Archive

Posts Tagged ‘e-biznes’

Wydrukuj Sobie Pieniądze

lipiec 13th, 2011 No comments

Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale w dzisiejszych czasach, pieniądze same w sobie NIE MAJĄ WARTOŚCI.

Powód tego jest bardzo prosty – od momentu, kiedy w roku 1971, zrezygnowano w USA z parytetu złota, pieniądze nie odzwierciedlają jego faktycznej wartości. Mówiąc inaczej, do tego czasu ilość pieniędzy, jaka była w obiegu, musiała odpowiadać faktycznej ilości zdeponowanego w danym kraju złota.

Dlatego właśnie m.in. również w Polsce pieniądze mogą być do woli drukowane, co jednocześnie wpływa na ich coraz mniejszą siłę nabywczą.

Nie o tym jednak chcę mówić.

Chcę Ci jedynie pokazać, że TY RÓWNIEŻ MOŻESZ DRUKOWAĆ PIENIĄDZE i możesz to robić jak najbardziej legalnie.

Nie będę oryginalny, jeżeli powiem Ci, że wiedza jest najbardziej wartościowa i może dać każdemu finansową niezależność. To od poziomu wiedzy, jaką posiadamy zależne jest to, jak wiele potrafimy zarobić.

Nie mówię teraz o wiedzy, którą zdobywamy w szkole. Ona jest potrzebna ale tak naprawdę najcenniejsza jest wiedza, którą zdobywamy po  jej zakończeniu.

Weźmy jako przykład wiedzę na temat inwestowania w nieruchomości. Załóżmy, że przeczytałeś na ten temat wiele książek i uczestniczyłeś w szkoleniach. Dzisiaj wiesz już, jak wykorzystać cudze pieniądze (np. banku) aby kupić nieruchomość a następnie spłacać ten dług pieniędzmi innych ludzi (lub firm), którzy płacą za jej wynajęcie. Dodatkowo jeszcze generujesz dzięki temu pasywny dochód dla siebie.

To bardzo cenna wiedza, która pozwala Ci właśnie na to, że możesz “wydrukować” sobie pieniądze, gdyż tak naprawdę zarobiłeś je nie wkładając w ten interes nic z własnej kieszeni. Miałeś jednak wiedzę, która pozwoliła Ci to osiągnąć.

Idąc dalej powyższym przykładem, możemy założyć, że im lepiej opanujesz konkretny system zakupu nieruchomości, tym lepiej będziesz zarabiać i będziesz to robić coraz łatwiej. Powód jest bardzo prosty – poznałeś wiedzę a następnie stworzyłeś lub poznałeś konkretny system, który możesz zastosować w każdym kolejnym przypadku.

A teraz coś jeszcze lepszego. Możesz na tej samej wiedzy zarobić w jeszcze inny sposób…

Załóżmy, że masz na swoim koncie mniejsze lub większe sukcesy. Poznałeś całe mechanizmy, które trzeba zastosować w inwestowaniu w nieruchomości a więc masz swój system, o którym wiesz, że po prostu działa i chcesz tą wiedzą podzielić się z innymi.

Oto kolejny przykład tego, jak zaczynasz “drukować” pieniądze.

Możesz napisać książkę (może być w wersji elektronicznej), później stworzyć materiał szkoleniowy na płycie DVD a na sam koniec zacząć organizować szkolenia stacjonarne, w których pomagasz innym ludziom osiągnąć takie efekty jakie stały się Twoim udziałem.

Przykładem w naszym przypadku jest inwestowanie w nieruchomości ale to może być równie dobrze cokolwiek innego.

TERAZ całą sztuką jest odnalezienie ludzi, którzy będą chcieli zapłacić za to, co masz im do przekazania. Nie da się ukryć, że internet jest świetnym narzędziem, które może pomóc Ci w poszukiwaniach takich właśnie ludzi a jeżeli będziesz wiedział jak użyć narzędzi w nim dostępnych to Twoja praca może być nie tylko bardzo efektywna ale również w pewnej części zautomatyzowana.

Pamiętasz, jak mówiliśmy o tym, że masz swój system inwestowania nieruchomości? Tak, tutaj też najlepiej jest mieć sprawdzony system, który po prostu działa i pozwoli Ci na Twojej wiedzy zarabiać pieniądze. W ten sposób NA TEJ SAMEJ INFORMACJI zarabiasz DWA RAZY.

Nie wiem, czym dokładnie się interesujesz. Jestem jednak przekonany, że masz coś, czym możesz podzielić się z innymi ludźmi i na czym możesz zarobić. Jeżeli jednak uważasz, że jest inaczej to ZAWSZE możesz pogłębić swoją wiedzę na temat swojej pasji, wykorzystać wszystko co wiesz w praktyce, a następnie pomóc innym ludziom osiągnąć to, co stało się Twoim udziałem.

Pamiętaj jednak, że kluczem tutaj jest konkretny system. Dlatego też, jeżeli już dziś jesteś gotowy do tego, żeby “drukować” swoje pieniądze, dzieląc się własną wiedzą, to masz tak naprawdę dwa wyjścia.

1. Możesz robić wszystko “po swojemu”, marnując w ten sposób swój czas i pozwalając na to, żeby inni mogli wejść na rynek z tą samą informacją przed Tobą.

2. Możesz wykorzystać sprawdzony system, który pomoże Ci zaoszczędzić mnóstwo czasu i wejść na odpowiedni rynek a następnie wyprzedzić resztę i generować największy dochód.

Mówiąc inaczej, najlepszym rozwiązaniem, jest pozyskać system, który pomoże Ci od A do Z w zbudowaniu biznesu opartego o Twoją wiedzę. Kolejne, konkretne kroki takiego systemu sprawią, że będziesz musiał jedynie dopasować je do tego, co oferujesz. Można więc śmiało przyjąć, że jest to najszybszy sposób aby zacząć “drukować” pieniądze.

Możesz zacząć robić to od zaraz a TEN SYSTEM to jedna z najlepszych tego typu pozycji, jaką możesz znaleźć na polskim rynku. Jest tak dlatego, że po pierwsze jego autor sam go wykorzystuje i zarabia naprawdę świetnie i nawet wtedy, kiedy nie pracuje a po drugie trudno jest znaleźć na naszym rynku bardziej kompletny materiał na temat tego jak zacząć produkcję pieniędzy w marketingu internetowym.

Nie mówię, że musisz z niego korzystać ale jeżeli poważnie myślisz o tym, żeby drukować pieniądze na własnej wiedzy, to SPRAWDŹ TERAZ JAK MOŻESZ WYKORZYSTAĆ DO TEGO TEN SYSTEM.

Generator Listy w Wydaniu Milionera…

marzec 10th, 2011 2 comments

Jeżeli już jakiś czas interesujesz się internetowym marketingiem i zamierzasz w nim działać lub być może już działasz, to z całą pewnością wiesz, że największym aktywem, o którym mówią wszyscy “guru”, jest lista adresowa.

Wszyscy powiedzą Ci jak ją zrobić ale niewiele osób wyjaśni Ci jak się do tego zabrać od samego początku.

Nie twierdzę, że wcześniej nie było żadnych kursów na ten temat (ja np. miałem okazję uczyć się całej tej sztuki od Piotra Majewskiego).

Mogę jednak stwierdzić, że nigdy wcześniej nie trafiłem na materiał, który przedstawia temat budowania listy od absolutnego początku, czyli od momentu wykupienia domeny i hostingu.

Tak, nawet ktoś, kto dopiero zaczyna i nie wie jeszcze wielu technicznych spraw, może skorzystać z tej wiedzy a informacja pochodzi od kogoś, kto w 2010 roku zarobił dzięki swoim listom ponad 1,000,000 zł.

Myślę więc, że warto jest zainwestować i nauczyć się jak zacząć budować własną listę, która pozwala osiągnąć niezależność finansową.

Sam kupiłem i obejrzałem bardzo dokładnie każde video (niektóre więcej niż jeden raz :-) ) więc z czystym sumieniem mogę każdemu polecić tę wiedzę.

Więcej o Generatorze Listy dowiesz się tutaj.

Zarobił ponad 1.000.000zł w jeden rok…

listopad 9th, 2010 No comments

Często spotykam się z opinią, że w e-biznesie nie można zarobić konkretnych pieniędzy. Z reguły są to opinie ludzi, którzy nic nie zrobili w tym kierunku ale nawet ci, którzy działają w internecie, często są zdania, że tutaj nie można konkretnie zarobić.

Nie chcę w tej chwili omawiać konkretnej niszy czy branży. W tej chwili chcę przedstawić kogoś, kto właśnie w internecie, zarobił ponad 1.000.000 zł w ciągu roku. Wiem, że pewnie ktoś będzie w to wątpił ale Adrian Kołodziej ma na to dowód. Są nim statystyki z serwisu http://platnosci.pl, które obsługują sprzedaż jego produktów.

Adrian utrzymuje wszystko w wyjątkowej prostocie i dzięki niej osiągnął niesamowite efekty. Gorąco polecam Ci zapoznanie się z tym, co ma do powiedzenia. Oto jego strona: http://ninjaprofit.pl

Jedna Kluczowa Umiejętność

wrzesień 23rd, 2010 No comments


“Zobacz Co Jest Jedną Kluczową Umiejętnością, Dzięki Której Zaczniesz Zdecydowanie Szybciej Zarabiać Duże Pieniądze W Swoim E-Biznesie”

Musisz zrozumieć, że copywriting i zasady nim rządzące nie zmieniają się jak przeróżne techniki, które mają za zadanie zwiększać sprzedaż w internecie.

Jedne techniki bowiem działają dzisiaj ale już za miesiąc mogą być nieaktualne. Jeżeli chodzi o copywriting, to nie ma takiej obawy. Dzisiejsi GURU copywritingu stosują te same zasady co 100 lat temu. Dlatego też…


Zacznij więc już teraz uczyć się COPYWRITINGU od najlepszych nauczycieli, dzięki czemu Twoje dochody zaczną rosnąć ZDECYDOWANIE SZYBCIEJ

Wywiad z Pawłem Krzyworączką

lipiec 4th, 2010 3 comments

W polskim ebiznesie jest coraz więcej ludzi, od których można się dowiedzieć sporo wartościowych rzeczy. Jedną z takich osób jest z całą pewnością Paweł Krzyworączka. Zgodził się on odpowiedzieć na kilka pytań, które mu zadałem. Myślę, że niejedna osoba wyciągnie z tych informacji wiele ciekawych wniosków. Oto ten wywiad:

Dlaczego zdecydowałeś się na ebiznes i jak zaczęła się Twoja przygoda?

Kiedy zacząłem? Sam nie wiem. To nie była decyzja podjęta jednego dnia.
Od wielu lat ciągnęło mnie do komputerów. W technikum mama kupiła mi Commodore 64 na kasety ;-) Trochę grałem na nim, ale też „programowałem” w Basicu – nawet grę „Koło fortuny” sobie zrobiłem, hehe.
Lubiłem bawić się grafiką 3D, trochę wektorową, tworzyłem bardzo proste stronki WWW, obrabiałem wideo.
Jakoś chyba ciągnęło mnie w stronę marketingu, bo nawet zdawałem na taki kierunek studiów. Ale dostałem się na Inżynierię Środowiska, gdzie… poznałem moją Ukochaną – Małgosię.
Skracając nieco moją historię – po studiach zostałem na Uczelni. Zrobiłem doktorat i… podjąłem decyzję o odejściu z AGH. Dlaczego? Powodów było wiele, ale jeśli miałbym podać jeden, główny – powiem bez wahania: chcę spełniać swoje marzenia. Niestety Uczelnia nie była w stanie mi tego zapewnić.
Założyłem w lipcu 2008 roku działalność gospodarczą. Wcześniej tworzyłem serwisy internetowe, doradzałem, prowadziłem e-marketing własny i dla klientów.
Przez pół roku jeszcze pracowałem na etacie państwowym i prowadziłem firmę. To był ciężki czas. Nic nie robiłem na 100% – żyłem w rozdarciu. Nie mogłem tego tak ciągnąć. Decyzja była oczywista: e-biznes ;-)

Czy od razu miałeś wizję biznesu, który aktualnie prowadzisz?

Oczywiście, że nie! Wizja biznesu to coś, co cały czas ewoluuje. Nie ma czegoś takiego jak stała wizja, plan. W dzisiejszych czasach, czasach zmian, nie można żyć w stagnacji. Biznes plan własnej firmy trzeba rewidować w zasadzie każdego dnia. Zresztą to może być naszą przewagą konkurencyjną: błyskawiczne reakcje na zmiany na rynku.
Chciałem kiedyś mieć firmę webmasterską, później prowadzić sklep i sprzedawać na Allegro, myślałem o zarabianiu na portalach z ogłoszeniami o noclegach…. Tak, myślałem o wielu biznesach. Niektóre nawet zacząłem. Lecz cały czas szukałem swojej drogi.
Być może przeważyło moje doświadczenie zawodowe: niemal przez dekadę zajmowałem się (między innymi) edukowaniem innych. Można powiedzieć, że w dość naturalny sposób skierowałem się w stronę edukacji w ebiznesie. I jest to teraz moja podstawowa działalność. Choć nie ukrywam, że nie jedyna. A i plany mam nowe ;-)

Co możesz polecić nowym, zapalonym fanom ebiznesu, którzy dopiero zaczynają?

Edukacja. Wiele osób pyta mnie o pomysł na e-biznes. Nie mają pomysłu i desperacko go szukają. To nie tak. Najpierw edukacja – później pomysły przyjdą same.
Moim zdaniem wystarczy rok, 12 miesięcy ciężkiej pracy nad sobą, nad własnym rozwojem i edukacją w e-biznesie, by być zdolnym do rozpoczęcia działalności. Gdy nie masz wiedzy, żadne pieniądze nie pomogą. Lepiej zacząć od zera i zbudować małe imperium, niż dostać do ręki milion i… stracić go.
Na dzień dzisiejszy mamy niemal nieograniczony dostęp do wiedzy. Jest masa wartościowej wiedzy zupełnie za darmo. Np. moje kursy e-mailowe. A jeśli ktoś chce wiedzę na tacy podaną przez eksperta – wystarczy wybrać się na szkolenie za kilkaset złotych.
Wystarczą dzisiaj chęci, zapał i determinacja.

Czy wiedza, którą każdy z nas odbiera w tradycyjnym systemie edukacji jest wystarczająca aby z powodzeniem działać w ebiznesie?

Potraktujmy to, Michale, jako żart, ok? E-biznes w Polsce ma dopiero około 10 lat. To bardzo mało. Za mało, żeby wykształcić odpowiednią kadrę na uczelniach. Zresztą to też niewiele da, bo w biznesie liczy się praktyka.
Dlatego najlepiej uczyć się od praktyków: ludzi, którzy to, czego uczą, sami robią.
Dlatego świetlaną przyszłość wróżę projektowi mojego serdecznego kumpla, Kamila Cebulskiego, który ze swoim ASBIRO wypełnia lukę: ta szkoła uczy praktycznego biznesu. Z niekłamaną przyjemnością dodam, że już niebawem będę jednym z wykładowców tej szkoły.

Jak wyglądały Twoje pierwsze kroki? Ile czasu przeznaczyłeś czasu na edukację?

Pierwsze moje kroki były dokładnie takie, jak napisałem wyżej: edukacja.
Zanim cokolwiek zrobiłem, stworzyłem pierwszą stronę na zlecenie, zacząłem pozycjonować pierwszy serwis – przez około rok (może nawet dłużej) czytałem książki, blogi, fora, ebooki, oglądałem wideo, jeździłem na szkolenia. Wiele zawdzięczam m.in. Piotrkowi Majewskiemu, który na szkoleniu Internetowy Milioner otworzył mi oczy na wiele spraw.
Ebiznes ma swoje plusy i minusy – jak wszystko. Jedną z najwiekszych trudności jest tutaj dynamiczny rozwój tej branży. Dlatego nieodzowna jest ciągła edukacja. Ciągła.
Pracuję raczej impulsowo, iterwałami. Nie mam np. ustalonych godzin każdego dnia, gdy czytam książkę czy blogi. Pracuję nad rozwojem własnych biznesów i w między czasie non stop edukuję się. Zdarza się, że od kliknięcia do kliknięcia przez pół dnia czytam o domenach czy pozycjonowaniu.
Przeznaczyłem do tej pory wiele tysięcy godzin na edukację – i robię to cały czas.

Ile czasu zajęło Ci osiągnięcie dochodu, dzięki któremu mogłeś całkowicie pokryć koszty życia?

Hmm, dobre pytanie. Sam nie wiem ;-)
Moja żona jeszcze wtedy pracowała na etacie, więc mieliśmy także jej wypłatę. Zatem wystarczyło z mojej strony 3000-4000 złotych na przeżycie i delikatny rozwój. Kiedy tyle zarabiałem? To w zasadzie 2 serwisy uszyte pod klienta na miesiąc, więc można dość szybko dojść do tego. Choć upraszczam bardzo wiele aspektów w tym momencie. Bo nie każdy potrafi zbudować sobie pozycję eksperta, który bierze 2000 netto za „zwykłą” stronę firmową.

Jaki według Ciebie jest najbardziej dogodny sposób na zarabianie w internecie na samym początku?

Świetnym pomysłem jest zarabianie na wiedzy. Każdy z nas na czymś się zna. Mamy swoje pasje. A może by na tym zarobić? Jeśli tylko znajdziesz grupę docelową, której potrzeby będziesz potrafił zaspokoić – jesteś na drodze do sukcesu.

Zarabianie na wiedzy to głównie ebooki, tutoriale wideo, webinary on-line, ale też szkolenia stacjonarne.
I znów: wiedza jak to robić jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy chcieć i ruszyć tyłek ;-)
Polecam platformę Ekademia.pl. Nawet nie mając działalności gospodarczej możesz sprzedawać tam swoją wiedzę.

Jakie są według Ciebie główne umiejętności aby zacząć zarabiać konkretne pieniądze w ebiznesie?

A co rozumiesz przez „konkretne pieniądze”? ;-)
Główne umiejętności to:
budowanie strategii biznesu, planowanie, ocenianie ryzyka, potencjału biznesu, zdolność skutecznego outsourcowania zadań,
praktyczne testowanie kanałów e-marketingowych i wybieranie najbardziej opłacalnych
budowanie relacji z klientami i partnerami biznesowymi
Tylko tyle. A raczej aż tyle. I jak widać – wiedza jest tutaj niezbędna.


Czy jeżeli dzisiaj zacząłbyś działać w ebiznesie to wyglądałoby to tak samo jak wtedy kiedy zaczynałeś? Jeżeli nie to co byś dzisiaj zmienił mając tę wiedzę, którą masz dzisiaj?

Sam nie wiem. Z jednej strony korci mnie, żeby powiedzieć, że teraz postąpiłbym zupełnie inaczej. Z drugiej strony – wiele się nauczyłem na własnych błędach. Każdy etap coś mi dał, bez czego nie byłbym tą samą osobą, co teraz.
Na pewno skupiłbym się na jednym kierunku, celu. Nie skakanie z kwiatka na kwiatek. Konkretna wizja i cel. Jak wspomniałem, ciągnie mnie do edukacji. A teraz jest to temat na czasie.
Z pewnością początkowy okres spędziłbym podobnie, jak spędziłem: na własnej edukacji. A po roku intensywnego przyswajania wiedzy, zająłbym się szkoleniami.
Ludzie szukają praktycznych rozwiązań swoich problemów. Konkretnych problemów. Wiele osób rzuca się na tematy ogólne, np. zarabianie w Internecie (sam tak zrobiłem). Lepiej natomiast skupić się na poszczególnych elementach ebiznesu. Tworzyć szkolenia typu: jak zoptymalizować pod wyszukiwarki stronę firmową, jak zainstalować bloga na własnym serwerze, jaką domenę wybrać dla sklepu internetowego, jak zainstalować w serwisie system płatności itp. To jest doskonały kierunek. Nie ukrywam, że będę także i ja nim podążał.

Pozdrawiam z uśmiechem ;-)
Paweł ‘krzywy’ Krzyworączka
http://krzywy.pl, http://ebiznesy.pl

Największa tajemnica zarabiania pieniędzy

kwiecień 20th, 2010 2 comments

Zarabianie dużych pieniędzy to z całą pewnością marzenie większości z nas. Niezależnie od branży, w którą chcemy się zaangażować. Z całą pewnością też wiele ludzi stale szuka tej jednej tajemnicy, która pozwoli na osiągnięcie zaplanowanego celu.

Ciągle szukamy tego jedynego sekretu, który pozwoli nam wyjść z cienia i stać się po prostu bogatymi i wolnymi ludźmi.

Czytając i poznając wiedzę ludzi w różnych branżach, stwierdziłem, że tak naprawdę nie ma żadnego sekretu. Nigdy też takiego sekretu nie będzie.

Oczywiste jest to, że jeżeli poznajemy jakąś nową wiedzę, to do momentu jej poznania jest to dla nas wspaniały sekret, który umożliwi osiągnięcie bogactwa ale kiedy już go poznamy, okazuje się, że … szukamy nadal, zostawiając to co do niedawna było przecież sekretem.

Nie chciałbym żebyś mnie źle zrozumiał. Nie neguję ludzi, którzy mówią, że znają jakiś sekret. To w rzeczywistości jest sekret dla tych, którzy nie mają takiej informacji. Sam osobiście, kupiłem i pewnie jeszcze kupię niejeden produkt, który będzie w moich oczach miał informację, która dla mnie będzie jeszcze nieznana. Świetnym przykładem może być sekret, którym dzieli się np. Joe Vitale. Rzeczywiście wiedza, którą dzielił się on w październiku 2009r. była dla mnie wcześniej nieznana. Po tym jednak kiedy ją poznałem, nie jest to już dla mnie sekret. Nie zmienia to faktu, że aby tę wiedzę wykorzystać, konieczne jest jej praktykowanie.

Mimo wszystko jednak osobiście doszedłem do wniosku, że tak naprawdę nie ma żadnego sekretu. Z całą pewnością można mówić o wiedzy, narzędziach czy technikach, które zwiększają efektywność ale największym sekretem zarabiania dużych pieniędzy jest brak sekretu.

Czy zgodzisz się ze mną?

Nie musisz się zgadzać ale przyjrzyj się ludziom, którzy osiągnęli wspaniałe rezultaty swojej pracy. Zobacz jak działają np. najlepsi polscy e-biznesmeni tacy jak np. Piotr Majewski. Przyjrzyj się temu jak działają najlepsi w Polsce partnerzy, którzy zarabiają w jednym tylko programie partnerskim od 1000zł do 2000zł miesięcznie jak np. Tomek Urban czy Krzysztof Abramek.

W każdej innej branży są tacy ludzie. Oni w jakiś sposób osiągnęli to o czym wiele osób marzy. Czy jednak mieli i mają oni coś czego brakuje większości?

Z całą pewnością.

Czy jest to jakiś sekret, o którym mało kto wie?

Myślę, że nie bo większość ludzi sukcesu dzieli się swoją wiedzą. Co więc sprawia, że w jednej dziedzinie jest mniejszość, która zarabia sporo i cała reszta, która szarpie się o resztę?

Jest to w mojej opinii ogromna chęć i determinacja w dążeniu do swoich celów. Mniejszość, o której wspominam wyżej nie szuka tylko nowych metod ale wykorzystuje w praktyce te, które już poznała.

Jest jeszcze coś co odpowiada za duże zarobki. Tak naprawdę są to dwa czynniki:

1. Wartość dla świata oraz
2. Ilość osób, której możemy przekazać tę wartość.

Za Twoje jak i moje zarobki odpowiada więc to jak wartościowy jesteś dla innych (wartość, którą możesz przekazać innym) oraz to jak wielu ludziom możesz tę wartość przekazać.

Wniosek jest więc prosty: Nie ma innej drogi do osiągnięcia dużych dochodów jak stałe podnoszenie wartości (np. poprzez naukę od swoich mentorów) oraz trafianie z tą wartością do coraz większej liczby ludzi i tak naprawdę wszystko co jest sekretem przestaje nim być w momencie, w którym zgłębiamy nową wiedzę. Jest to chyba jeden z głównych powodów tego, że masa ludzi nigdy go nie znajduje.

Im szybciej to zrozumiesz tym lepsze efekty będziesz zauważać, czego Ci naprawdę życzę.

Proszę Cię również o pozostawienie komentarza i własnej opinii na ten temat :)

Wywiad z Piotrem Majewskim

luty 24th, 2010 6 comments

Zgodnie z tym co zapowiadałem po wywiadzie z Sebastianem Schabowskim, kolejnym ekspertem w dziedzinie e-biznesu, który zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań, był Piotr Majewski.

Od czego zaczęła się Twoja przygoda z ebiznesem?

Moja przygoda z e-biznesem zaczęła się w licealnej pracowni komputerowej. Szukając informacji nt. tworzenia stron www (tworzyłem wtedy hobbystyczne strony o Mustangu P51)trafiłem na serwisie WebMonkey.com na artykuły o Marketingu, a zaraz potem na artykuły o E-Biznesie. Zainteresowały mnie tak bardzo, że wydrukowałem w domu wszystko, co na ten temat znalazłem.

Miałem to szczęście, że dzięki ojcu, miałem komputer w domu jeszcze w latach 80tych, a Internet modemowy, gdy tylko się taka opcja w Polsce pojawiła. To pozwoliło mi kontynuować edukację w zakresie e-biznesu.

Przez 2 lata codziennie woziłem w plecaku setki stron zadrukowanych po obu stronach małą czcionką artykułami nt. e-biznes i e-marketingu. Każda podróż autobusem do szkoły wyglądała tak samo – siadałem i czytałem.

Na szczęście Amerykanie stosowali już wtedy masowo technikę promocji polegającą na umieszczani tzw. “resource box” na dole artykułu z informacją o autorze. Nie miałem więc problemu ze znalezieniem ciekawych informacji.

Dlaczego wybrałeś akurat biznes w internecie?

Mój ojciec najpierw pracował na Politechnice Gdańskiej, a potem prosto z uczelni założył firmę – jeszcze w głębokiej komunie ;-) . Przedsiębiorczość mam więc we krwi, chociaż nie zdawałem sobie z tego sprawy aż do momentu odkrycia e-biznesu. Do tego momentu biznes produkcyjny i handlowy wydawał mi się nieosiągalny. O biznesie opartym na wiedzy nawet nie myślałem, bo nie byłem specjalnym fanem czytania.

Dopiero gdy odkryłem e-biznes wszystko się zmieniło. Po pierwsze przedstawiano go jako dostępny dla wszystkich. Po drugie po raz pierwszy w życiu pokochałem czytanie. Przez okres liceum przeczytałem prawdopodobnie więcej niż cała klasa typowych uczniów.

Jak długo zajęło Ci osiągnięcie stałych dochodów z Twojego ebiznesu i czy miały w tym udział również inne programy partnerskie?

Gdy ruszyłem z serwisem “Best Marketing Tips and Tricks” (później przemianowanym na CzasNaE-Biznes) nie planowałem, że będę na nim zarabiał. Po prostu gromadziłem codziennie taką ilość wiedzy, że czułem ogromną ochotę dzielenia się nią z innymi po polsku (co później dało podstawę mojego biznesu).

Tworzenie BestMTnT pozwoliło mi przetestować techniki i strategie poznane od Amerykanów – od samego początku budowałem listę adresową, bo wiedziałem jak jest ważna.

Mniej więcej po roku zacząłem umieszczać w swoich mailach reklamy firmy hostingowej, z której wtedy korzystałem. W ten sposób zarobiłem pierwsze pieniądze – kilkaset złotych miesięcznie.

Ponieważ przez pierwsze 3 lata rozwijania serwisu mieszkałem z rodzicami, te rosnące dochody kilkuset złotych miesięcznie dały mi sporą niezależność finansową jak na młodego człowieka.

Po 2 latach prowadzenia CNEB założyłem firmę i wprowadziłem opłaty za dostęp do serwisu. Od pierwszego miesiąca zacząłem zarabiać więcej niż wynosiło wtedy przeciętne miesięczne wynagrodzenie. Wtedy to były już prawdziwe pieniądze.

Więc pierwsze stabilne dochody uzyskałem po roku z programów partnerskich, a poważne pieniądze po 2 latach solidnej pracy praktycznie każdego dnia po szkole do późnego wieczora.

Ile czasu przeznaczyłeś na początku na naukę marketingu internetowego i czy dzisiaj kiedy już osiągasz pasywny dochód, nadal uczysz się tyle samo?

Na początku poświęciłem 2 lata maniakalnego, codziennego czytania wszystkiego, co udało mi się na ten temat znaleźć. Potem gdy zdobywałem coraz więcej doświadczenia prowadząc własny serwis, zmniejszałem ilość pochłanianych informacji.

Dzisiaj uczę się przede wszystkim z płatnych audiobooków, e-booków i drogich kursów, ponieważ nie mam tyle czasu na czytanie darmowej wiedzy. Mój czas jest na tyle drogi, ze bardziej opłaca mi się wydać 1000 czy 2000 dolarów na zaawansowany kurs nt. jakiejś strategii sprzedażowej niż zgłębiać temat przez 1-2 miesięcy szukając darmowej informacji na ten temat i na własnym przykładzie szukać odpowiedzi na pytania, których w darmowej treści nie ma.

Od kogo się uczyłeś i od kogo uczysz się dzisiaj na temat ebiznesu?

Z początków mojej edukacji, gdy poznawałem podstawy e-biznesu zapamiętałem najbardziej śp. Coreya Rudl, Boba McElwaina i Ralpha Wilsona. Potem był okres copywritingu, czyli Joe Vitale i Jay Abraham i kilku starych mistrzów – Claude Hopkins, John Caples itd. Dzisiaj skupiam się na strategiach sprzedażowych, więc uczę się od Jeffa Walkera, Ebena Pagana, Mike Filsaime, Franka Kerna i reszty chłopaków z tej brygady.

Czy mógłbyś polecić jakieś źródła wiedzy dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z ebiznesem?

Oczywiście CNEB.pl, a najlepiej książkę “Czas na e-biznes”, która bardzo ładnie przedstawia i układa wiedzę nt. e-biznesu. Po tej książce już wiesz, czego nie wiesz i jakie pytania zadawać.

Dobrym miejscem na start dla początkujących nadal jest WilsonWeb.com

Osobiście polecam zacząć od tych 2 miejsc aby ustalić co w e-biznesie lubimy (marketing, programowanie, grafika, produkcja, handel itd.), a czego nie i na tej podstawie szukać innych źródeł wiedzy.

Dzisiaj e-biznes jest tak obszernym tematem, że nie sposób znać się na wszystkim, ale warto znać wszystkie związane z nim zagadnienia, żeby świadomie szukać pomocy- płatnej czy nie.

Jaka jest według Ciebie najbardziej istotna rzecz, jeżeli chcemy osiągnąć dochód pasywny i przestać martwić się o pieniądze?

Aby zbudować pasywny dochód konieczny jest system. Większość osób uważa, że potrzebny jest produkt, który sam będzie się sprzedawał, ale nie istnieje coś takiego. Aby produkt mógł się sam sprzedawać, ktoś musi go promować, ktoś musi go dostarczać, ktoś musi pobierać pieniądze od Klientów i obsługiwać ich problemy, które ZAWSZE będą się pojawiać.

Od produktu ważniejszy jest system. U nas ten system wygląda tak:

1. Tworzymy produkt – głównie w formie wiedzy dostępnej on-line
2. Wprowadzamy go na Ekademia.pl, gdzie sprzedaż jest obsługiwana automatycznie
3. Promują go partnerzy oraz nasze wielokrotne autorespondery
4. Moi ludzie obsługują problemy i księgują wpłaty
5. Firma księgowa rozlicza dochody i koszty

Wiele takich produktów zostało wprowadzone do sprzedaży wiele miesięcy temu, zostały stworzone strony zachęcające do zapisania się na kurs e-mailowy, do kursu zostały wprowadzone reklamy, partnerzy zostali o tym poinformowani i tak się to kręci.

Ale tego typu e-biznes nigdy nie będzie do końca automatyczny, jeśli zależy nam na jego rozwoju. Tworzę nowe produkty, nowe strategie sprzedażowe, rozwiązuje nietypowe problemy itd.

Czy tradycyjna edukacja jest wystarczając aby wyjść ponad przeciętność i przestać martwić się o pieniądze?

Absolutnie NIE. Tradycyjna edukacja to żart. Nawet jeśli chcesz iść do pracy, musisz wykazać się dodatkowym doświadczeniem, szkoleniami.

A jeśli chodzi o biznes, to tradycyjna edukacja więcej szkodzi niż pomaga ucząc ludzi absurdów jak ten, który do dzisiaj pamiętam z lekcji mikroekonomii:

Wykładowaca: “Firma zakupiła 100 tysięcy produktów w cenie X. W ciągu roku sprzedała 50 tysięcy w cenie 1,3*X. Jaki osiągnęła zwrot z inwestycji na koniec roku?”

Ja: “Proszę Pani, a co z pozostałymi 50 tysiącami, które zostały w magazynie i za które trzeba będzie oddać podatek?”

Wykładowca: “To nie jest istotne dla tego zadania!”

Trudno się dziwić, że tyle firm upada.

Piotrowi Majewskiemu bardzo dziękuję za czas, który poświęcił na to, żeby odpowiedzieć na moje pytania. Myślę, że jest to kolejna wartościowa porcja informacji dla wszystkich, którzy chcą zajmować się budowaniem swojego biznesu w internecie.

Niezależność finansowa w jeden weekend

styczeń 13th, 2010 No comments

Już sam tytuł może być bardzo intrygujący prawda? Czy jednak może być to realne?

Jak się okazuje jak najbardziej tak. Poniższy film, autorstwa Sebastiana Schabowskiego, omawia tę kwestię. Jestem przekonany, że na pewno wielu osobom się on spodoba. Ważniejsze jednak jest to ile z tych osób przejdzie do działania. Osobiście, życzę każdemu kto zobaczy ten film i zastosuje tę wiedzę w praktyce, osiągnięcia co najmniej takich efektów jak Sebastian i Paweł, autorzy kursu Optymalizacji życia.

Oni dzięki pomysłowi i wdrożeniu go w życie stworzyli kurs, który dał im spore pieniądze ale warto pamiętać o tym, że zarówno Sebastian jak i Paweł to osoby o sporym doświadczeniu i wielu latach praktyki dlatego więc nie można rozpatrywać omawianego modelu biznesu jako czegoś, co z osoby nie mającej dotychczas nic wspólnego z ebiznesem zrobi niezależnego finansowo przedsiębiorcę a raczej jako bardzo wartościową wiedzę, którą można zastosować jeżeli mamy już coś (pasję) czym chcemy się podzielić i na tym zarobić. Dodatkową wartością poniższego filmiku jest na pewno aspekt motywacyjny bo skoro ktoś na naszym rodzimym polskim podwórku to zrobił to nie ma mowy o wymówkach i stwierdzeń, że to się w Polsce nie uda :)

Dziwna prawda o podawaniu danych

grudzień 28th, 2009 No comments

Temat być może nie dotyczy samego zarabiania ale związana jest z ebiznesem. Jest sprawą jasną, że aby zapisywać ludzi na naszą listę adresową, która jest kluczowym narzędziem każdego ebiznesu, to minimum, które ludzie muszą podać jest e-mail. Oczywiście można prosić o więcej danych w zależności od tego co chcemy wiedzieć o naszych subskrybentach.

Sam na początku prosiłem o adres email, imię i nazwisko ale na szczęście życzliwe mi osoby wyjaśniły mi, że jeżeli nazwisko nie jest mi potrzebne, to lepiej żebym zrezygnował z tego i pozostawił jedynie adres email i imię, potrzebne do personalizacji wiadomości.

Tak też zrobiłem, bo przede wszystkim bardzo często okazywało się, że ludzie wpisywali w polu nazwisko np. “aaa” a czasami i zdarza się to teraz, ludzie boją podać się nawet swoje imię. Oczywiście nie neguję tego bo powodów do obaw jest na pewno wiele choć w przypadku imienia jest to tylko kwestia personalizacji.

Co jednak okazało się po przeprowadzeniu badań?

Otóż celowo stworzono profil jakiegoś mężczyzny, który miał za zadanie wydobyć informacje personalne o swoich rozmówcach. Wydawać by się mogło, że będzie to trudne zadanie. Okazało się jednak, że masa ludzi zachowała się całkowicie niezgodnie z tym co dzieje się w przypadku formularzy zapisu na listę adresową.

Zdarzały się przypadki, że bez większych problemów i dłuższych rozmów za pośrednictwem komunikatorów czy czatów, ludzie wysyłali nawet zdjęcia swoich dzieci, nie podejrzewając żadnego zagrożenia. Oczywiście to tylko badanie ale  w świetny sposób obrazuje nam nasze zachowanie.

Może wydawać się, że z zarabianiem a konkretniej w tym przypadku z ebiznesem ten przykład nie ma większego znaczenia. Myślę  jednak, że można wyciągnąć z tego ciekawe wnioski. Sądzę, że im mocniej akcentujemy jedynie, że coś sprzedajemy zamiast pokazać, że chcemy dać ludziom wartość i co za tym idzie, zbudować relację, to szansa na to, żeby chcieli zapisać się na konkretna listę, podając więcej danych niż tylko email i imię znacznie rośnie.

Categories: e-biznes Tags: ,

Mailing za darmo

październik 28th, 2009 2 comments

Mówiąc o zarabianiu pieniędzy warto też wziąć pod uwagę fakt ich oszczędzania. Zwłaszcza w momencie kiedy zaczynasz działać. Odwołuję się w tym poście do internetowego marketingu. Nie jest nowością, że najważniejszym tutaj narzędziem, który automatyzuje Twoją pracę jest autoresponder.

Jeżeli chodzi o darmowe narzędzia to chyba najbardziej znanym jest freebot.pl Osobiście używam również tego narzędzia choć w przypadku newslettera na tym blogu, zdecydowałem się na płatną wersję, która nazywa się implebot.pl, gdyż umożliwia on w przeciwieństwie do freebot’a wysyłanie mailingu a więc np. jednorazowej reklamy do subskrybentów.

Zdaję sobie jednocześnie sprawę z tego, że nie każdy będzie na początku gotów do tego aby móc zainwestować pieniądze w abonament. Dlatego też dla osób, które w tym momencie nie mają zasobów aby wdrożyć do swojego e- biznesu tego autorespondera, proponuję skorzystanie z polskiego programu AnoMail.

Można go wykorzystać nawet jeżeli np. korzystasz już z freebot’a i uzupełnić jego funkcjonowanie poprzez wysyłanie mailingów właśnie z AnoMail. Można równiez oprzeć swoje działania marketingowe jedynie na tym narzędziu. Całość jest darmowa. Wystarczy jedynie podać autorowi projektu cel, dla jakiego chcemy korzystać z AnoMail (zdarzyły się przypadki stosowania AnoMail do rozyłania SPAMu).

Autor nagrał również filmy instruktażowe dla użytkowników programu, aby bez problemu wykorzystać jego funkcje i w pełni profesjonalnie zająć się e-mail marketingiem, tak więc wdrożenie go do swojego biznesu nie powinno być problemem dla nikogo.