Archive

Posts Tagged ‘bogactwo’

“Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie”

czerwiec 20th, 2010 Michał Kidziński No comments


Słowa tytułu tego wpisu nie są mojego autorstwa ale w pełni się z nimi zgadzam. Jest to tytuł książki T. Harv Eker’a. Przyznaję szczerze, że nigdy nie słyszałem o tym człowieku, do momentu kiedy wpadła mi w ręce właśnie ta książka.

Na początku nie byłem przekonany do tej pozycji ale kiedy zrobiłem “drugie podejście”, mój brak przekonania całkowicie zniknął.

O czym mówi książka?

Jeżeli zastanawiałeś się kiedykolwiek dlaczego mimo faktu, że pewna grupa ludzi robi to samo i ma całkiem różne rezultaty, to gorąco polecam Ci właśnie tę pozycję.

Eker mówi bardzo dużo o tym jak ogromny wpływ na nasze finanse ma to wszystko co słyszeliśmy czy widzieliśmy w dzieciństwie na temat pieniędzy. Zwykłe powiedzenie rodziców jak np. “Nie stać nas na to” może zrobić naprawdę ogromną krzywdę w przyszłości a najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Najbardziej dobitnym przykładem tego, że podświadomie ukryte doświadczenia z przeszłości mają ogromny wpływ na nasze życie, jest właśnie to, że masa ludzi działa, stara się i robi wszystko prawie tak samo jak ludzie, którzy osiągnęli konkretne wyniki w danej branży czy dziedzinie a mimo to coś ciągle powstrzymuje tych ludzi przed osiągnięciem podobnych lub lepszych wyników.

Okazuje się, że podświadomie mamy również pewne ograniczenia co do możliwych dla nas miesięcznych dochodów. Tak, to również jest efektem naszych myśli a konkretniej myśli, które mają swoje korzenie w naszym dzieciństwie.

Książka T.Harv Eker’a “Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie” wyjaśnia bardzo wiele i dlatego gorąco polecam ją tym, którzy chcą zarabiać duże pieniądze ale coś ciągle im przeszkadza lub utrudnia osiągnięcie takiego celu.

Ograniczenia odnośnie pieniędzy

Podejmowałem temat ograniczeń już na tym blogu ale nie mówiłem dokładnie o ograniczeniach odnośnie pieniędzy. Dlatego teraz chciałbym podjąć ten temat.

Nie ukrywam tego, że Joe Vitale to jeden z moich ulubionych nauczycieli i że o tych trzech ograniczeniach dowiedziałem się od niego. Przynajmniej jedno z nich uznasz za dziwne i niedorzeczne.

Temat przyciągania pieniędzy jest dość rozległym zagadnieniem. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego jak ważne są podświadome ograniczenia w stosunku do pieniędzy (sam nie byłem tutaj wyjątkiem). Wiele wspaniałych osób, które naprawdę są wartościowe i działają w uczciwy sposób, często nie potrafi przyciągnąć do siebie odpowiednio dużo pieniędzy. Dzięki Joe Vitale dowiedziałem się dlaczego tak właśnie jest.

Ograniczenia, o których sobie powiemy tkwią głęboko w nas i dlatego nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Na początek omówimy je sobie a na koniec podam jedną z metod na ich pozbycie się.

Oto te przekonania:

1. BRAK MIŁOŚCI DO SIEBIE- tak dobrze przeczytałeś. Nie chodzi w tym momencie o to, żeby być w siebie zapatrzonym. Miłość do siebie polega na akceptacji siebie, swoich zalet i wad oraz na działaniu zamierzającym do tego, żeby te wady wyeliminować. Każdy z nas ma lepsze i gorsze strony ale tak naprawdę własny rozwój nigdy się nie kończy i zawsze jest coś co można poprawić. Dlatego właśnie miłość do siebie sprawia, że zaczynasz wierzyć w to, że naprawdę zasługujesz na najlepsze rzeczy. Jeżeli sądzisz, że to głupie kochać siebie bo przecież większość tak nie robi, to zobacz czy większość ma tyle pieniędzy ile chciałaby mieć.

2. BRAK WIARY, ŻE NALEŻY CI SIĘ SUKCES- to kolejne bardzo mocne ograniczenie. Jest ono powiązane z brakiem miłości do siebie. Nie wiem czy zauważyłeś to u siebie ale przyznaję, że ja nie raz myślałem o zarabianiu dużych pieniędzy w ten sposób, że jeszcze na to nie zasługuję. Że inni tak ale ja jeszcze nie. Takie myślenie będzie Cię ciągle powstrzymywać przed przyciągnięciem naprawdę dużych pieniędzy.

3. PIENIĄDZE SĄ ZŁE- już samo nadawanie pieniądzom takich cech jest nieporozumieniem. Pieniądze same w sobie nie są ani dobre ani złe i mogą służyć zarówno szerzeniu dobra jak i dla złych celów. Wszystko zależy od tego kto nimi dysponuje.

Te 3 powyższe ograniczenia są naprawdę bardzo silne i trudno jest sobie z nimi poradzić w inny sposób niż po prostu zdać sobie z nich sprawę i pozbyć się ich świadomie. Ja ze swojej strony proponuję Ci TECHNIKĘ EMOCJONALNEJ WOLNOŚCI. Żeby zrozumieć na czym ona polega, ściągnij plik, który przygotowałem. Nie jest on może wysokiej jakości ale wyjaśnia na czym polega ta technika.

Na koniec życzę Ci, żebyś pozbył się tych ograniczeń w możliwie jak najkrótszym czasie i zaczął przyciągać do Siebie coraz więcej pieniędzy.

Książkę Joe Vitale na temat 7 kroków przyciągania pieniędzy możesz dostać TUTAJ.

Największa tajemnica zarabiania pieniędzy

kwiecień 20th, 2010 Michał Kidziński No comments

Zarabianie dużych pieniędzy to z całą pewnością marzenie większości z nas. Niezależnie od branży, w którą chcemy się zaangażować. Z całą pewnością też wiele ludzi stale szuka tej jednej tajemnicy, która pozwoli na osiągnięcie zaplanowanego celu.

Ciągle szukamy tego jedynego sekretu, który pozwoli nam wyjść z cienia i stać się po prostu bogatymi i wolnymi ludźmi.

Czytając i poznając wiedzę ludzi w różnych branżach, stwierdziłem, że tak naprawdę nie ma żadnego sekretu. Nigdy też takiego sekretu nie będzie.

Oczywiste jest to, że jeżeli poznajemy jakąś nową wiedzę, to do momentu jej poznania jest to dla nas wspaniały sekret, który umożliwi osiągnięcie bogactwa ale kiedy już go poznamy, okazuje się, że … szukamy nadal, zostawiając to co do niedawna było przecież sekretem.

Nie chciałbym żebyś mnie źle zrozumiał. Nie neguję ludzi, którzy mówią, że znają jakiś sekret. To w rzeczywistości jest sekret dla tych, którzy nie mają takiej informacji. Sam osobiście, kupiłem i pewnie jeszcze kupię niejeden produkt, który będzie w moich oczach miał informację, która dla mnie będzie jeszcze nieznana. Świetnym przykładem może być sekret, którym dzieli się np. Joe Vitale. Rzeczywiście wiedza, którą dzielił się on w październiku 2009r. była dla mnie wcześniej nieznana. Po tym jednak kiedy ją poznałem, nie jest to już dla mnie sekret. Nie zmienia to faktu, że aby tę wiedzę wykorzystać, konieczne jest jej praktykowanie.

Mimo wszystko jednak osobiście doszedłem do wniosku, że tak naprawdę nie ma żadnego sekretu. Z całą pewnością można mówić o wiedzy, narzędziach czy technikach, które zwiększają efektywność ale największym sekretem zarabiania dużych pieniędzy jest brak sekretu.

Czy zgodzisz się ze mną?

Nie musisz się zgadzać ale przyjrzyj się ludziom, którzy osiągnęli wspaniałe rezultaty swojej pracy. Zobacz jak działają np. najlepsi polscy e-biznesmeni tacy jak np. Piotr Majewski. Przyjrzyj się temu jak działają najlepsi w Polsce partnerzy, którzy zarabiają w jednym tylko programie partnerskim od 1000zł do 2000zł miesięcznie jak np. Tomek Urban czy Krzysztof Abramek.

W każdej innej branży są tacy ludzie. Oni w jakiś sposób osiągnęli to o czym wiele osób marzy. Czy jednak mieli i mają oni coś czego brakuje większości?

Z całą pewnością.

Czy jest to jakiś sekret, o którym mało kto wie?

Myślę, że nie bo większość ludzi sukcesu dzieli się swoją wiedzą. Co więc sprawia, że w jednej dziedzinie jest mniejszość, która zarabia sporo i cała reszta, która szarpie się o resztę?

Jest to w mojej opinii ogromna chęć i determinacja w dążeniu do swoich celów. Mniejszość, o której wspominam wyżej nie szuka tylko nowych metod ale wykorzystuje w praktyce te, które już poznała.

Jest jeszcze coś co odpowiada za duże zarobki. Tak naprawdę są to dwa czynniki:

1. Wartość dla świata oraz
2. Ilość osób, której możemy przekazać tę wartość.

Za Twoje jak i moje zarobki odpowiada więc to jak wartościowy jesteś dla innych (wartość, którą możesz przekazać innym) oraz to jak wielu ludziom możesz tę wartość przekazać.

Wniosek jest więc prosty: Nie ma innej drogi do osiągnięcia dużych dochodów jak stałe podnoszenie wartości (np. poprzez naukę od swoich mentorów) oraz trafianie z tą wartością do coraz większej liczby ludzi i tak naprawdę wszystko co jest sekretem przestaje nim być w momencie, w którym zgłębiamy nową wiedzę. Jest to chyba jeden z głównych powodów tego, że masa ludzi nigdy go nie znajduje.

Im szybciej to zrozumiesz tym lepsze efekty będziesz zauważać, czego Ci naprawdę życzę.

Proszę Cię również o pozostawienie komentarza i własnej opinii na ten temat :)

4 godzinny tydzień pracy

marzec 26th, 2010 Michał Kidziński 1 comment


Tim Ferriss to postać, o której dowiedziałem się od jednej z czytelniczek tego bloga. Korzystając więc z okazji chcę jej teraz bardzo podziękować :)

Niedługo po tym jak już wiedziałem kim jest Tim, postanowiłem kupić jego książkę “4 godzinny pracy”.

Jeżeli miałbym określić tę książkę jednym słowem to powiedziałbym, że jest wspaniała. To jednak za mało. Sposób na życie, o którym pisze to coś na co z całą pewnością większość będzie patrzeć z niedowierzaniem czy nawet określi ją i jej autora jako nienormalnych.

Pytanie, które warto sobie zadać zanim przejdziemy do przeczytania “4 godzinnego tygodnia pracy” to : “Czy chcę żyć i mieć to co ma większość?”

Jeżeli tak to najlepiej nie marnować na nią czasu. Co mam na myśli mówiąc o większości?

Utarło się w naszym ale i nie tylko w naszym społeczeństwie, że “normalne” życie to 4o lat pracy po to żeby w wieku 60 czy 70 lat cieszyć się emeryturą i wolnym czasem. Czy jednak taki model jest naprawdę “normalny”?

Zależy to oczywiście od sposobu myślenia każdego z nas.

Nie warto przy tym oceniać ani krytykować nikogo kto chce akurat w ten sposób żyć.

Niemniej jednak warto zauważyć, że lata spędzone w pracy czyli minimum 40 godzin w tygodniu (co często jest tylko teorią) to najlepsze lata życia, nie ujmując oczywiście nikomu kto cieszy się nim mając 70 czy 80 lat :)

Co więc proponuje Tim Ferriss?

Żyć tutaj i teraz i korzystać z życia w taki sposób jak milionerzy, nie mając nawet miliona na koncie. To może wydawać się dziwne ale fakty, które podaje w swojej książce świadczą właśnie o tym, że ludzie BOGACI W NOWY SPOSÓB potrafią cieszyć się wszystkimi wspaniałymi rzeczami, czyli np. podróżami do najwspanialszych i najpiękniejszych miejsc na ziemi bez konieczności posiadania wypchanego milionami konta.

Do tego m.in. służy tzw. mini-emerytura,o której po raz pierwszy dowiedziałem się w kursie Sebastiana Schabowskiego i która pozwala na to aby kilka razy w roku wybrać się w interesujące miejsce jeżeli tego właśnie chcemy.

W jaki sposób jest to osiągalne?

Przede wszystkim do tego potrzebny jest przepływ pieniędzy. Nie będę opowiadał o tym czego można dowiedzieć się m.in. z książki bo jej autor podaje minimum kilka świetnych sposobów na to, żeby nie tylko osiągnąć pasywny przepływ pieniądza ale aby dodatkowo stworzyć taki model przedsięwzięcia, który nie będzie wymagał naszej ciągłej obecności :) Sam Ferriss doświadczył tego kiedy pracując w swojej firmie po kilkadziesiąt godzin w tygodniu, postanowił, że niezależnie od wszystkiego wyjedzie i pozostawi większość spraw ludziom, którzy w niej pracowali. Okazało się, że obroty firmy wcale nie spadły a wzrosły :)

Tę książkę mogę polecić każdemu kto nie ma ochoty czekać 35 czy 40 lat na to aż będzie już mógł pójść na emeryturę i cieszyć się wolnym czasem i woli cieszyć się życiem tu i teraz. Na pytanie w jaki sposób to osiągnąć świetnie może odpowiedzieć m.in. Tim Ferriss.

Książkę Tima Ferrissa możesz otrzymać ode mnie całkowicie za darmo na tej stronie. Jeżeli jednak nie będziesz chciał skorzystać z mojej promocji ale nadal chcesz zacząć żyć tu i teraz podobnie jak Tim to naprawdę kup ją i przeczytaj.

Do czego tak naprawdę dążymy?

grudzień 11th, 2009 Michał Kidziński No comments

Pisząc na temat pasywnego dochodu, bogactwa oraz różnych metod osiągania finansowego sukcesu, zdałem sobie sprawę z jednej bardzo istotnej rzeczy. Otóż wszyscy albo prawie wszyscy chcemy zarabiać sporo pieniędzy i mieć wiele różnych rzeczy. Nie jest ważne jakie to mają być rzeczy bo przecież każdy z nas ma swoje pasje, hobby czy zainteresowania.

Generalnie chodzi o to, że tak naprawdę chcemy być w życiu szczęśliwi. Czy jednak w pieniądzach i gadżetach jest nasze szczęście? Na pewno są tacy, którzy powiedzą, że tak właśnie jest. Tymczasem to nie chodzi ani o pieniądze ani o to wszystko co za nie można kupić.

Tak naprawdę szczęśliwi czujemy się wtedy kiedy zajmujemy się w życiu tym czym chcemy. Nie jest prawdą kiedy ktoś powie, że jeżeliby miał dużo pieniędzy to nic by nie robił. Taki stan rzeczy utrzymałby się przez pewien czas i w końcu nawet największy “leń” zacząłby czymś się zajmować.

Dlatego dochód pasywny i wszystko co możemy za niego kupić nie stanowi o naszym szczęściu ale pomaga nam osiągnąć stan, w którym sami decydujemy o tym z kim, jak i ile spędzamy czasu oraz czym się zajmujemy bo kiedy robimy to co najbardziej lubimy i spędzamy czas tak jak nam się podoba i z ludźmi, których kochamy i szanujemy to właśnie wtedy osiągamy stan, w którym jesteśmy szczęśliwi. Tak naprawdę bowiem szczęście a raczej jego źródło jest w nas samych i jedynie nieodpowiednie warunki zewnętrzne mogą w nas to źródło przytłumić.

Sądzę więc, że głównym powodem dążenia do bogactwa jest właśnie stworzenie warunków, w których będziemy czuć się tak jak najbardziej lubimy a o to przecież w życiu chodzi :)

Najpierw myśl, później działanie

październik 22nd, 2009 Michał Kidziński No comments

Jeżeli założyłeś sobie, że chcesz zacząć zarabiać pasywne pieniądze to na pewno musisz uczyć się nowych rzeczy. Poznawać metody działania ludzi, którzy zdobyli już to co ty chcesz mieć. Na pewno bowiem, jeżeli pracujesz aktualnie fizycznie, nie zdobędziesz takiego bogactwa o jakim marzysz.

Co jednak każdy powinien zrobić jako pierwszą czynność na drodze do finansowej wolności?

Kiedy czytam historie ludzi sukcesu oraz to czego uczą owi ludzie, przekonuję się a właściwie jestem już o tym przekonany, że na samym początku każdy, Ty również, musi zmienić sposób myślenia o sobie. Jeżeli dotychczas nie osiągnąłeś ciekawych wyników jeżeli chodzi o Twoje finanse, to wynika to na pewno z tego, że Twoje myśli na samym początku do tego doprowadziły.

Mogło to być spowodowane kilkoma czynnikami, jak np. wychowanie czy otoczenie. Jeżeli wychowywałeś się wśród ludzi, którzy byli biedni to Twój sposób myślenia również taki jest.

Na szczęście jednak możesz go zmienić. Jeżeli zaczniesz myśleć  o sobie jak o osobie bogatej, to Twoje działania na pewno nabiorą tempa i efekty zaczną być coraz szybciej zauważalne. Jedynie Ty sam możesz być dla siebie przeszkodą na drodze do swojego bogactwa.

Warto jest więc zacząć myśleć w kategoriach ludzi bogatych. Skąd wiadomo jak tacy ludzie myślą? Jeżeli nie możesz spotkać ich na żywo, to na pewno poprzez ich książki dowiesz się jak mogą myśleć ludzie niezależni finansowo.

Jednym z przykładów jest Kamil Cebulski. Z jego książki w bardzo przejrzysty sposób możesz dowiedzieć się jak myśli ktoś kto jest biedny i jakie za każdym razem widzi przeszkody a jak radzi sobie z nimi człowiek, który ma bogaty sposób myślenia.

Róznica pomiędzy bogatymi a biednymi

październik 3rd, 2009 Michał Kidziński No comments

Całkiem niedawno miałem okazję przeprowadzenia ciekawej rozmowy. Ciekawej dlatego, że zobaczyłem na co zwracają uwagę ludzie mierząc stan posiadania. Kiedy później przemyślałem tę rozmowę na spokojnie, to nie dziwię się wcale, że  skoro tak myśli większość społeczeństwa, to nie ma nic dziwnego w tym, że większość nigdy nie bedzie finansowo zabezpieczona.

Skąd ten wniosek?

Otóż mój rozmówca, człowiek chyba jedynie rok młodszy ode mnie, jest osobą, która dość często narzeka na swoją pracę i to, że musi tak ciężko pracować, podczas gdy widzi jak niektórzy ludzie zarabiają naprawdę spore pieniądze i mają mnóstwo wolnego czasu.

Najciekawsze w tym wszystkim było jego jedno stwierdzenie, że on ma rzeczy, których inni nie mają (inni w sensie jego znajomi). O czym mowa? Cóż on takiego ma? Ogromny 42 calowy telewizor, kino domowe i komputer, w którego pcha pieniądze aby był cały czas najlepszy.

Przerażające jest to, że tego typu myślenie nie pozwala mu nawet pomyśleć, że mógłby zamiast tych wszystkich gadżetów, przeznaczyć pieniądze na coś co w perspektywie czasu mogłoby dać mu właśnie pieniądze i czas wolny. A z tego co zdążyłem zauważyć wydał na te zabawki około 7000-8000zł, więc nie jest to mało.

Jest ti jedynie przykład na to czym różni się myślenie osób biednych od bogatych. Biedni po prostu kupują rzeczy i je mają, natomiast bogaci kupują rzeczy, które dadzą im pasywny dochód, za który będą mogli kupić między innymi zabawki.

Poniżej króciutki film prezentujący tę różnicę:


Dowiedz się ZA DARMO jak zoptymalizować własne życie i zdobyć finansową niezależność.

Przypowieść o rurociągu.

sierpień 25th, 2009 Michał Kidziński 4 comments

Ta historia pokazuje bardzo dobrze jak sposób myślenia może wpłynąć i wpływa na nasz stan portfela. Zobacz więc jak w tym samym biznesie można osiągnąć całkiem różne wyniki. Wystarczy działać w odpowiedni sposób.

Zmiana w giełdowym pp

lipiec 14th, 2009 Michał Kidziński No comments

Dopiero co niedawno pisałem na temat PP, w którym można ładnie zarobić już dzięki jednemu poleconemu, bo aż 600 zł
a okazuje się, że wprowadzone zostały pewne zmiany. Koszt szkolenia zmniejszył się z 6000 zł do 4500 zł z racji zmiany liczby dni szkoleniowych z 3 na 4.

Pierwsze co pomyślałem, to fakt, że pewnie prowizja spadnie na 450zł, co i tak nie byłoby niczym tragicznym. Okazało się jednak, że prowizja pozostała bez zmian. Dla osób, które chciałyby sfinansować owe szkolenie z zarobionych w tym PP pieniędzy to dobra informacja, gdyż potrzeba teraz nie 10 a 8 poleconych klientów :-)

600zł za poleconego

lipiec 10th, 2009 Michał Kidziński No comments

Na ten program partnerski trafiłem trochę przypadkiem. Kiedy jednak poznałem temat, to stwierdziłem, że jest to całkiem niezła okazja aby zarobić podwójnie. Dlaczego?

Bo program wynagradza ludzi, którzy z naszego polecenia zapiszą się na szkolenie dotyczące zarabiania na giełdzie.

Organizatorem szkolenia jest Łukasz Milewski, którego “poznałem” poprzez jego świetnego ebooka “Czas na zmiany”. Już w niej dowiedziałem się, że jednym ze źródeł dochodu Pana Milewskiego jest właśnie giełda. Widać, że swoją wiedzą chce się właśnie podzielić.

Jak więc można na tym programie skorzystać podwójnie?

Szkolenia kosztuje 6000zł za 4 dni. Czy to dużo? To zależy dla kogo. Dla mnie jeszcze tak choć nie ukrywam, że zwrot z inwestycji może być naprawdę spory, gdyż może przynieść niezależność finansową.

Jak więc można za darmo wziąć udział w szkoleniu? Poprzez polecanie szkolenia innym. 10 osób, które zapiszą się na szkolenie dają pieniądze, za które możesz na nie wejść. Jak więc widać zarabiasz z PP (nikt nie każe Ci zakończyć promocji na 10 kientach :-) ) a po drugie zdobywasz wiedzę, która pozwala Ci zarabiać pasywnie. I co najważniejsze uczysz się od praktyków.