Archive

Posts Tagged ‘Własny rozwój’

Trzy rodzaje edukacji

listopad 14th, 2009 No comments

Obowiązek uczęszczania do szkoły dotyczy każdego bez wyjątku. Czy jednak to czego nauczymy się w szkole pozwala nam osiągnąć niezależność finansową. Czy w ogóle jesteśmy edukowani w temacie pieniędzy? Jak pokazuje Robert Kiyosaki, autor “Bogatego ojca, biednego ojca”, tradycyjna edukacja nie przygotowuje nas w żaden sposób do tego aby mądrze zarządzać pieniędzmi. O jakich więc trzech rodzajach edukacji mowa w tytule? Poniższy film powinien to wyjaśnić.



Najpierw myśl, później działanie

październik 22nd, 2009 No comments

Jeżeli założyłeś sobie, że chcesz zacząć zarabiać pasywne pieniądze to na pewno musisz uczyć się nowych rzeczy. Poznawać metody działania ludzi, którzy zdobyli już to co ty chcesz mieć. Na pewno bowiem, jeżeli pracujesz aktualnie fizycznie, nie zdobędziesz takiego bogactwa o jakim marzysz.

Co jednak każdy powinien zrobić jako pierwszą czynność na drodze do finansowej wolności?

Kiedy czytam historie ludzi sukcesu oraz to czego uczą owi ludzie, przekonuję się a właściwie jestem już o tym przekonany, że na samym początku każdy, Ty również, musi zmienić sposób myślenia o sobie. Jeżeli dotychczas nie osiągnąłeś ciekawych wyników jeżeli chodzi o Twoje finanse, to wynika to na pewno z tego, że Twoje myśli na samym początku do tego doprowadziły.

Mogło to być spowodowane kilkoma czynnikami, jak np. wychowanie czy otoczenie. Jeżeli wychowywałeś się wśród ludzi, którzy byli biedni to Twój sposób myślenia również taki jest.

Na szczęście jednak możesz go zmienić. Jeżeli zaczniesz myśleć  o sobie jak o osobie bogatej, to Twoje działania na pewno nabiorą tempa i efekty zaczną być coraz szybciej zauważalne. Jedynie Ty sam możesz być dla siebie przeszkodą na drodze do swojego bogactwa.

Warto jest więc zacząć myśleć w kategoriach ludzi bogatych. Skąd wiadomo jak tacy ludzie myślą? Jeżeli nie możesz spotkać ich na żywo, to na pewno poprzez ich książki dowiesz się jak mogą myśleć ludzie niezależni finansowo.

Jednym z przykładów jest Kamil Cebulski. Z jego książki w bardzo przejrzysty sposób możesz dowiedzieć się jak myśli ktoś kto jest biedny i jakie za każdym razem widzi przeszkody a jak radzi sobie z nimi człowiek, który ma bogaty sposób myślenia.

Pasywnie czy aktywnie?

sierpień 17th, 2009 2 comments

Zastanawiające jest to, że większość osób wybiera aktywny sposób zarabiania pieniędzy. O co mi chodzi? Aktywny sposób to taki, w którym bez aktywności nie ma wypłaty. Czy jest to samozatrudnienie czy etat, sytuacja wygląda podobnie.

Zastanawiałem się ostatnio dlaczego tak właśnie jest. Doszedłem do wniosku, że brakuje nam po prostu cierpliwości.

Wiem czym jest etat i jak czasami trzeba ciężko pracować za pieniądze, które mogą nie wystarczyć do kolejnej wypłaty. Druga sprawa to taka, że minimum 40 godzin tygodniowo przeznaczamy na pracę. Mówię minimum bo samozatrudnienie pochłania czasami dwa razy więcej.

Dopóki jednak nie mamy pasywnych pieniędzy, to jesteśmy niewolnikami. Może nie wygląda to tak jak tradycyjnie miało to miejsce w przeszłości ale jesteśmy uwiązani z daną pracą i boimy się, że ją stracimy, czasem zgadzając się na wręcz śmieszne wynagrodzenie.

Dlaczego więc tak niewiele osób bierze sprawy w swoje ręce? Bo większość podświadomie przyjmuje, że za miesiąc będzie wypłata od pracodawcy, natomiast kiedy zaczynamy tworzyć własny biznes i nieważne czy będzie to nasz biznes tworzony od podstaw, czy np. MLM z myślą o pasywnym zarabianiu w perspektywie przyszłości, to prawda jest, że efektów czasami nie widać przez pewien okres. Przez ten okres na pewno trzeba ciężko pracować, żeby później nie pracować wcale.

Tego jednak obawia się większość z nas. Sam również miałem i nadal czasem mam podobne obawy, że coś może nie wyjść. Czy jednak nie warto podjąć wyzwanie. Jeżeli tego nie zrobisz Ty czy ja to tak naprawdę za pewien czas można tego bardzo żałować.

Dlatego też najlepszą motywacją (moim zdaniem) jest zdanie sobie sprawy z tego, że jeżeli aktualne zajęcie nie daje zadowalających efektów, to za 5, 10 czy 15 lat również ich nie da. Owszem, dojście do pasywnych zarobków, które pokrywać będą wszelkie potrzeby może zająć pewien czas. Z tym właśnie jest największy problem w myśleniu większości ludzi. Świadomość tego, że nie da się czegoś zrobić za miesiąc sprawia, że nie podejmujemy wyzwań.

Sam rozpocząłem pewien czas temu działania zmierzające do osiągnięcia pasywnego dochodu. Wiem, że zmierzam w tym kierunku i że osiągnę ten cel. Przez ten blog chcę również aby jak najwięcej osób odnalazło swoje narzędzia i metody aby osiągnąć to samo.

Jedyną kwestią jest decyzja a później działanie. Bez tego nic się nie zmieni :)

Jedynie 6 osób.

lipiec 20th, 2009 2 comments

Powodzenie w życiu i osiąganie celów, wspaniałe wycieczki, ładne domy i nowe samochody to rzeczy, o których marzy większość z nas. Jedni tylko marzą, inni próbują coś robić, jednak po pierwszych niepowodzeniach odpuszczają, natomiast jeszcze inni walczą do końca i osiągają to co sobie zamierzyli.

Nie da się więc ukryć, że kluczową sprawą jest działanie. Bez tego nawet najwspanialsze cele pozostaną marzeniami. Osiągnięcie sukcesu to jednak wiele czynników, które wpływają na to jak szybko go osiągamy.

Jednym z kolejnych jest nasze otoczenie. Najbliższe, te, z którym spędzamy najwięcej czasu. Kiedyś usłyszałem, że właśnie 6 osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu to Twoja przyszłośc. Jak to należy rozumieć? Te 6 osób i ich osiągnięcia oraz sposób w jaki żyją wyznaczają Twoje życie.

Nie mówię, że to oni są winni, że na przykład nie wiedzie Ci się w życiu. To Ty dobierasz ludzi, z którymi spędzasz czas. Jeżeli chcesz być niezależnym finansowo, to spędzaj go z tymi, którzy to osiągnęli a nie z kimś kto wiecznie narzeka na brak pieniędzy.

To może wydać się na początku trudne bo ciężko jest zrezygnować z tych przyjemnych spotkań w barze lub wspólnego oglądania meczów. Czy jednak tak spędzany czas sprawia, że coś zmieniło się w Twoim życiu?

Kontakt z tymi samymi ludźmi jest również hamujący dla Twojej kreatywności. Trudno Ci wpaść na nowy pomysł, który mógłby dla Ciebie np. przynosić pasywne pieniądze.Ty może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale tak właśnie jest.

Aby więc zmienić swoje życie na lepsze, musisz pomyśleć o tym czy sposób myślenia osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu jest odpowiedni dla osiągnięcia Twoich celów. Jeżeli nie to musisz pomyśleć o tym aby poznać ludzi, którzy taki właśnie sposób myślenia mają a najlepiej, jeśli osiągnęli to co ty chcesz mieć.

Co natomiast z dotychczasowymi znajomymi? Nie mówię, że masz się od nich odwracać ale na pewno powinieneś ograniczyć czas, który z nimi spędzasz. No chyba, że jak powiedziałem wcześniej, odpowiada Ci to wszystko co osiągnęli Twoi najlepsi znajomi. Nic w tym złego ale nie szukaj później winnych, że nie masz tego czy tamtego.

Nie oczekuj perfekcji

lipiec 6th, 2009 No comments

Łatwo da się zauważyć, że bardzo wiele osób, zanim obierze drogę do budowania własnej niezależności finansowej, chce aby wszystko czego się podejmą było perfekt. Zarówno biznes, oni sami jak cały przebieg działalności odbywał sie bez najmniejszych problemów.

Czy taka sytuacja może mieć w ogóle miejsce?

Moim zdaniem perfekcjonizmu nie da się osiągnąć. Można do niego dążyć (a nawet trzeba) i cały czas ksztsałcić się w kierunku, który obraliśmy za nasz biznes. Można być świetnym w danym temacie. Można mieć również tytuł doktora. Nie oznacza to jednak, że w dalszym ciągu nie można pogłębiać swojej wiedzy. Gdyby tak było, to ludzie przestaliby się dalej rozwijać, bo przecież byliby juz idealni i dalszy proces rozwoju byłby niemożliwy z racji ich perfekcjonizmu.

Dlaczego w ogóle piszę o tym?

Bo ludzie za dużo uwagi skupiają na tym, czego nie wiedzą i na czym się nie znają zamiast zacząć działać. Wiele pomysłów biznesowych na pewno w ten sposób przyszło i odeszło. Działo się tak i nadal będzie właśnie dlatego, że chcemy być perfekt. Sądzę jednak, że działanie i chęć do ciągłego rozwoju sprawiają głównie to, że ludzie osiągają sukces a ciągłe rozmyślanie o idealnym biznesie może przynieść jedynie … stratę czasu.

Wszystko co genialne jest proste

czerwiec 18th, 2009 No comments

Jakoś tak się przyjęło, że przeważnie wszystko do czego się zabieramy, zaczynamy komplikować. Oczywiście sam nie jestem wyjątkiem. Bardzo często zdarzało mi się, że miałem jakiś pomysł albo też chęci do działania i po pewnym, krótszym bądź dłuższym czasie wszystko zaczynało się komplikować.

Powiedzmy, że masz pomysł na książkę lub biznes. Jesteś podekscytowany tym wszystkim. Oczywiście nie od razu zabierasz się do realizacji, ale zaczynasz rozmawiać o tym ze znajomymi rodziną i samemu rozmyślasz. Od tego momentu wszystko zaczyna się komplikować. Dlaczego? A no między innymi dlatego, że pojawiają się wątpliwości i zaczynasz wątpić w sukces. Słuchasz rad i albo zaczynasz podchodzić do zadania jakby miało to być nie wiadomo jak trudne, albo rezygnujesz.

Znam to z autopsji. Przekonuję się jednak, że małymi, i co najważniejsze PROSTYMI krokami można osiągnąć wielkie rzeczy. Jeśli podejdziesz do problemu lub zadania jak do całości i będziesz chciał wszystko zrobić od razu to najpewniej nic z tego nie wyjdzie. Jeżeli jednak zaczniesz działać wykorzystując proste metody, to szansa na powodzenie jest dużo bardziej większa.

Ma to zastosowanie w każdym aspekcie życia. W zarabianiu pieniędzy również. Dobrym przykładem mogą być programy partnerskie lub MLM. Jeżeli będziesz chciał od razu zrobić wielki sukces i zacząć od zaraz zarabiać wielkie pieniądze to najpewniej zrezygnujesz szybko zaś małe i proste kroki w kierunku zapisanego celu mają ogromną szansę powodzenia. Ważne jest jednak aby te kroki robić systematycznie :-)

Bardzo fajnie widać to jak potrafimy komplikować sobie swoje działania na przykładzie MLMu. Kiedy potencjalni partnerzy poznają temat, to przeważnie można usłyszeć “Tak, ja wszystko rozumiem.”

Co dzieje się później? Próbują robić wszystko po swojemu. Mają nakreślony plan, który zaleca firma (nie zawsze jest idealny ale jest) ale mimo wszystko zaczynają sami sobie komplikować całość. Efekt jest taki, że albo tracą mnóstwo czasu, albo po prostu rezygnują i wszystko zganiają na firmę i “cały ten MLM”.

Skąd to wiem? Bo sam tak robiłem. Jaki jest tego efekt? Straciłem mnóstwo czasu. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło. Zrozumiałem dzięki temu, że najlepiej stosować proste kroki a po pewnym czasie efekt na pewno przyjdzie.

Nawiasem mówiąc, temat uproszczenia sobie życia fajnie opisuje Pani Anna Opala w książce “To takie proste”. Warto jest skorzystać z takiej wiedzy, zwłaszcza wtedy kiedy nie mamy pomysłu jak samemu sobie  uprościć drogę do własnego szczęścia.

Jedynie dwie rzeczy…

… mogą znacznie przyśpieszyć drogę do niezależności finansowej.

Być może wydaje się to dziwne, ale taka jest prawda. Jedynie dwie czynności mogą sprawić, że dosłownie każdy może stać się osobą niezależną finansowo.

Na początek warto jest się zastanowić, czym ta niezależność jest. Dla mnie osobiście jest to stan, gdzie dochód pasywny przewyższa koszty związane z codziennym życiem.

Co jednak z czynnościami, które mogą przyśpieszyć osiągnięcie takiego stanu? O tym świetnie opowiada Sebastian Schabowski. Aby przekonać się o czym jest mowa, odsyłam najpierw do ankiety, którą należy wypełnić, aby obejrzeć 15- minutowy film.

Podstawy sukcesu od P.T.Barnum’a

kwiecień 21st, 2009 No comments

Parę dni skończylem sluchanie audiobook’a (pierwszy raz wybrałem tę formę przekazu :) ) autorstwa P.T.Barnum’a pt.“Sztuka zdobywania pieniędzy”. Przyznam szczerze, że ciekawiło mnie co może mieć do powiedzenia osoba, która zbiła majątek w XIX wieku głównie w branży rozrywkowej.

Prawdę mówiąć był on milionerem, co w tamtym czasie znaczyło, że posiadał naprawdę sporo pieniędzy.

Muszę więc przyznać, że pan Barnum w sposób bardzo prosty przekazuje to co ma do powiedzenia na temat zdobywania bogactwa. Na początku myślałem, że w sumie żadnych nowości się z tej publikacji nie dowiem.

Kiedy jednak przesłuchałem ją drugi raz, zrozumiałem, że to podstawowe rzeczy, które na codzień się zaniedbuje powodują, że albo osiągamy sukces albo też ciągle żyjemy sfrustrowani.

Warto więc chociażby z powodu uzmysłowienia sobie podstawowych rzeczy zapoznać się z treścią ebooka lub audiobooka “Sztuka zdobywania pieniędzy”. Zdobywanie pieniędzy nie jest wcale takie trudne, jeśli sami tego nie komplikujemy.

Jeden z przykładów na to jak … marnujemy swój czas.

kwiecień 13th, 2009 No comments

Czy zastanawiamy się czasem nad tym jak dużo czasu poświęcamy na rzeczy zbędne?

Czy Ty sam możesz prześledzić swój dzień i określić jak sporo czasu dziś zmarnowałeś? Na pewno nie jest to łatwe zadanie. Dobrze jest jednak to sobie uzmysłowić.

Ostatnio usłyszałem ciekawe stwierdzenie, które powiedział Sebastian Schabowski. Jak myślisz, gdzie możesz dostać darmowy lunch? Odpowiedź jest prosta i trochę zaskakująca. W pułapce na myszy :-)

O czym dalej mówił Sebastian? Mówił o tym, że często zachowujemy się na co dzień tak jakbyśmy mieli otrzymać wszystko co w życiu chcemy od tak. Z niczego, bez żadnej akcji z naszej strony.

Co jest jednak istotne? Marnujemy czas, który można by przeznaczyć na działanie lub planowanie działania. Dlaczego? Bo skupiamy swoje myśli na np. wygranej w dużego lotka lub, że wygramy coś gdzieś i najlepiej, żeby jeszcze otrzymać za darmo los na loterię.

Nie wiem, być może gdzieś takie przypadki się zdarzyły, jednak jeśli nawet, to jestem przekonany, że większe szanse na szczęście i bogactwo w życiu można osiągnąć poprzez własne zaplanowane działanie, niż czekając aż sukces nas napadnie.

To, że o tym piszę nie oznacza, że jestem inny. Ważne jest jednak to aby uzmysłowić sobie to, że oczekiwanie i samo marzenie nic nie da. Wszystko bowiem musi być poparte akcją. Owszem marzenie, cel i plan jego osiągnięcia musi powstać w głowie, ale jeśli w niej pozostanie, to sytuacja wokół nas również nie pójdzie w lepszą stronę.

Podsumowując to o czym napisałem wyżej, chcę podkreślić, że granie na loteriach konkursach czy czynkowliek innym, co miałoby nam przynieść większą gotówkę lub też inne nagrody, nie jest niczym negatywnym.

To co jest ważne, to fakt, że większość z nas jedynie w takiej metodzie upatruje swojej szansy na szczęśliwe i dostatnie życie. Moim zdaniem, połowa czasu i energii, które marnujemy w „oczekiwaniu na cud”, przeznaczona na konkretne działania może sprawić, że jakość życia każdego bez wyjaku mogłaby ulec pozytywnej zmianie :-) Jedyne co trzeba zrobić to… zacząć działać.

Przepis na sukces

kwiecień 4th, 2009 No comments

autorem artykułu jest Daniel Janik


Jaki masz plan? Na dzisiaj, na jutro i na resztę życia (albo przynajmniej na 10 lat)?



Hmmm, nie masz planu?



To skąd wiesz czy Ci się coś udaje lub nie udaje? Skąd wiesz czy jest dobrze czy źle, skoro nic nie zakładałeś? Przecież nie jesteś w stanie stwierdzić czy idziesz do przodu czy do tyłu. Nie możesz tego wiedzieć, bo nie masz żadnego punktu odniesienia, nie masz celu, do którego byś dążył ani planu jego realizacji. Wprawdzie wydaje Ci się, że się poruszasz, ale może po prostu kręcisz się w kółko?



To jest jak z gotowaniem obiadu, gdy nie wiesz jakie danie przyrządzić. Otwierasz wtedy lodówkę i wrzucasz wszystko, co tylko tam znajdziesz. Może coś z tego wyjdzie, może będzie nawet bardzo dobre a może nie będzie się tego dało w ogóle zjeść…



Jeden czy nawet dziesięć obiadów można sobie odpuścić i nie zjeść, ale żeby odpuszczać życie? Przecież mamy je tylko jedno! I jest ono zarówno długie jak i baaaardzo krótkie.



Przygotuj więc przepis na życie a’la Ty i spraw, by była to najlepsza potrawa, jaką będziesz mieć okazję w życiu jeść.



Przygotuj podstawę dania, czyli siebie. Teraz otwórz górną szafkę i poszukaj w małym koszyczku, gdzieś głęboko na końcu, torebkę z Twoją pasją, z tym, co uwielbiasz robić i robiłbyś lub robiłabyś to nawet za darmo. Wyciągnij ją i nasmaruj nią podstawę dania. Natrzyj ją porządnie, tak, by jej zapach był charakterystyczny dla całego dania.



Ok. Dopraw to odrobiną motywacji, dorzuć postanowienie o ciągłym rozwoju, o tym, że każdego dnia będziesz zwiększał wartość dania. Do tego dodaj wiarę w siebie i własne możliwości. Następnie posiekaj najdrobniej, jak tylko potrafisz a później zmiażdż strach i lęk przed porażką. Do tego dorzuć jeszcze w całych kawałkach odwagę, wytrwałość i zdecydowanie.



Teraz to wszystko wymieszaj i gotuj… całe życie. Danie będzie wyśmienite. Gwarantuję!



Aha, byłbym zapomniał o jeszcze jednej ważnej sprawie. Dziel się tym daniem z innymi – nie tylko z rodziną i przyjaciółmi. Pozwól, by inni także cieszyli się tym wspaniałym aromatem i smakiem!



Smacznego!





PS. Będą takie dni, że będzie wydawało Ci się, że danie jest do wyrzucenia… Uzbrój się wtedy w cierpliwość i dodaj odrobinę inspirującej lektury lub filmu i na nowo zacznij się cieszyć wyśmienitym smakiem i zapachem tej fantastycznej potrawy.



PPS. Więcej szczegółowej wiedzy o tym, jak osiągnąć w życiu sukces oraz jaką drogę przejść od marzeń do ich realizacji znajdziesz w moim najnowszym ebooku pt. “Od marzeń do realizacji”. Sięgnij po niego już teraz.





Daniel Janik jest twórcą serwisu o sukcesie – SukcesMisja.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl