Archive

Posts Tagged ‘Kiyosaki’

Niecodzienna Metoda Inwestycji W Nieruchomości…

listopad 14th, 2010 No comments

Generowanie dochodu pasywnego kojarzy się na pewno z inwestowaniem i zarabianiem z nieruchomości. Jeżeli czytałeś Kiyosaki’ego to wiesz o czym mówię :-)   Tak, wiem, że wiele ludzi w tym momencie powie, że do tego potrzebny jest kredyt lub gotówka.

Owszem, zarówno kredyt w banku lub gotówka są metodami, aby zacząć inwestować w nieruchomości.

Niestety, wiele osób nie ma ani gotówki ani możliwości zaciągnięcia kredytu, co stawia te osoby na straconej pozycji.

Okazuje się jednak, że wcale tak nie jest. W październiku tego roku poznałem kogoś, kto posiada inną, zdecydowanie bezpieczniejszą i bardziej przyjazną formę inwestycji w nieruchomości a konkretniej w ziemie.

Miałem okazję porozmawiać z Robertem Przygodą, bo tak ma na imię ta właśnie osoba i muszę przyznać, że w moich oczach jest to ktoś, kto ma zarówno wiedzę jak i doświadczenie w tej branży.

Nie znam wszystkich jego dokonań na tym polu ale wiem, że z jednej tylko inwestycji Robert osiągnął zwrot na poziomie 1000%. Jest więc z całą pewnością kimś, kto może pomagać innym na tym polu.

Robert od niedawna zaczął działać aktywnie w internecie. W ten sposób chce dotrzeć do szerszej grupy ludzi, którzy z jakiegoś powodu nie mogą zacząć inwestować w nieruchomości. Jeżeli jesteś kimś takim, to szczerze polecam Ci pomoc z jego strony. Jest to poważny i uczciwy człowiek a to w moich oczach jest bardzo ważne w biznesie.

Możesz dowiedzieć się od Roberta Przygody wiele rzeczy za darmo. Wystarczy, że teraz przejdziesz na jego stronę http://inwestycje-ziemskie.eu i zapiszesz się na darmowy mini kurs.

Kto wie, być może niebawem zaczniesz inwestować i zarabiać na nieruchomościach :-)

“Dobre” i “złe” pieniądze

styczeń 29th, 2010 2 comments

Jeszcze nie tak dawno w Stanach Zjednoczonych pieniądze miały pokrycie w złocie. Co to oznaczało? Każdy dolar, który był wyemitowany miał swój odpowiednik w postaci zdeponowanego kruszcu. Nadszedł jednak okres, w którym Amerykanie zaczęli więcej wydawać niż zarabiać. Oczywiście mówimy tutaj w kategorii całego kraju.

Rozwiązanie, jakie przyszło do głowy bardzo wąskiej elicie rządzących osób stało się powodem, dla którego obecnie tak wiele mówi się o kryzysie. W 1971 roku prezydent USA, bez uzgodnienia sprawy z Kongresem, podpisał dokument stwierdzający, że dolary przestały mieć jakąkolwiek wartość. Konkretnie chodzi o to, że od tamtego roku żaden dolar nie stanowi odpowiadającej mu ilości złota.

To spowodowało, że dolary mogły być drukowane w ilościach, które były zależne od rządzących. W rzeczywistości jednak jakiekolwiek oszczędności od tej pory nie mają już wartości bo wystarczy jedna decyzja żeby to za co dziś można kupić np. auto już jutro może nie wystarczyć na rower.

Mogłoby się wydawać, że taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz w historii. Okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Już w Rzymie, ówczesne denary były poddane takiej samej “operacji”. Na samym początku każdy denar zawierał ponad 90% srebra. Z czasem jednak zmniejszano tę ilość aby nie podwyższać podatków, czego ludzie w każdym okresie historycznym nie lubią i co doprowadziło do tego, że ten sam denar po pewnym okresie nie zawierał prawie wcale srebra. Był więc tak naprawdę bez wartości. To, jak się okazuje jest jednym z powodów upadku Rzymu (sam nie zdawałem sobie wcześniej z tego sprawy).

Amerykańskie 50 centów ma podobną historię. Z ponad 90% zawartości w każdej monecie srebra, jego wartość spadła do zera.

To co opisuję, dowiedziałem się z książki Roberta Kiyosaki “Spisek bogatych”. W bardzo jasny sposób Robert wyjaśnia, że pewne elity celowo doprowadzają do pewnych rzeczy aby największej grupie ludzi, czyli tych pracujących najciężej, nie pozwolić na zbytnie rozwinięcie skrzydeł i uniemożliwić im godziwe życie.

To można nazwać teorią spiskową ale jeżeli tak sądzisz to możesz to sprawdzić teraz i sam przekonasz się, że w dzisiejszym świecie pieniądze to tylko papiery, których wartość określa się tym jak mocną pozycję ma dane państwo. Nie mają one odpowiedników w złocie.

Robert Kiyosaki pozwolił mi zrozumieć, że oszczędzanie na koncie bankowym lub do skarpety pieniędzy nie ma tak naprawdę większej wartości bo przecież te pieniądze nie przedstawiają czegoś mierzalnego i jak już powiedziałem, jedna decyzja może doprowadzić do tego, że wszystko co masz dziś na koncie może już jutro nie mieć żadnej mocy nabywczej.

Co więc jest rozsądnym posunięciem? Oprócz wygenerowania dochodu pasywnego w interesującej nas branży, istotne jest kupowanie możliwych w aktualnej sytuacji porcji złota. Taki depozyt zawsze ma wartość. Zawsze, niezależnie od tego co wydarzy się na świecie, ten metal szlachetny stanowi niezmienną (w pewnych granicach, bo wzrost i spadek wartości złota również zachodzi) wartość.

Czym więc są “dobre” i “złe” pieniądze?

Jak już pewnie się domyślasz, te “złe” to banknoty bez pokrycia natomiast dobre to np. złoto. Myślę więc, że podjęcie decyzji czy warto jest gromadzić coraz większe ilości złota nie jest trudną decyzją :)

Nie mam przy tym na myśli, żeby za wszelką cenę i jak najszybciej wykupić tonę złota bo jest to od razu nierealne. Chyba, że jesteś już milionerem albo wygrałeś wczoraj w totolotka ;)

Tak jak opisuje to Kiyosaki, można pewne “drobne” pieniądze zbierać do skarbonki a później wymieniać je na złoto. Pewnie, że będą to małe ilości ale lepsze są małe a sukcesywne kroki niż żadne prawda?

Popełniane błędy a sukces…

styczeń 9th, 2010 No comments

Robert Kiyosaki w jednym ze swoich krótkich filmów, które miałem okazję obejrzeć dzięki Sebstianowi Schabowskiemu na Facebook’u, omawia kwestię popełnianych przez nas błędów a konkretniej jaki mają one wpływ na jakość tego co osiągamy w życiu.

Każdy z nas wynosi ze szkoły jedną, bardzo istotną i negatywną rzecz a mianowicie STRACH PRZED PORAŻKĄ.

Nie ma przy tym znaczenia jak świetni lub średni byliśmy w szkole czyli jakie były nasze wyniki podczas etapu tradycyjnej edukacji. Szkoła a raczej to co pozostaje nam po niej jest istotnym etapem w życiu każdego z nas. Przywiązywanie jednak wagi do osiągniętych tytułów naukowych nie ma żadnego większego znaczenia w późniejszym życiu. Chyba, że zależy nam na konkretnej posadzie, czyli na pracy na etacie.

To czy byliśmy wyróżniającymi się uczniami czy szło nam kiepsko nie ma żadnego wpływu na to czy boimy się porażki czy też nie. Każdy doświadczał tego samego w szkole. Negatywne uwagi nauczycieli, straszenie złymi stopniami lub brakiem promocji do kolejnej klasy sprawiała, że albo braliśmy się do pracy i ostrego wkuwania czegoś co nas nie interesowało, na pamięć albo … nie robiliśmy nic.

Ciągłe jednak negatywne uczucia związane z porażkami, czyli źle napisanymi sprawdzianami bądź źle rozwiązanymi zadaniami przy tablicy z biegem czasu tak mocno zakorzeniają się w podświadomości każdego z nas, że w późniejszych latach życia nie chcemy podejmować nawet tych najmniej ryzykownych okazji do poprawienia jakości swojego życia.

Zadowalamy się pracą na etacie mimo, że tak naprawdę w większości wypadków nie lubimy jej. Strach przed porażką jest jednak tak paraliżujący, że nie jesteśmy w stanie myśleć o niczym innym jak o tym co będzie jeżeli ten czy inny biznes lub ta czy inna okazja nie wypali.

Trzeba powiedzieć sobie jasno, że błędy i porażki zawsze się pojawią a dowodem na to jest życie każdego człowieka sukcesu. Wystarczy się tylko zapoznać z historiami takich ludzi. Same błędy składają się na doświadczenie, które jest bezcenne, bo w póżniejszym czasie pozwala nie popełniać już tych samych błędów.

Sam Kiyosaki przyznał, że na początku były to małe, warte 10$ błędy aby w dniu dzisiejszym urosnąć do takich, których wartość on sam szacuje na 10 mln $. Wynika więc z tego, że niezależnie od tego jak bogaci jesteśmy, zawsze popełniamy błędy. Cała sztuka to wyciągnąć z nich wnioski i iść dalej.

Dlatego też niezależnie od tego jaką drogę do finansowej niezależności obrałeś dla siebie, powinieneś każdy błąd traktować jak kolejną lekcję, która prowadzi Cię do celu.

Czy wiemy jak dywersyfikować?

grudzień 30th, 2009 No comments

8 rozdział “Spisku bogatych” Roberta Kiyosaki porusza bardzo ciekawy temat. Otóż m.in. mówi on o dywersyfikacji. Jak już wspominałem na blogu proces ten polega na wytworzeniu kilku źródeł pasywnego dochodu tak aby zabezpieczyć się przed “wyschnięciem” któregokolwiek ze źródeł.

Jak się okazuje, głównych dróg do inwestowania własnych pieniędzy jest 4. Z opisu Roberta Kiyosaki widać, że bardzo często sądzimy lub zostało nam wmówione, że inwestowanie zwłaszcza w aktywa finansowe pozwala nam dywersyfikować a tak naprawdę nic podobnego nie ma miejsca.

Gorąco polecam przeczytać ten rozdział zwłaszcza osobom, których głównym sposobem inwestowania własnych pieniędzy są m.in. akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne.

8 rozdział dostępny jest TUTAJ.

Zacznij używać odpowiednich słów…

grudzień 19th, 2009 3 comments

Na świecie największą grupą osób są Ci, którzy należą do średniej klasy i biednych. To, że tak się dzieje nie jest przypadkiem ani też nie jest tak, że powodem tego są jakieś warunki zewnętrzne. Owszem, nasza edukacja i otaczający nas ludzie mają na nas ogromny wpływ i potrafią sprawić, że nawet w obliczu najlepszej okazji na wykreowanie dochodu pasywnego, nie jesteśmy w stanie tego dostrzec.

Trzeba jednak przyznać inną ważną rzecz: JESTEŚMY ODPOWIEDZIALNI ZA WŁASNE ŻYCIE i wszelkie wymówki lub próby udowodnienia, że nasza sytuacja wynika z niewiedzy jest przynajmniej trochę przesadzona bo w końcu mamy pełny dostęp do informacji i to jedynie od nas zależy na czym skupiamy uwagę kiedy włączamy komputer z podłączonym internetem.

Mówiąc najkrócej, nasza sytuacja jest wynikiem tego co mówimy i myślimy.

Dr. Maxwell Maltz powiedział, że: “Nasze wyobrażenie o sobie i nasze nawyki idą zwykle w parze. Zmień jeden z tych składników, a automatycznie zmienisz drugi.”

Wyobrażenie nasze o nas samych wynika z na samym początku z tego jakie słowa wypowiadamy. Oczywiście może być to efektem tego czego i kogo słuchamy. Fakt jest jednak taki, że jeżeli usłyszymy nawet najgorsze kłamstwo, to powtórzone odpowiednią ilość razy stanie się prawdą.

Tak właśnie jest w temacie pieniędzy. Większość, o której wspomniałem na początku mówi bardzo często, że „Nigdy nie będę bogaty!” lub „Pieniądze mnie nie interesują!”

Takie słowa podświadomie utwierdzają nas w przekonaniu, że nie możemy i nigdy nie będziemy w stanie żyć dostatnio. Tak więc gorąco zachęcam aby dobrze przemyśleć to o czym mówimy bo od słów wszystko się zaczyna a po co mówić o rzeczach, które niczemu nie służą?

O tym jak ważne w kwestii finansów są nasze słowa i co jeszcze ma ogromny wpływ, że większość ludzi “jakoś żyje” mówi 7 rozdział “Spisku bogatych”.


Zmiany, których możemy nie widzieć

grudzień 1st, 2009 No comments

Jest faktem, że na świat zmienia się ciągle. Bez przerwy. 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. Ciągle. O ile w ubiegłym wieku zmiany, które zachodziły, można było dostrzec, o tyle dziś coraz trudniej coraz większej liczbie ludzi jest zobaczyć owe zmiany.

Głównym powodem znacznego przyśpieszenia procesu zmian jest internet. Nie da się tego ukryć ani też nie jest to jakąś tajemnicą. Coraz więcej osób wie o tym, że internet spowodował znaczne przyśpieszenie i daje możliwość generalnie każdemu, kto zechce ją wykorzystać.

Nie mówię tutaj tylko o typowych e-biznesach. Kiedyś wszelkie ważne spotkania w sprawach biznesowych musiały odbywać się na żywo bo nie było innej możliwości. Dziś praktycznie wszyscy mają komputery wyposażone w kamery internetowe i mogą rozmawiać i prowadzić biznes nie wychodząc z domu. Co to powoduje? Zaoszczędzenie czasu, pieniędzy i… problemy dla tych, którzy ciągle stosują stare metody i lekceważą internet.

Dla wielu z nas zmiany, które zachodzą właśnie teraz są niewidoczne. Ciągle obawiamy się o przyszłość i podświadomie dążymy do tego żeby mieć pracę, która nadal jest swojego rodzaju bezpieczeństwem ale jak dobrze wiadomo złudnym.

Od każdego z nas zależy czy będziemy zarabiać 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu czy 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Tak, taką możliwość daje właśnie internet i zmiany z nim związane i jednocześnie upadają stare branże, w których nawet świetnie zarabiający pracownicy będą musieli zastanowić się nad tym co dalej.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej, przeczytaj kolejny, szósty już rozdział “Spisku bogatych” Roberta Kiyosaki

Jak najłatwiej okraść bank?

listopad 18th, 2009 1 comment

Na to pytanie odpowiada Robert Kiyosaki w swojej interaktywnej książce “Spisek bogatych”. Tak się składa, że nikt nie uczy nas nic na temat pieniędzy. Skutkuje to tym, że osoby, które tą wiedzę posiadają, potrafią stworzyć takie systemy tworzenia pieniędzy, że my nie mamy możliwości aby zdać sobie sprawę z tego, że jesteśmy okradani.

Wracając do tematu tego wpisu, okazuje się, że najłatwiej okrada się bank będąc jego właścicielem. Mało tego, bo robi się to zgodnie z obowiązującym prawem.

To może wydawać się niedorzeczne, ale jak pisze Robert Kiyosaki, tak właśnie się dzieje a cały system finansowo- bankowy tworzy coraz to nowe narzędzia, dzięki którym ludzie nie wiedzą tak naprawdę co się dzieje. Warto jest więc uczyć się o pieniądzach. Pytanie tylko GDZIE? Myślę, że studiowanie chociażby “Spisku bogatych” jest świetnym początkiem.

Oto link do piątego już rozdziału: http://www.conspiracyoftherich.com/pl/chapter-5

Trzy rodzaje edukacji

listopad 14th, 2009 No comments

Obowiązek uczęszczania do szkoły dotyczy każdego bez wyjątku. Czy jednak to czego nauczymy się w szkole pozwala nam osiągnąć niezależność finansową. Czy w ogóle jesteśmy edukowani w temacie pieniędzy? Jak pokazuje Robert Kiyosaki, autor “Bogatego ojca, biednego ojca”, tradycyjna edukacja nie przygotowuje nas w żaden sposób do tego aby mądrze zarządzać pieniędzmi. O jakich więc trzech rodzajach edukacji mowa w tytule? Poniższy film powinien to wyjaśnić.



4 część “Spisku bogatych”

listopad 4th, 2009 No comments

Jak długo trwał wielki kryzys, który na początku XX wieku powstał w Stanach Zjednoczonych? Co było jego powodem? Jak przygotować się na kryzys rodzaju amerykańskiego i niemieckiego?  To bardzo ważne pytania a jeszcze ważniejsze są odpowiedzi. W czwartej części swojej interaktywnej książki prezentuje je Robert Kiyosaki.

Sądzę, że samo zajmowanie się kryzysem nie ma większego sensu ale poznanie metod na to jak poradzić sobie aby nie miał on większego wpływu na nasze finanse. Dlatego właśnie spostrzeżenia Roberta Kiyosaki mogą w znaczący sposób otworzyć oczy wielu ludziom.

Trzeci rozdział książki Roberta Kiyosaki

październik 21st, 2009 No comments

O czym mowa w tym rozdziale książki Roberta Kiyosaki?

Mowa jest o tym w jaki sposób amerykański dolar przestał stanowić jakąkolwiek wartość. Zanim do tego doszło amerykańska waluta miała pokrycie w złocie więc każdy dolar stanowił pewną ilość prawdziwego, zdeponowanego złota.

W roku 1971 stało się to co spowodowało największy boom gospodarczy ale i zaczęło proces wchodzenia społeczeństwa amerykańskiego w coraz większy dług. Prezydent Nixon zlikwidował zależność dolara od złota mimo iż stało się to bez zgody Kongresu.

Cała ta sprawa ma troszkę więcej tajemnic. Nie o nie jednak tutaj chodzi. Ważne jest co spowodowało to wydarzenie i jakie ma następstwa dzisiaj. Przeczytaj więc o tym w trzecim rozdziale książki.