Archive

Posts Tagged ‘bogactwo’

Róznica pomiędzy bogatymi a biednymi

październik 3rd, 2009 No comments

Całkiem niedawno miałem okazję przeprowadzenia ciekawej rozmowy. Ciekawej dlatego, że zobaczyłem na co zwracają uwagę ludzie mierząc stan posiadania. Kiedy później przemyślałem tę rozmowę na spokojnie, to nie dziwię się wcale, że  skoro tak myśli większość społeczeństwa, to nie ma nic dziwnego w tym, że większość nigdy nie bedzie finansowo zabezpieczona.

Skąd ten wniosek?

Otóż mój rozmówca, człowiek chyba jedynie rok młodszy ode mnie, jest osobą, która dość często narzeka na swoją pracę i to, że musi tak ciężko pracować, podczas gdy widzi jak niektórzy ludzie zarabiają naprawdę spore pieniądze i mają mnóstwo wolnego czasu.

Najciekawsze w tym wszystkim było jego jedno stwierdzenie, że on ma rzeczy, których inni nie mają (inni w sensie jego znajomi). O czym mowa? Cóż on takiego ma? Ogromny 42 calowy telewizor, kino domowe i komputer, w którego pcha pieniądze aby był cały czas najlepszy.

Przerażające jest to, że tego typu myślenie nie pozwala mu nawet pomyśleć, że mógłby zamiast tych wszystkich gadżetów, przeznaczyć pieniądze na coś co w perspektywie czasu mogłoby dać mu właśnie pieniądze i czas wolny. A z tego co zdążyłem zauważyć wydał na te zabawki około 7000-8000zł, więc nie jest to mało.

Jest ti jedynie przykład na to czym różni się myślenie osób biednych od bogatych. Biedni po prostu kupują rzeczy i je mają, natomiast bogaci kupują rzeczy, które dadzą im pasywny dochód, za który będą mogli kupić między innymi zabawki.

Poniżej króciutki film prezentujący tę różnicę:


Dowiedz się ZA DARMO jak zoptymalizować własne życie i zdobyć finansową niezależność.

Przypowieść o rurociągu.

sierpień 25th, 2009 6 comments

Ta historia pokazuje bardzo dobrze jak sposób myślenia może wpłynąć i wpływa na nasz stan portfela. Zobacz więc jak w tym samym biznesie można osiągnąć całkiem różne wyniki. Wystarczy działać w odpowiedni sposób.

Zmiana w giełdowym pp

lipiec 14th, 2009 No comments

Dopiero co niedawno pisałem na temat PP, w którym można ładnie zarobić już dzięki jednemu poleconemu, bo aż 600 zł
a okazuje się, że wprowadzone zostały pewne zmiany. Koszt szkolenia zmniejszył się z 6000 zł do 4500 zł z racji zmiany liczby dni szkoleniowych z 3 na 4.

Pierwsze co pomyślałem, to fakt, że pewnie prowizja spadnie na 450zł, co i tak nie byłoby niczym tragicznym. Okazało się jednak, że prowizja pozostała bez zmian. Dla osób, które chciałyby sfinansować owe szkolenie z zarobionych w tym PP pieniędzy to dobra informacja, gdyż potrzeba teraz nie 10 a 8 poleconych klientów :-)

600zł za poleconego

lipiec 10th, 2009 No comments

Na ten program partnerski trafiłem trochę przypadkiem. Kiedy jednak poznałem temat, to stwierdziłem, że jest to całkiem niezła okazja aby zarobić podwójnie. Dlaczego?

Bo program wynagradza ludzi, którzy z naszego polecenia zapiszą się na szkolenie dotyczące zarabiania na giełdzie.

Organizatorem szkolenia jest Łukasz Milewski, którego “poznałem” poprzez jego świetnego ebooka “Czas na zmiany”. Już w niej dowiedziałem się, że jednym ze źródeł dochodu Pana Milewskiego jest właśnie giełda. Widać, że swoją wiedzą chce się właśnie podzielić.

Jak więc można na tym programie skorzystać podwójnie?

Szkolenia kosztuje 6000zł za 4 dni. Czy to dużo? To zależy dla kogo. Dla mnie jeszcze tak choć nie ukrywam, że zwrot z inwestycji może być naprawdę spory, gdyż może przynieść niezależność finansową.

Jak więc można za darmo wziąć udział w szkoleniu? Poprzez polecanie szkolenia innym. 10 osób, które zapiszą się na szkolenie dają pieniądze, za które możesz na nie wejść. Jak więc widać zarabiasz z PP (nikt nie każe Ci zakończyć promocji na 10 kientach :-) ) a po drugie zdobywasz wiedzę, która pozwala Ci zarabiać pasywnie. I co najważniejsze uczysz się od praktyków.

52 zamiast 50-ciu

lipiec 3rd, 2009 No comments

Prowadzenie własnego biznesu i dążenie do finansowej wolności wymaga poświęcenia swojego czasu. I nieważne czy decydujemy się na własną działalność czy na MLM. Dla mnie sensowne rozwiązanie jest oczywiście takie, w którym w miarę tego jak rozwijamy nasze przedsięwzięcie, pracy nam ubywa a nie przybywa. Nasze dochody rosną i kiedy pasywny dochód, jaki generujemy z naszego biznesu jest wystarczająco duży (każdy ma swój pułap :-) ) to nasze zaangażowanie zależy już od nas samych. Albo pracujemy nadal albo usuwamy się i realizujemy marzenia o podróżach, oraz innych celach, które mieliśmy w głowie zaczynając swoją działalność.

Dla mnie jest rzeczą oczywistą jest, że na początku należy więc poświęcić najwięcej czasu. Czasu potrzebnego na naukę nowych rzeczy oraz na działanie. Przy MLMowym modelu biznesu bardzo fajnie można to zaobserwować. Początki są z reguły mało obiecujące. Potrzebny jest pewien czas aby biznes się rozpędził. Sam się oczywiście nie rozpędzi. Należy więc włożyć swój czas. Często wiąże się to z tym, że w pierwszym okresie nie ma możliwości ani czasu na to aby spędzić tradycyjne 2-tygodniowe wakacje nad morzem. To właśnie jest jeden z powodów, dla których ludzie nie podejmują się tego aby mieć własny biznes.

Czy jednak te 2 tygodnie wakacji warte są tego aby ciągle brakowało nam na to na czym nam zależy?  Ja sądzę, że warto je poświecić aby później móc cieszyć się wolnością. Dla większości jednak nie jest to takie proste.

Sprawdza się więc tutaj powiedzenie, że “Większość ma rację a reszta zarabia pieniądze” :-)

Wszystkiego jest wystarczająca ilość

czerwiec 19th, 2009 No comments

Nie wiem tak naprawdę skąd wzięło się to kłamstwo ale wiem, że działa ono bardzo skutecznie na większość z nas. Mowa o tym, że uważamy, że wszystkiego na świecie jest za mało. Oczywiście dotyczy to również pieniędzy jak i możliwości na ich zarobienie.

To kłamstwo działa na tyle skutecznie, że masa ludzi działających np. w marketingu sieciowym twierdzi, że nie ma już teraz perspektyw na to, żeby rozwijać swój biznes. Brakuje bowiem ludzi, którzy zainteresują się perspektywą współpracy z nimi. I dzieje się tak jak mówią. Nie dlatego, że tak w rzeczywistości jest ale dlatego, że oni w to wierzą. Nasz umysł ma tak ogromną siłę, że realizuje to o czym myślimy lub czego się boimy.

Skąd więc wiadomo, że Ci ludzie, którzy mówią o ograniczeniach mylą się?

Bo każdego dnia powstają nowe fortuny. Zarówno w MLMie, e-biznesie czy w jakiejkowliek innej dziedzinie. Każdego dnia ludzie zarabiają pieniądze i tworzą wspaniałe rzeczy. Zarówno możliwości i pieniędzy jest pod dostatkiem. Dla każdego.

Czy warto jest więc tak wielką uwagę skupiać na braku możliwości dla siebie i ubóstwie? Wydaje mi się, że odpowiedź jest prosta i dużo lepiej przejść do działania niż skupiania się na rzeczach negatywnych.

Duchowy wymiar zarabiania.

czerwiec 6th, 2009 No comments

Zarabianie pieniędzy niepolega jedynie na czynnościach, które wykonujemy na codzień. Bardzo istotny jest również czynnik duchowy. Oczywiście wiele osób powie: “Ale bzdura.”

Cóż, ja jednak przekonałem się na własnej skórze, że nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość. Nie ma sensu się z tym kłócić. Nie zmienia to jednak faktu, że znaczna większość osób nadal nic sobie z tego nie robi. Każdy ma jednak prawo do podejmowania własnych decyzji.

Dla tych jednak, którzy poznali prawo przyciągania, zostawiam krótki film z afirmacjami, które potrafią pomóc każdemu. Należy jednak pamiętać, że nawet najwspanialsze afirmacje nie zrobią nic bez naszego wkładu, którym jest DZIAŁANIE.

Jak postrzegamy MLM?

Bardzo często, kiedy ktoś pisze do mnie w sprawie współpracy w MLMie, który prowadze, pada pytanie, co trzeba sprzedawać? Dziwi mnie też to dlatego, że przeważnie ludzie nie chcą być sprzedawcami. Tymaczasem MLM traktują jak
czysty handel.

Oczywiście sprzedawać towar można, ale stąd później biorą się ludzie, którzy twierdzą, że MLM nie działa. Dlaczego tak się dzieje? Bo zachowują się jak w tradycyjnym biznesie. A kiedy uda im się zrobić ogromną sprzedaż w jednym miesiącu, to jej powtórzenie w kolejnych graniczy z cudem, gdyż nie znajdują oni nowych współpracowników, a jedynie klientów.

Czy na tym więcj polega MLM? Widziałem w życiu MLMy w różnych branżach, od nieruchomościowych po kosmetyczne. Genrealnie w każdym sens jest jeden: Zbudować jak największą grupę współpracowników, tyle tylko, żeby nie patrzeć na nich jak na pracowników, bo i tak się również zdarza.

I rzecz bardzo ważna: robienie sztucznych obrotów własnymi zakupami nie zrobi z nikogo lidera. Bo tak jak sztuczny był obrót, tak samo sztuczny będzie awans na wyższy poziom.

Z tego co zdążyłem zauważyć, biznesy MLMowe największych w tej branży oparte są o zdrowe zasady i przede wszystkim o plan marketingowy firmy a nie o własne “wydaje mi się, że tak będzie lepiej”

Kontynuacja sekretu

Dziś rano dostałem maila od Kasi Szafranowskiej z Synergii. Sam tytuł już mnie zaciekawił. Brzmiał on: “…lepszy niż Sekret?”

Co prawda domyśliłem się od razu że mowa jest o głośnym filmie Rhondy Byrne. Kiedy przeczytałem maila i zajrzałem na stronę, domyśliłem się dlaczego ten film określany jest jako kontynuacja “Sekretu”.

Główni aktorzy to bowiem ludzie, których można poznać w “Sekrecie”. Dla zainteresowanych pozostawiam narazie link do strony, na której można zobaczyć trailer “The opus” (taki jest tytuł):

http://katarzyna.m.auxilium.pl/9535/270/043fae1a8

Pozytywne myślenie

marzec 25th, 2009 No comments

O potędze naszych myśli wiadomo już nie od dziś. Nie zmienia to jednak faktu, że zdecydowana większość nas ludzi wciąż więcej czasu poświęca myślom negatywnym. Co gorsza w większości wypadków jest to czynność podświadoma.

Zdecydowana większość nawet nie chce słyszeć o pozytywnym myśleniu, bo i tak twierdzi, że to nieprawda, że jest to nonsens, itd.

Cóż, mamy naprawdę sporo przykładów, że pozytywnie usposobienie przyciąga do nas pozytywnych ludzi i pozywtywne sytuacje, natomiast negatywne, całkowitą odwrotność.

Wiele również napisano na ten temat i nie są to teoretyzowanie, tylko poparte na faktach historie ludzi, którzy stosując
konkretne prawa, uzyskali to co chcieli. Dobrym przykładem może być świetna książka Normana Vincent’a Peal’a pt. “Potęga pozytywnego myślenia” oraz “Bogać się kiedy śpisz” Ben’a Sweetland’a. To oczywiście jedynie niewielki procent publikacji na ten temat. Kolejną ulubioną moją książką udowadniającą ponad wszystko słuszność tego, że myślenie pozywtyne pomaga osiągnąć w życiu sukces, jest książka Napoleona Hill’a pt. ” Myśl i bogać się”.

Mógłbym tutaj nadal sporo wymieniać, jednak nie jest to moim celem. Chodzi mi głównie o to, że są dowody i konkretne przykłady na to, że jesteśmy tym jak myślimy o sobie i otaczającym nas świecie.

Czy więc nie jest dobrym krokiem abyśmy zaczęli myśleć pozytywnie i osiągać zamierzone cele?

O pozytywnym myśleniu mówi również film “Sekret” oparty o książkę autorstwa Wallace’a D. Wattles’a, pt. “Naukowa metoda wzbogacania się”. Gorąco polecam zapoznać się z tymi tytułami. Mi również pomogły zrozumieć wiele rzeczy.

Co więc stoi na przeszkodzie aby zmienić nasze nastawienie z negatywnego na pozytywne?

Najprościej można to określić w ten sposób: Należy zastąpić jeden nawyk drugim. Czy jest to łatwe? Tego nie wiem ale wiem, że z całą pewnościa jest wykonalne. Ponadto przeczytałem kiedyś, że zmiana nawyku trwa 21 dni, więc jak widać nie jest to bardzo długo.

Co jest jednak bardzo istotne w tym wszystkim, to fakt, że przez ten okres musimy świadomie zastępować myśli negatywne pozytywnymi aby z każdym dniem przychodziło to łatwiej. Później tą czynnością zajmie się podświadomość :-)

Czy więc cały ten wysiłek nie jest wart tego aby to zrobić?

Cóż, to zależy od tego jak mocno chcemy zmian w naszym życiu i czy chcemy je wieść w sposób jak do tej pory, czy może chcemy zacząć spełniać swoje marzenia i cele.

Decyzja jak zwykle należy do każdego z nas z osobna i nikt jej za nas nie podejmie (na szczęście :-) )