznes. Jest przekonany, że to przyniesie jemu jak i innym ludziom (załóżmy, że tworzy też program partnerski) poprawę jakości życia i niezależność finansową. Proces tworzenia przebiega z większymi lub mniejszymi problemami i przychodzi czas na start całego przedsięwzięcia.

I teraz, jeżeli ktoś taki zacznie myśleć, że “pewnie mało kto będzie zainteresowany tym tematem” lub, że “być może nie można zarobić na tym pomyśle dużych pieniędzy”, to jak myślisz, w jaki sposób miałby taki człowiek stworzyć dochodowy biznes?

Im więcej myślimy o braku czegokolwiek w naszym życiu, tym bardziej będziemy zauważać ten brak.

Niektórzy twierdzą, że większość pieniędzy “zabrali” bogaci i ZAWSZE mówią to osoby “spłukane”.

Jeszcze inni mówią, że w danej branży nie da się zarobić i ZAWSZE są to osoby “spłukane”.

Zdarzają się również ludzie, którzy mówią, że aktualny ustrój polityczny bądź panująca sytuacja gospodarcza uniemożliwiają zarabianie dużych pieniędzy i ZAWSZE są to osoby “spłukane”.

Nie zrozum mnie źle. Nie śmieję się z ludzi, którym nie układa się w życiu. Chcę Ci zwrócić uwagę na to, że zwracanie uwagi na brak to ogromne ograniczenie, które w niczym Ci nie pomoże.

Dlatego też, jeżeli wybrałeś już swoją drogę do niezależności finansowej i chcesz nią podążać, przestań w ogóle myśleć o jakimkolwiek braku. Zacznij myśleć o bogactwie wszystkiego. Tak naprawdę na całym świecie istnieje obfitość wszystkiego dla wszystkich. Niestety zewsząd przychodzące informacje (np. w mediach) przeważnie mówią, że jest na odwrót.

Musisz więc samemu wybrać kogo słuchać i w jaki sposób myśleć ale pewne jest jedno. Jeżeli będziesz myślał o obfitości wszystkiego co jest Ci potrzebne do poprawy jakości życia i jeżeli zgodnie z tymi myślami będziesz działał, to jest pewne, że w końcu staniesz się finansowo niezależny i osiągniesz wszystko to na czym Ci zależy :-)

Zarządzanie własnymi pieniędzmi

lipiec 21st, 2010 No comments

Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że już mogłeś słyszeć o tym w jaki sposób zarządzać własnymi pieniędzmi. Niemniej jednak chciałbym w tym momencie wskazać również na korzyści jakie wynikają z takiego podejścia do własnych finansów.

Oto model, który sam stosuje. Oczywiście proporcje mogą być różne według różnych autorytetów (mam tutaj na myśli oczywiście praktyków lub jak wolisz ekspertów, którzy również to robią).

50%- na codzienne potrzeby
10%- Wolność Finansowa (te pieniądze możesz wykorzystać tylko dla celów inwestycji, które przyniosą Ci pasywny dochód)
10%- dobroczynność (jeżeli sądzisz, że możesz to sobie odpuścić, to koniecznie przeczytaj książkę Joe Vitale, pt.“Zacznij przyciągać pieniądze”)
10%- edukacja (brak rozwoju to cofanie się do tyłu :) )
10%- przyjemności (w życiu ważna jest równowaga więc poza pracą nad sobą i nad osiąganiem coraz większych dochodów, należy pamiętać o przyjemnościach, zwłaszcza w momencie, kiedy chcesz nagrodzić siebie np. za jakiś mniejszy lub większy sukces)
10%- oszczędności na przyszłe wydatki (nagły remont samochodu bądź inny, bardziej kosztowny wydatek)

OK, teraz pomyślisz, że to i tak nie ma sensu. Ja też tak myślałem ale dostrzegłem coś, co mnie przekonało do takiego sposobu zarządzania pieniędzmi.

Oprócz tego, że pokazujesz, że nawet z mniejszą ilością pieniędzy (jeżeli aktualnie Twoje zarobki nie należą do wysokich) potrafisz sobie poradzić (tak naprawdę to konieczne, bo zarabianie dużych sum zależy właśnie od tego jak radzisz sobie z mniejszymi), to również uświadamiasz sobie, że masz większy spokój bo gromadzisz środki na różne cele i mimo tego, że teraz w ciągu jednego miesiąca być może nie możesz pozwolić sobie na kupno drogiego zegarka (przyjemności) lub nie możesz kupić jakiejś książki lub kursu (edukacja), to jednak wiesz, że po pewnym czasie zgromadzisz potrzebne środki.

Tak jak już wspomniałem, takie zarządzanie pieniędzy wyrabia w Tobie nawyk, który jest konieczny do tego, żeby później radzić sobie z większymi sumami.

Osobiście taki sposób zarządzania pieniędzy, poznałem dzięki T. Harv Eker’owi, w jego książce “Bogaty lub biedny, po prostu różni mentalnie”. Ze swojej strony szczerze proponuję Ci przeczytać zarówno tę książkę jak i zastosować ten prosty system, który może uczynić wiele wspaniałych rzeczy :-)

Wywiad z Pawłem Krzyworączką

lipiec 4th, 2010 3 comments

W polskim ebiznesie jest coraz więcej ludzi, od których można się dowiedzieć sporo wartościowych rzeczy. Jedną z takich osób jest z całą pewnością Paweł Krzyworączka. Zgodził się on odpowiedzieć na kilka pytań, które mu zadałem. Myślę, że niejedna osoba wyciągnie z tych informacji wiele ciekawych wniosków. Oto ten wywiad:

Dlaczego zdecydowałeś się na ebiznes i jak zaczęła się Twoja przygoda?

Kiedy zacząłem? Sam nie wiem. To nie była decyzja podjęta jednego dnia.
Od wielu lat ciągnęło mnie do komputerów. W technikum mama kupiła mi Commodore 64 na kasety ;-) Trochę grałem na nim, ale też „programowałem” w Basicu – nawet grę „Koło fortuny” sobie zrobiłem, hehe.
Lubiłem bawić się grafiką 3D, trochę wektorową, tworzyłem bardzo proste stronki WWW, obrabiałem wideo.
Jakoś chyba ciągnęło mnie w stronę marketingu, bo nawet zdawałem na taki kierunek studiów. Ale dostałem się na Inżynierię Środowiska, gdzie… poznałem moją Ukochaną – Małgosię.
Skracając nieco moją historię – po studiach zostałem na Uczelni. Zrobiłem doktorat i… podjąłem decyzję o odejściu z AGH. Dlaczego? Powodów było wiele, ale jeśli miałbym podać jeden, główny – powiem bez wahania: chcę spełniać swoje marzenia. Niestety Uczelnia nie była w stanie mi tego zapewnić.
Założyłem w lipcu 2008 roku działalność gospodarczą. Wcześniej tworzyłem serwisy internetowe, doradzałem, prowadziłem e-marketing własny i dla klientów.
Przez pół roku jeszcze pracowałem na etacie państwowym i prowadziłem firmę. To był ciężki czas. Nic nie robiłem na 100% – żyłem w rozdarciu. Nie mogłem tego tak ciągnąć. Decyzja była oczywista: e-biznes ;-)

Czy od razu miałeś wizję biznesu, który aktualnie prowadzisz?

Oczywiście, że nie! Wizja biznesu to coś, co cały czas ewoluuje. Nie ma czegoś takiego jak stała wizja, plan. W dzisiejszych czasach, czasach zmian, nie można żyć w stagnacji. Biznes plan własnej firmy trzeba rewidować w zasadzie każdego dnia. Zresztą to może być naszą przewagą konkurencyjną: błyskawiczne reakcje na zmiany na rynku.
Chciałem kiedyś mieć firmę webmasterską, później prowadzić sklep i sprzedawać na Allegro, myślałem o zarabianiu na portalach z ogłoszeniami o noclegach…. Tak, myślałem o wielu biznesach. Niektóre nawet zacząłem. Lecz cały czas szukałem swojej drogi.
Być może przeważyło moje doświadczenie zawodowe: niemal przez dekadę zajmowałem się (między innymi) edukowaniem innych. Można powiedzieć, że w dość naturalny sposób skierowałem się w stronę edukacji w ebiznesie. I jest to teraz moja podstawowa działalność. Choć nie ukrywam, że nie jedyna. A i plany mam nowe ;-)

Co możesz polecić nowym, zapalonym fanom ebiznesu, którzy dopiero zaczynają?

Edukacja. Wiele osób pyta mnie o pomysł na e-biznes. Nie mają pomysłu i desperacko go szukają. To nie tak. Najpierw edukacja – później pomysły przyjdą same.
Moim zdaniem wystarczy rok, 12 miesięcy ciężkiej pracy nad sobą, nad własnym rozwojem i edukacją w e-biznesie, by być zdolnym do rozpoczęcia działalności. Gdy nie masz wiedzy, żadne pieniądze nie pomogą. Lepiej zacząć od zera i zbudować małe imperium, niż dostać do ręki milion i… stracić go.
Na dzień dzisiejszy mamy niemal nieograniczony dostęp do wiedzy. Jest masa wartościowej wiedzy zupełnie za darmo. Np. moje kursy e-mailowe. A jeśli ktoś chce wiedzę na tacy podaną przez eksperta – wystarczy wybrać się na szkolenie za kilkaset złotych.
Wystarczą dzisiaj chęci, zapał i determinacja.

Czy wiedza, którą każdy z nas odbiera w tradycyjnym systemie edukacji jest wystarczająca aby z powodzeniem działać w ebiznesie?

Potraktujmy to, Michale, jako żart, ok? E-biznes w Polsce ma dopiero około 10 lat. To bardzo mało. Za mało, żeby wykształcić odpowiednią kadrę na uczelniach. Zresztą to też niewiele da, bo w biznesie liczy się praktyka.
Dlatego najlepiej uczyć się od praktyków: ludzi, którzy to, czego uczą, sami robią.
Dlatego świetlaną przyszłość wróżę projektowi mojego serdecznego kumpla, Kamila Cebulskiego, który ze swoim ASBIRO wypełnia lukę: ta szkoła uczy praktycznego biznesu. Z niekłamaną przyjemnością dodam, że już niebawem będę jednym z wykładowców tej szkoły.

Jak wyglądały Twoje pierwsze kroki? Ile czasu przeznaczyłeś czasu na edukację?

Pierwsze moje kroki były dokładnie takie, jak napisałem wyżej: edukacja.
Zanim cokolwiek zrobiłem, stworzyłem pierwszą stronę na zlecenie, zacząłem pozycjonować pierwszy serwis – przez około rok (może nawet dłużej) czytałem książki, blogi, fora, ebooki, oglądałem wideo, jeździłem na szkolenia. Wiele zawdzięczam m.in. Piotrkowi Majewskiemu, który na szkoleniu Internetowy Milioner otworzył mi oczy na wiele spraw.
Ebiznes ma swoje plusy i minusy – jak wszystko. Jedną z najwiekszych trudności jest tutaj dynamiczny rozwój tej branży. Dlatego nieodzowna jest ciągła edukacja. Ciągła.
Pracuję raczej impulsowo, iterwałami. Nie mam np. ustalonych godzin każdego dnia, gdy czytam książkę czy blogi. Pracuję nad rozwojem własnych biznesów i w między czasie non stop edukuję się. Zdarza się, że od kliknięcia do kliknięcia przez pół dnia czytam o domenach czy pozycjonowaniu.
Przeznaczyłem do tej pory wiele tysięcy godzin na edukację – i robię to cały czas.

Ile czasu zajęło Ci osiągnięcie dochodu, dzięki któremu mogłeś całkowicie pokryć koszty życia?

Hmm, dobre pytanie. Sam nie wiem ;-)
Moja żona jeszcze wtedy pracowała na etacie, więc mieliśmy także jej wypłatę. Zatem wystarczyło z mojej strony 3000-4000 złotych na przeżycie i delikatny rozwój. Kiedy tyle zarabiałem? To w zasadzie 2 serwisy uszyte pod klienta na miesiąc, więc można dość szybko dojść do tego. Choć upraszczam bardzo wiele aspektów w tym momencie. Bo nie każdy potrafi zbudować sobie pozycję eksperta, który bierze 2000 netto za „zwykłą” stronę firmową.

Jaki według Ciebie jest najbardziej dogodny sposób na zarabianie w internecie na samym początku?

Świetnym pomysłem jest zarabianie na wiedzy. Każdy z nas na czymś się zna. Mamy swoje pasje. A może by na tym zarobić? Jeśli tylko znajdziesz grupę docelową, której potrzeby będziesz potrafił zaspokoić – jesteś na drodze do sukcesu.

Zarabianie na wiedzy to głównie ebooki, tutoriale wideo, webinary on-line, ale też szkolenia stacjonarne.
I znów: wiedza jak to robić jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy chcieć i ruszyć tyłek ;-)
Polecam platformę Ekademia.pl. Nawet nie mając działalności gospodarczej możesz sprzedawać tam swoją wiedzę.

Jakie są według Ciebie główne umiejętności aby zacząć zarabiać konkretne pieniądze w ebiznesie?

A co rozumiesz przez „konkretne pieniądze”? ;-)
Główne umiejętności to:
budowanie strategii biznesu, planowanie, ocenianie ryzyka, potencjału biznesu, zdolność skutecznego outsourcowania zadań,
praktyczne testowanie kanałów e-marketingowych i wybieranie najbardziej opłacalnych
budowanie relacji z klientami i partnerami biznesowymi
Tylko tyle. A raczej aż tyle. I jak widać – wiedza jest tutaj niezbędna.


Czy jeżeli dzisiaj zacząłbyś działać w ebiznesie to wyglądałoby to tak samo jak wtedy kiedy zaczynałeś? Jeżeli nie to co byś dzisiaj zmienił mając tę wiedzę, którą masz dzisiaj?

Sam nie wiem. Z jednej strony korci mnie, żeby powiedzieć, że teraz postąpiłbym zupełnie inaczej. Z drugiej strony – wiele się nauczyłem na własnych błędach. Każdy etap coś mi dał, bez czego nie byłbym tą samą osobą, co teraz.
Na pewno skupiłbym się na jednym kierunku, celu. Nie skakanie z kwiatka na kwiatek. Konkretna wizja i cel. Jak wspomniałem, ciągnie mnie do edukacji. A teraz jest to temat na czasie.
Z pewnością początkowy okres spędziłbym podobnie, jak spędziłem: na własnej edukacji. A po roku intensywnego przyswajania wiedzy, zająłbym się szkoleniami.
Ludzie szukają praktycznych rozwiązań swoich problemów. Konkretnych problemów. Wiele osób rzuca się na tematy ogólne, np. zarabianie w Internecie (sam tak zrobiłem). Lepiej natomiast skupić się na poszczególnych elementach ebiznesu. Tworzyć szkolenia typu: jak zoptymalizować pod wyszukiwarki stronę firmową, jak zainstalować bloga na własnym serwerze, jaką domenę wybrać dla sklepu internetowego, jak zainstalować w serwisie system płatności itp. To jest doskonały kierunek. Nie ukrywam, że będę także i ja nim podążał.

Pozdrawiam z uśmiechem ;-)
Paweł ‘krzywy’ Krzyworączka
http://krzywy.pl, http://ebiznesy.pl