Chęć zmiany własnego życia na lepsze wiąże się z kilkoma czynnikami. Wiadomym jest, że jeżeli dotychczas nie mamy tego co chcemy mieć i o czym marzymy to nie wiemy i nie umiemy robić rzeczy, które mogą nas do tego doprowadzić.
Prostym więc rozwiązaniem jest studiowanie obranego tematu i dziedziny, w której chcemy osiągnąć pasywny dochód. Oczywiście nie można zapominać o mentorach. Nie mówię zaraz o spotkaniach na żywo choć jeżeli nadarzy się jakieś szkolenie to warto się na takie wybrać, bo odbiór na żywo daje jeszcze więcej motywacji do działania
Jest jednak kwestia, na którą warto zwrócić uwagę. Można czasami zauważyć, że czasami przestajemy myśleć samodzielnie. To czego i od kogo się uczymy staje się dla nas tak istotne, że próbujemy zmienić siebie będąc kimś takim jak nasz mentor. Nie ma nic złego w tym, że podpatrujemy jego metody działania ale do wszystkiego czego do czego się zabieramy warto jest włożyć po prostu siebie.
Zmiana sposobu myślenia i nawyków jest ważna i należy ten proces przejść (w przeciwnym wypadku zarówno myślenie jak i nawyki sprowadzą nas tam gdzie startowaliśmy). Nie ma jednak sensu robić z siebie drugiej kopii kogoś. To ma kolosalne znaczenie, gdyż jednocześnie tracimy we własnych oczach swoją wartość.
To o czym pisze nie musi być częstym zjawiskiem ale taką sytuację miałem okazję widzieć. Bardzo często takie historie kończyły się rozgoryczeniem bo nic z zamierzonych celów nie wyszło a przecież nasi guru też kiedyś byli na naszym miejscu i warto zwrócić uwagę na to, że stosując uniwersalne zasady pozostali sobą. Jak to sprawdzić? Najlepiej czytając ich historie.
O jakich uniwersalnych zasadach i cechach mówię? Są to między innymi: jasno określony cel, entuzjazm, znalezienie własnej pasji, chęć współpracy z innymi czy pewność siebie. Bez tego trudno odnieść w życiu sukces ale z nimi i własną osobowością nie ma nic niemożliwego. Każdy z nas jest przecież wyjątkowy i nie ma na świecie drugiej takiej osoby (ja mam to szczęście, że mam brata bliźniaka ale nawet w takiej sytuacji nie ma mowy o całkowitym podobieństwie) więc szkoda tracić czas na to żeby być kimś innym i przeznaczyć go na to aby każdego dnia być lepszym ale jednocześnie sobą.
Nie wiem tak naprawdę skąd wzięło się to kłamstwo ale wiem, że działa ono bardzo skutecznie na większość z nas. Mowa o tym, że uważamy, że wszystkiego na świecie jest za mało. Oczywiście dotyczy to również pieniędzy jak i możliwości na ich zarobienie.
To kłamstwo działa na tyle skutecznie, że masa ludzi działających np. w marketingu sieciowym twierdzi, że nie ma już teraz perspektyw na to, żeby rozwijać swój biznes. Brakuje bowiem ludzi, którzy zainteresują się perspektywą współpracy z nimi. I dzieje się tak jak mówią. Nie dlatego, że tak w rzeczywistości jest ale dlatego, że oni w to wierzą. Nasz umysł ma tak ogromną siłę, że realizuje to o czym myślimy lub czego się boimy.
Skąd więc wiadomo, że Ci ludzie, którzy mówią o ograniczeniach mylą się?
Bo każdego dnia powstają nowe fortuny. Zarówno w MLMie, e-biznesie czy w jakiejkowliek innej dziedzinie. Każdego dnia ludzie zarabiają pieniądze i tworzą wspaniałe rzeczy. Zarówno możliwości i pieniędzy jest pod dostatkiem. Dla każdego.
Czy warto jest więc tak wielką uwagę skupiać na braku możliwości dla siebie i ubóstwie? Wydaje mi się, że odpowiedź jest prosta i dużo lepiej przejść do działania niż skupiania się na rzeczach negatywnych.
Categories: MLM, Zacznij zarabiać, e-biznes Tags: biznes, bogactwo, Dochód pasywny, e-biznes, milionerzy, MLM, niezależność finansowa, pieniądze, Programy partnerskie
Bardzo często, kiedy ktoś pisze do mnie w sprawie współpracy w MLMie, który prowadze, pada pytanie, co trzeba sprzedawać? Dziwi mnie też to dlatego, że przeważnie ludzie nie chcą być sprzedawcami. Tymaczasem MLM traktują jak
czysty handel.
Oczywiście sprzedawać towar można, ale stąd później biorą się ludzie, którzy twierdzą, że MLM nie działa. Dlaczego tak się dzieje? Bo zachowują się jak w tradycyjnym biznesie. A kiedy uda im się zrobić ogromną sprzedaż w jednym miesiącu, to jej powtórzenie w kolejnych graniczy z cudem, gdyż nie znajdują oni nowych współpracowników, a jedynie klientów.
Czy na tym więcj polega MLM? Widziałem w życiu MLMy w różnych branżach, od nieruchomościowych po kosmetyczne. Genrealnie w każdym sens jest jeden: Zbudować jak największą grupę współpracowników, tyle tylko, żeby nie patrzeć na nich jak na pracowników, bo i tak się również zdarza.
I rzecz bardzo ważna: robienie sztucznych obrotów własnymi zakupami nie zrobi z nikogo lidera. Bo tak jak sztuczny był obrót, tak samo sztuczny będzie awans na wyższy poziom.
Z tego co zdążyłem zauważyć, biznesy MLMowe największych w tej branży oparte są o zdrowe zasady i przede wszystkim o plan marketingowy firmy a nie o własne “wydaje mi się, że tak będzie lepiej”
Poznałem dwa kolejne filmiki kursu na temat optymalizacji życia.
Tak jak myślałem i pisałem wcześniej kurs Sebastiana Schabowskiego i Pawła Sygnowskiego jest naprawdę wart polecenia. Komu można polecić kurs? Generalnie każdemu komu zależy na osiągnięciu w życiu czegoś więcej niż ma większość. Dla każdego kto też nie chce narzekać na brak pieniędzy i wziąć sprawy w swoje ręce.
Można jedynie życzyć wszystkim, którzy zainteresują się tym kursem, aby skorzystali z niego w pełni i osiągnęli niezależność finansową
Przyzwyczaiłem się do tego, że przeważnie maile od Tomasza Urbana zawierają cenne informacje. Ostatnio nie było inaczej.
W ramach newslettera Gazetki Kreatywnej otrzymałem wiadomość o kursie Sebastiana Schabowskiego i Pawła Sygnowskiego na temat OPTYMALIZACJI ŻYCIA.
Zapisałem się więc bez wahania. Między innymi dlatego, że Sebastian po prostu wie o czym mówi o czym przekoanałem się już nie raz.
Paweł Sygnowski to autor wielu wartościowych ebooków w Złotych Myślach.
Nie muszę chyba zaznaczać, żekurs Panów Schabowskiego i Sygnowskiego jest po prostu świetny. Co prawda obejrzałem dopiero jeden z filmików, lecz już na jego podstawie mogę polecić go każdemu, kto chce zmienić swoje życie.
Nie tak dawno przeczytałem historię chłopaka, który zarobił pierwszy milion w wieku…14 lat. Dla jednych może być to dziwne, dla innych nieprawdą a jeszcze inni powiedzą, że miał po prostu szczęście. Cóż, zwłaszcza jeśli chodzi o to ostatnie, to wystarczy powiedzieć, że Farrah Gray, bo tak nazywa się ten chłopak jest dziś czarnoskórym 24- latkiem pochodzącym ze slumsów, którego życie na pewno nie rozpieszczało.
Dlaczego w ogóle o tym tutaj piszę?
Bo często słyszy się od ludzi, którzy mają naprawdę lepszy start w życiu, że oni nie mogą zrobić tego czy tamtego, bo …. i seria powodów.
Cóż, jeśli się naprawdę chce i ma się ku temu powód to nie ma rzeczy niemożliwych. Farrah Gray jest tego świetnym przykładem.