Archive

Posts Tagged ‘e-biznes’

Najwyższa jednorazowa prowizja

październik 23rd, 2009 1 comment

Dziś, całkiem niedawno otrzymałem takiego oto maila ze Złotych Myśli:

Cześć, Michał 

Z przyjemnościś informuję Cię, że dosłownie przed sekundą jeden z Klientów,
których nam poleciłeś w ramach kampanii zm-porzadki, dokonał zakupu...

...a nasz system automatycznie naliczył Ci prowizję (pełna 40%)! Tym razem
jest to dokładnie: 55,41 PLN za zamówienie nr 570020-15102009

Moje gratulacje.  :)  ...

Nie piszę o tym tutaj dlatego, że chcę się tym chwalić. Programy partnerskie to jedno ze źródeł mojego dochodu. Nie stanowi ono dla mnie najwyższego priorytetu, niemniej jednak podchodzę do PP poważnie, gdyż wiem, że mogą one przynosić każdego miesiąca całkiem ładną sumkę a ta prowizja jest jak na razie najwyższą jednorazową prowizją od czasu, kiedy zacząłem aktywnie działać w ramach PP.

Kolejnym dość istotnym powodem, dla którego rozwijam również i uczę się o tej branży jest dywersyfikacja. Pisałem o tym już na blogu.

Tak więc poprzez ten wpis chcę jedynie pokazać, że jeżeli pracujesz i rozwijasz się to efekty przyjdą, czasami lepsze niż myślisz. Dlatego też każdemu życzę co najmniej takich prowizji każdego dnia :) Mam jednocześnie nadzieję, że jest to motywujące dla wszystkich, którzy wątpią w swoje możliwości. Jestem przekonany, że każdy może mieć co najmniej takie wyniki. Skoro ja mogłem to dlaczego nie Ty? :)

Kto ma rację?

wrzesień 15th, 2009 4 comments

Tak jakoś dziwnie się składa, że przeważnie kiedy zobaczymy, że ktoś z naszego grona, środowiska lub znajomych zaczyna zajmować się czymś czego nie robi większość, to staje się obiektem krytyki, kpin lub innych negatywnych emocji, które przeważnie w końcu wygrywają i ten ktoś lub my sami zaczynami wątpić w to czy w ogóle to co robimy ma jakikolwiek sens.

Tak naprawdę to wszyscy walczymy o rację. Chcemy mieć słuszność w każdej sytuacji. Pytanie jest jedno: Kto tak naprawdę ma rację.

Załóżmy, że zajmujesz lub chcesz zająć się e-biznesem. Starasz się, uczysz ale na początku oczywiście efekty nie są zbyt imponujące. W tym właśnie zaczynają docierać do Ciebie głosy znajomych, przyjaciół czy rodziny. Ich zdanie przeważnie brzmi tak: “Daj spokój. Całe te zarabianie w internecie to ściema. Znajdź sobie lepiej jakąś pracę.”

Większość osób w tym momencie może zrezygnować ze swoich zamierzeń. Oczywiście e-biznes to tylko przykład, bo równie dobrze podobnie sytuacja wyglądać może np. kiedy zaczniesz uczyć się zarabiać na giełdzie.

Generalnie wszystko  co zaczynasz robić a czego nie robi większość, spotyka się z krytyką. Wszystkie sposoby na to aby pasywnie zarabiać na pewno znajdą swoich krytyków. Ważne jest jednak to jak Ty do tego podchodzisz i jeżeli racja większości jest dla Ciebie Twoją racją, to musisz jedynie uzmysłowić sobie jedną istotną rzecz: Nie będziesz miał nic więcej ponad to co ma większość. Jeżeli Ci się podoba styl życia większości to jest OK. Jeżeli jednak nie to warto zastanowić się czy zwracać uwagę na to co mówi większość.

Bardzo spodobało mi się kiedyś pewne zdanie: “Większość ma rację a reszta zarabia pieniądze.”  To, do której grupy Ty chcesz się zaliczać, zależy już od Ciebie :)

Etat czy e-biznes?

sierpień 28th, 2009 3 comments

Na blogu Łukasza Jarzembowskiego znalazłem bardzo ciekawy artykuł na temat tego, co jest lepiej wybrać: etat czy programy partnerskie?

W tym co mówi Łukasz jest wiele racji. Dla jednych etat jest dużo lepszy niż dochód z PP, dla drugich etat w ogóle nie wchodzi w grę, bo wolą być niezależni, dla trzecich natomiast etat i PP to całkiem ciekawe połączenie, gdyż nie muszą martwić się o składki ZUS itp., gdyż załatwia to ich pracodawca.

Tak czy inaczej są osoby w Polsce, które dzięki PP żyją i to całkiem dobrze. Przykład to na pewno Tomek Urban. Tak więc programy partnerskie mogą być źródłem utrzymania. Są na to dowody. Niemniej jednak wiadomym jest, że większość nie może sobie na to pozwolić. Z drugiej zaś strony etat to nic innego jak lżejsza forma niewolnictwa. Może nie każdy się ze mną zgodzić ale tak właśnie jest.

Można więc połączyć jak wspomniałem wcześniej jedno i drugie i żyć na znacznie wyższym poziomie. Wiadomo również, że ważne jest aby dochód pasywny pochodził z kilku źródeł. Nigdy nie ma pewności kiedy któreś ze źródeł zacznie wysychać, a więc potraktowanie programów partnerskich jako jednego ze źródeł jest według mnie całkiem dobrym rozwiązaniem. Kiedy przychodzi słabszy moment i zamiast powiedzmy 1500zł zarabiamy 800zł to zawsze są pozostałe drogi jak np. giełda, forex, lub chociażby nieruchomości. To tylko przykłady bo metod na dochód pasywny jest cała masa. Wszystko zależy od tego w czym dobrze się czujemy.

A tak na koniec warto jest sobie chyba uświadomić samemu przed sobą, czy chcemy być całkowicie wolni czy też ciągle być zależnym od kogoś. Etat i programy partnerskie to dobre rozwiązanie. Sam etat też wielu ludziom wystarcza ale zawsze jest ktoś, kto kontroluje znaczną część naszego czasu.

Każdy ma jednak na ten temat inne zdanie a moje jest takie, że programy partnerskie to jeden ze sposobów na dochód pasywny ale nie jedyny.

PP i MLM w jednym

lipiec 29th, 2009 No comments



Dzięki blogowi Marcina Godlewskiego dowiedziałem się o nowym programie partnerskim Michała Jankowiaka MasterMindSystem. Produkty są z zakresu rozwoju osobistego w cenie, która pozwala większej liczbie ludzi uczyć się własnego rozwoju, bo jak wiadomo nie każdy może pozowlić sobie na szkolenia z zakresu NLP.

Nic nie byłoby w tym może aż tak nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że system wynagrodzeń jest ściągnięty z MLMu. Daje to każdemu szansę na wygenerowanie dochodu pasywnego od znacznie większej liczby partnerów niz w tradycyjnym PP, gdyż nie mamy płacone tylko z jednego lub dwóch poziomów. Dla tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej odsyłam na stronę MasterMindSystem

Idealny biznes

lipiec 22nd, 2009 No comments

Bardzo często można spotkać się z postawę oczekującą aż nadarzy im się idealna okazja ku zrobieniu biznesu. Jednym słowem oczekujemy aż w końcu znajdziemy idealny biznes, który przyniesie nam oczekiwany ekwiwalent pieniężny.

Warto jest jednak zastanowić się, czy coś takiego jak idealny biznes istnieje. Jeżeli bowiem można byłoby się zapytać wszystkich ludzi, czym powinien się charakteryzować idealny biznes, to zdecydowanie nie uzyskalibyśmy dwóch takich samych odpowiedzi.

Można jednak wymienić punkty, które pozwolą przynajmniej w przybliżeniu określić jak taki biznes powinien wyglądać. Osobiście spotkałem listę takich punktów w książce Andre Blancharda “Twoja niezależność finansowa”. Oto one:

  1. Idealny biznes nakierowany jest na rynek całego świata; nie zaspokaja potrzeb wyłącznie jednego sąsiada, pojedyńczej miejscowości czy dzielnicy (innymi słowy: ma ogromny rynek zbytu).
  2. Idealny biznes wytwarza produkt stałego zapotrzebowania. Oznacza to, że ludzie będą go nabywać bez względu na cenę.
  3. Idealny biznes wymaga niewielkiego nakładu pracy; im mniej potrzeba ludzi, tym lepiej.
  4. Idealny biznes sprzedaje produkt, który zaspokaja ciągłe potrzeby ludzi. Nie jest to produkt, który można zastąpić innym lub obejść się bez niego.
  5. Idealny biznes ma niskie koszty, nie wymaga dużej lokaty, nie potzrebuje wielkiego serwisu, reklam, porad prawnych itp.
  6. Idealny biznes wytwarza produkt, który jest trudny lub nawet niemożliwy do skopiowania przez konurencję. To znaczy, że produkt jest unikatowy, zaprojektowany do specjanego użycia albo chroniony przez prawo lub patent.
  7. Idealny biznes nie wymaga olbrzymich nakładów pieniężnych ani wilkich inwestycji w sprzęt. Inaczej mówiąc: nie zamraża waszych pieniędzy.
  8. Idealny biznes to taki, który daje stały dopływ gotówki; wasze pieniądze nie są unieruchamiane pzrez umowy kredytowe.
  9. Idealny biznes nie podlega rządowym i przemysłowym regulacjom.
  10. Idealny biznes jest przenośny. Możecie go wziąć wszędzie, gdziekolwiek pójdziecie.
  11. Punkt decydujący: idealny biznes zawsze pozostaje ekscytujący, nawet gdy przewyższa wasze intelektualne i emocjonalne możliwości.

Każdy prowadzony przez nas interes można sprawdzić według tych punktów. Osobiście sądzę, że nie warto marnować czasu i szukać ideału. Nie jest istotne czy Twoim biznesem będzie firma w internecie, działanie oparte o programy partnerskie, MLM czy zarabianie na giełdzie lub nieruchomościach. Może to być również po prostu sklep, który prowadzisz. Ważne aby Twój biznes był odpowiedni dla Ciebie. Im dłużej będziesz bowiem szukał ideału tym więcej czasu zmarnujesz. Nic poza tym, bo nawet jeśli faktycznie stwierdzisz, że w końcu znalazłeś to czego szukałeś, to na 100% znajdzie się ktoś kto Ci powie, że Twój biznes jest niewiele warty. To jednak jak podejdziesz do krytyki innych zależne jest tylko i wyłąćznie od Ciebie :)

Wszystkiego jest wystarczająca ilość

czerwiec 19th, 2009 No comments

Nie wiem tak naprawdę skąd wzięło się to kłamstwo ale wiem, że działa ono bardzo skutecznie na większość z nas. Mowa o tym, że uważamy, że wszystkiego na świecie jest za mało. Oczywiście dotyczy to również pieniędzy jak i możliwości na ich zarobienie.

To kłamstwo działa na tyle skutecznie, że masa ludzi działających np. w marketingu sieciowym twierdzi, że nie ma już teraz perspektyw na to, żeby rozwijać swój biznes. Brakuje bowiem ludzi, którzy zainteresują się perspektywą współpracy z nimi. I dzieje się tak jak mówią. Nie dlatego, że tak w rzeczywistości jest ale dlatego, że oni w to wierzą. Nasz umysł ma tak ogromną siłę, że realizuje to o czym myślimy lub czego się boimy.

Skąd więc wiadomo, że Ci ludzie, którzy mówią o ograniczeniach mylą się?

Bo każdego dnia powstają nowe fortuny. Zarówno w MLMie, e-biznesie czy w jakiejkowliek innej dziedzinie. Każdego dnia ludzie zarabiają pieniądze i tworzą wspaniałe rzeczy. Zarówno możliwości i pieniędzy jest pod dostatkiem. Dla każdego.

Czy warto jest więc tak wielką uwagę skupiać na braku możliwości dla siebie i ubóstwie? Wydaje mi się, że odpowiedź jest prosta i dużo lepiej przejść do działania niż skupiania się na rzeczach negatywnych.

Przepis na sukces

kwiecień 4th, 2009 No comments

autorem artykułu jest Daniel Janik


Jaki masz plan? Na dzisiaj, na jutro i na resztę życia (albo przynajmniej na 10 lat)?



Hmmm, nie masz planu?



To skąd wiesz czy Ci się coś udaje lub nie udaje? Skąd wiesz czy jest dobrze czy źle, skoro nic nie zakładałeś? Przecież nie jesteś w stanie stwierdzić czy idziesz do przodu czy do tyłu. Nie możesz tego wiedzieć, bo nie masz żadnego punktu odniesienia, nie masz celu, do którego byś dążył ani planu jego realizacji. Wprawdzie wydaje Ci się, że się poruszasz, ale może po prostu kręcisz się w kółko?



To jest jak z gotowaniem obiadu, gdy nie wiesz jakie danie przyrządzić. Otwierasz wtedy lodówkę i wrzucasz wszystko, co tylko tam znajdziesz. Może coś z tego wyjdzie, może będzie nawet bardzo dobre a może nie będzie się tego dało w ogóle zjeść…



Jeden czy nawet dziesięć obiadów można sobie odpuścić i nie zjeść, ale żeby odpuszczać życie? Przecież mamy je tylko jedno! I jest ono zarówno długie jak i baaaardzo krótkie.



Przygotuj więc przepis na życie a’la Ty i spraw, by była to najlepsza potrawa, jaką będziesz mieć okazję w życiu jeść.



Przygotuj podstawę dania, czyli siebie. Teraz otwórz górną szafkę i poszukaj w małym koszyczku, gdzieś głęboko na końcu, torebkę z Twoją pasją, z tym, co uwielbiasz robić i robiłbyś lub robiłabyś to nawet za darmo. Wyciągnij ją i nasmaruj nią podstawę dania. Natrzyj ją porządnie, tak, by jej zapach był charakterystyczny dla całego dania.



Ok. Dopraw to odrobiną motywacji, dorzuć postanowienie o ciągłym rozwoju, o tym, że każdego dnia będziesz zwiększał wartość dania. Do tego dodaj wiarę w siebie i własne możliwości. Następnie posiekaj najdrobniej, jak tylko potrafisz a później zmiażdż strach i lęk przed porażką. Do tego dorzuć jeszcze w całych kawałkach odwagę, wytrwałość i zdecydowanie.



Teraz to wszystko wymieszaj i gotuj… całe życie. Danie będzie wyśmienite. Gwarantuję!



Aha, byłbym zapomniał o jeszcze jednej ważnej sprawie. Dziel się tym daniem z innymi – nie tylko z rodziną i przyjaciółmi. Pozwól, by inni także cieszyli się tym wspaniałym aromatem i smakiem!



Smacznego!





PS. Będą takie dni, że będzie wydawało Ci się, że danie jest do wyrzucenia… Uzbrój się wtedy w cierpliwość i dodaj odrobinę inspirującej lektury lub filmu i na nowo zacznij się cieszyć wyśmienitym smakiem i zapachem tej fantastycznej potrawy.



PPS. Więcej szczegółowej wiedzy o tym, jak osiągnąć w życiu sukces oraz jaką drogę przejść od marzeń do ich realizacji znajdziesz w moim najnowszym ebooku pt. “Od marzeń do realizacji”. Sięgnij po niego już teraz.





Daniel Janik jest twórcą serwisu o sukcesie – SukcesMisja.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Z implebot o połowę mniej pracy…

kwiecień 4th, 2009 1 comment

autorem artykułu jest Tomek Urban


Jedna z moim list mailingowych liczy 11 tyś. użytkowników. Badając źródła subskrybentów odkryłem coś co sprawiło, że jak myślę o założeniu nowej listy mailingowej – mam juz tylko jeden program mailingowy na horyzoncie.



Przyjrzyjmy się dokładniej. Mam 11064 czytelników z czego:



0,7 % – 82 osoby zapisały się na blogu (tu dopiero od jakiegoś czasu mam wpisane osobne źródło)

1,3% – 152 zapisały się ze specjalnie przygotowanej stronki (na stronce nie było nic poza zapisem), stronkę próbowałem promować w różnych mailingach zakupionych na allegro.

45,1% – 4994 zapisały się z systemu co reg

52,7% – 5836 to osoby które zapisały się bezpośrednio na stronce Gazetki (google, linki, polecenie) lub z innych nie badanych źródeł o których nie pamiętam.



No i jak to wygląda?



Całkiem ładnie – pytanie tylko co to jest ten co-reg? Już na nie odpowiadam, krótkim cytatem z jednego z mailingów reklamujących tą usługe:



“System co-reg polega na tym, że w momencie gdy ktoś potwierdzi rejestrację na Twojej liście adresowej, nasz system zasugeruje mu rejestrację na maksymalnie 3 inne listy z Twojej kategorii tematycznej.”



System ten działa na zasadzie punktów, punkty zbieramy dając możliwość naszym subskrybentom zapis na inne listy, a wydajemy gdy nasza zachęta zostanie wyświetlona subskrybentom innych list.



Gdy MBC wprowadzało tą funkcję do implebota, myślałem, że może to być fajne źródło dodatkowych subskrybentów. Nie przypuszczałem jednak, że wkrótce prawie połowa moich subskrybentów będzie pochodziła z tego źródła.



Mogę więc teraz ze szczerymi chęciami polecić Ci właśnie implebot do obsługi list mailingowych i to nie tylko ze względu na tą jedną cechę :)





Autor Tomek Urban, właściciel serwisów ebiznes.org.pl, Gazetki Kreatywnej oraz Bloga partnerskiego


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

PP z herbatami

marzec 27th, 2009 No comments

Ostatnio dowiedziałem się dzięki Tomkowi Urbanowi i jego stronie poświeconej programom partnerskim (pp.ministrona.pl) o PP z herbatami. Może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. W końcu sprzedaż poprzez PP daje najwyższą rentowność z reklamy bo przecież właściciel PP płaci dopiero za efekty a więc za dokonaną sprzedaż.
W związku z tym sam fakt, że można zrobić PP z herbatami nie był dla mnie zaskoczeniem.

Zainteresowało mnie jednak to, że program krainaherbaty.pl daje aż 20% od sprzedaży, co przynajmniej moim zdaniem jest jednym z najwyższych w Polsce i co najważniejsze może dać dobre pieniądze każdemu partnerowi.

Tak więc mnie ten aspekt przekonał. Jaki będzie efekt tej współpracy? Niebawem się okaże :-)

Jak za darmo budować swoją listę adresową?

marzec 11th, 2009 2 comments

Jeżeli zdecydowałeś, że chcesz zacząć generować przychód paswyny poprzez internet, a więc jeśli chcesz prowadzić swój własny ebiznes to na pewno zdajesz sobie sprawę (albo jeszcze być może nie), że w znacznej mierze Twoje zyski zależeć będą od tego jak dużą posiadasz listę adresową.

Dlaczego lista jest aż tak ważna?

Ponieważ skupia ona ludzi, którzy interesują się tematem, jaki przedstawia Twój blog, strona lub Twoj serwis.

Dlaczego tak jest?

Bo zanim owi ludzie znajdą się na Twojej liście adresowej, muszą sami wyrazić zgodę na umieszczenie na niej swoich danych. Tak więc Twoja lista skupia ludzi zainteresowanych konkretnym tematem, co w dalszej konsekwencji może przynieść Tobie korzyści finansowe, bowiem Ci sami ludzie na pewno kupią coś co oferujesz znacznie częściej niż ktoś, kto przypadkiem trafił na Twoją stronę.

Aby zachęcić ludzi do zapisania się na Twoją listę możesz wykorzystać naprawdę wiele metod. Nie jestem w tym temacie autorytetem ale wiem, że Piotr Majewski może Ci pomóc w tej kwestii. Wystarczy, że odwiedzisz jego serwis CzasNaE-Biznes.

Czy da się jednak zbudować własną listę za darmo? Owszem da się. Świetnym systemem do tego celu jest korejestracja.

Na czym to polega? Otóż potencjalny subskrybent po tym jak zarejestruje się w serwisie o temtyce np. copywritingu, otrzyma zapytanie, czy nie chciałby się zapisać do podobnych serwisów. Jeśli Twój e-biznes również ma tematykę odnoszącą się do reklamy, to może się zdarzyć tak, że trafi on również na Twoją listę adresową.

Przyznam szczerze, że nie miałem pewności czy będzie to działać. Do czasu kiedy po 3 godzinach na moją listę zapisało się 6 osób. Nie jest to wspaniały wynik ale fakt jest taki, że ja nic nie robiłem w tym kierunku :)

W jaki więc sposób możesz również i Ty zacząć budować w ten sposób swoją listę?

Wystarczy, że masz założone konto w freebot.pl. Kolejnym krokiem jest ustawienie co-reg i …. to wszystko.

Życzę powodzenia w budowaniu listy ;)